Sanatorium bez kolejki. Jak przyspieszyć darmowy wyjazd na NFZ?

Czas oczekiwania na wyjazd do sanatorium w 2026 r. wynosi nawet 12 miesięcy. Portal Samorządowy przypomina jednak, że pacjenci mają szansę na ominięcie kolejki. Rozwiązaniem są tak zwane zwroty. Pozwala to na rozpoczęcie leczenia w zaledwie kilka dni.

emeryci emerytura ławka park senior emeryt spacer seniorzyPobyt w sanatorium
Źródło zdjęć: © money.pl | Rafał Parczewski
Robert Kędzierski

Długość kolejki do uzdrowiska zależy od regionu, w którym mieszka pacjent. Serwis Biznesinfo.pl donosi, że najkrócej na wyjazd czekają mieszkańcy północno-wschodniej Polski. Najdłuższe terminy obowiązują z kolei na Dolnym Śląsku oraz na Śląsku. Czas oczekiwania zależy przede wszystkim od liczby chętnych oraz limitu miejsc, które oferują poszczególne ośrodki.


WIDEO
Od malucha do listy najbogatszych Polaków. Tak zbudowali znaną polską markę


Sposób na ominięcie kolejki do sanatorium

Istnieje metoda, która pozwala na znaczne przyspieszenie wyjazdu. "Dziennik Gazeta Prawna" informuje o puli tak zwanych zwrotów. Są to miejsca, z których inni pacjenci zrezygnowali w ostatniej chwili. Terminy te wracają do Narodowego Funduszu Zdrowia. Urzędnicy proponują je kolejnym osobom z listy. Dzięki temu kuracjusz może pojechać na turnus już po kilku dniach od telefonu z oddziału.

Z tej opcji skorzystają osoby, którym urzędnicy zatwierdzili już skierowanie oraz przydzielili numer w kolejce. Fundusz wymaga również, aby od poprzedniego pobytu pacjenta w uzdrowisku minęło 18 miesięcy. Informacje o wolnych miejscach pacjenci zdobędą w swoim oddziale NFZ lub przez telefon. Dziennikarze "DGP" zaznaczają, że takie oferty znikają bardzo szybko. Pacjent musi podjąć decyzję natychmiast, bez czasu na długie zastanawianie się nad terminem.

Kto jedzie na turnus poza kolejnością?

Warto dodać, że przepisy chronią pewne grupy obywateli. Niektórzy pacjenci jadą do sanatorium poza standardową kolejką. Do tej grupy należą inwalidzi wojenni i wojskowi, a także kombatanci oraz weterani. Prawo do szybszego wyjazdu mają również osoby z tytułem zasłużonego honorowego dawcy krwi oraz dawcy przeszczepów.

Pobyt w sanatorium z ramienia NFZ trwa zazwyczaj 21 dni. Wyjazd ten wiąże się z wydatkami. Kuracjusz musi sam zapłacić za zakwaterowanie oraz wyżywienie. Ostateczny cennik zależy od pory roku oraz standardu pokoju, na który zdecyduje się pacjent. Pracownik, który jedzie na taki turnus, musi wziąć urlop wypoczynkowy lub bezpłatny w swoim miejscu pracy. Skierowanie z NFZ nie daje automatycznego prawa do zwolnienia lekarskiego. Lekarz wystawi dokument L4 tylko wtedy, gdy uzna pacjenta za niezdolnego do pracy.

Sanatorium z ZUS – prewencja rentowa

Zupełnie inaczej wyglądają wyjazdy, które organizuje Zakład Ubezpieczeń Społecznych w ramach prewencji rentowej. Taka rehabilitacja ma na celu przywrócenie pacjentowi zdolności do pracy. Turnus z ZUS trwa 24 dni i jest darmowy.

Instytucja pokrywa koszty leczenia, noclegu, jedzenia oraz dojazdu do ośrodka. W tym przypadku pacjent przebywa na obowiązkowym zwolnieniu lekarskim przez cały okres trwania turnusu.

Wybrane dla Ciebie