Zwodowany w sobotę moduł dziobowy waży ok. 4 tysiące ton. Operacja zsunięcia i zanurzenia na pontonie trwała kilkanaście godzin. Po godz. 13 element uzyskał pływalność i bezpiecznie unosił się na Odrze. Dwa pozostałe moduły, zacumowane od kwietnia, czekają na połączenie z nową częścią.
Szczecin. Zwodowali ostatni moduł pływającego doku
Obecny na wodowaniu wiceminister infrastruktury Arkadiusz Marchewka powiedział, że w ten sposób powstanie "największy dok w tej części Bałtyku, który da szczecińskiemu przemysłowi stoczniowemu nowe szanse".
Tutaj będą mogły być remontowane największe statki, które wchodzą do szczecińskiego portu - powiedział Arkadiusz Marchewka. Przypomniał też o ponad 240 mln zł wsparcia dla "Wulkana" i "Gryfii".
WIDEO"Dantejskie sceny". Mówi, co dla rynku oznaczał brexit
Marchewka podkreślał, że za postęp inwestycji odpowiadają przede wszystkim szef produkcji Grzegorz Huszcz i prezes Radosław Kowalczyk, który - jak ocenił wiceminister - "postawił stocznie na nogi". - To jest największa konstrukcja, jaka kiedykolwiek powstała w Stoczni Szczecińskiej. Pokazuje światu, że potrafimy, że robimy to bardzo sprawnie. Ten trzeci moduł, 4 tysiące ton, został zmontowany w zaledwie 13 tygodni - przyznał Radosław Kowalczyk.
Kowalczyk oceniał też, że Gryfia z takim "narzędziem pracy" zdobędzie nowych klientów i będzie mogła "podnieść, wydokować, wyserwisować" statki dłuższe niż 230 metrów. Przy projekcie pracowało ponad tysiąc osób, a w zależności od etapu zaangażowanych było od 200 do 700 stoczniowców.
Zgodnie z harmonogramem dok ma być gotowy w lipcu 2027 r. Koszt inwestycji ma zamknąć się poniżej 400 mln zł. Budowa doku dla Gryfii ruszyła w 2021 r., ale inwestycja była niedoszacowana. Wcześniej koszty szacowano na 130 mln zł, potem na 160-180 mln zł. Dok ma ważyć ponad 12 tys. ton i umożliwi "Gryfii" dokować statki o masie do 24 tys. ton.
Spawanie ma odbywać się w osłonowym tunelu wykonanym w "Wulkanie" i zanurzonym przy dnie doku. Grzegorz Huszcz zaznaczył, że wszystkie spoiny są odpowiednio badane ultradźwiękami, a nawet roentgenem. Dyrektor produkcji zapowiedział czarne poszycie zewnętrzne, zielony pokład roboczy i żółte kilbloki.
Cały dok powstaje dla Morskiej Stoczni Remontowej "Gryfia", która zatrudnia ok. 450 osób. Na terenie "Wulkana" działa kilkadziesiąt firm, w których pracuje łącznie 2-2,5 tys. osób.
źródło: PAP