Nocna prohibicja w całej Polsce. Pałac zabrał głos. "Nie przesądzamy"

Czy prezydent Karol Nawrocki zgodzi się na nocny zakaz sprzedaży alkoholu w całej Polsce? W parlamencie trwają prace nad odpowiednimi przepisami w tej sprawie. W koalicji pojawiają się doniesienia o "ponadpartyjnej zgodzie". Tymczasem Kancelaria Prezydenta RP tonuje nastroje.

Karol NawrockiKarol Nawrocki
Źródło zdjęć: © East News | Marysia Zawada/REPORTER
Paweł Gospodarczyk

Otoczenie prezydenta zastrzega, że prace w parlamencie nad projektem nocnej prohibicji nie zostały zakończone, a ich ostateczny kształt nie jest obecnie znany. "Prezydent podejmuje decyzję w sprawie ustawy po zakończeniu procesu legislacyjnego w Parlamencie i przedstawieniu jej przez Marszałka Sejmu do podpisu" - wskazuje biuro prasowe Kancelarii Prezydenta RP w odpowiedzi na pytania money.pl.

Z tego względu na obecnym etapie nie przesądzamy, jaka będzie decyzja Prezydenta wobec rozwiązań, które mogą jeszcze ulec zmianie w toku dalszych prac parlamentarnych - wyjaśniła Kancelaria Prezydenta RP.

Nocna prohibicja w całej Polsce. Szlifują projekt w koalicji

Temat nocnej sprzedaży alkoholu podjęły zarówno Lewica, jak i Polska 2050. Obie partie złożyły we wrześniu 2025 r. w Sejmie poselskie projekty zmian w ustawie o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi. Po pierwszym czytaniu - w styczniu 2026 - oba projekty zostały skierowane do prac w Komisji Zdrowia, a następnie w podkomisji.


WIDEO
Referendum Nawrockiego pod ostrzałem. "To niczego nie zmieni"


29 lipca Sejmowa Komisja Zdrowia przyjęła sprawozdanie podkomisji. Za projekt wiodący przyjęto projekt Lewicy, który został uzupełniony o część propozycji z projektu Polski 2050. Projekt z poprawkami przeszedł do drugiego czytania w Sejmie.

Poprawki, które przyjęła Komisja Zdrowia, dotyczą głównie wykreślenia ze sprawozdania podkomisji przepisów, które na tym etapie wydłużyłyby prace nad projektem w związku z koniecznością notyfikacji w Komisji Europejskiej. Chodzi o obowiązek, który dotyczy niektórych przepisów, w tym ograniczających sprzedaż alkoholu.

Z tego samego powodu posłowie PiS nie zgłosili na Komisji poprawki zakazującej sprzedaży tzw. małpek, czyli alkoholu w opakowaniach mniejszych niż 300 ml. Przyjęto, że ta poprawka, podobnie jak kilka innych sygnalizowanych przez posłów z różnych klubów, zostanie rozpatrzona podczas drugiego czytania. Także wówczas mają zostać ponownie dodane przepisy wypracowane w podkomisji, a wykreślone z powodu zagrożenia wydłużeniem procesu legislacyjnego.

Jak tłumaczyła w swoich mediach społecznościowych posłanka Polski 2050 Wioleta Tomczak, Komisja Zdrowia przyjęła następujące rozwiązania:

  • zakaz reklamy i promocji wszystkich alkoholi, w tym piwa;
  • zakaz nocnej sprzedaży w całej Polsce w godzinach 22.00–6.00 (nie dotyczyłby gastronomii);
  • możliwość rozszerzenia przez samorządy trwania zakazu na godziny 21.00–9.00;
  • obowiązek weryfikacji wieku kupującego w razie wątpliwości;
  • ostrzeżenia zdrowotne na opakowaniach;
  • wyższe opłaty za koncesje, niewaloryzowane od 2003 r.;
  • kary sięgające nawet miliona złotych za łamanie przepisów.

Jak tłumaczy w rozmowie z money.pl Wioleta Tomczak, która jest przedstawicielką wnioskodawców projektu Polski 2050, drugie czytanie projektu w Sejmie może zostać przeprowadzone we wrześniu, podczas drugiego posiedzenia po przerwie wakacyjnej.

To była przeszkoda dla prezydenta? "Wycofano pomysł"

Posłanka ocenia, że jeśli ustawa zostanie przyjęta przez parlament i trafi do podpisu na biurko prezydenta Karola Nawrockiego, z uzyskaniem tego podpisu nie powinno być problemu. Wszystko dlatego, że z projektu wycofano pomysł na fundamentalną zmianę dla stacji paliw - początkowo zarówno Lewica, jak i Polska 2050 chciały, by alkohol w ogóle zniknął ze stacyjnych półek. - Wiem, że dla Pałacu to była główna przeszkoda - tłumaczy nam Tomczak.

I wyjaśnia, że jej koledzy z partii od stycznia byli w kontakcie z Pałacem Prezydenckim i prowadzili dialog w sprawie zmian dotyczących handlu alkoholem w Polsce.

Ostatecznie w aktualnej wersji projektu alkohol na stacjach paliw miałby być dostępny za dnia, a zakaz sprzedaży obowiązywałby tylko od 22 do 6 - tak jak w przypadku pozostałych sklepów. Jak tłumaczy Wioleta Tomczak, otoczenie Karola Nawrockiego m.in. zgłaszało obawy, że jeśli stacje paliw zostaną objęte całkowitym zakazem sprzedaży alkoholu - również w dzień - to obok nich zaczną powstawać sklepy monopolowe, które będą chciały tę sytuację wykorzystać.

- Pan prezydent miał wątpliwości co do zakazu sprzedaży alkoholu na stacjach paliw, więc teraz nie widzę powodów, by miał nie podpisać tej ustawy - dodaje.

Wybrane dla Ciebie