Polacy mają tam tysiące mieszkań. Nastąpił zwrot. Sąd unieważnił prawo
Hiszpania będzie musiała zlikwidować centralny rejestr najmu krótkoterminowego, choć uruchomiła go zaledwie rok temu, dostosowując się do unijnych przepisów. Po wyroku Sądu Najwyższego właściciele nieruchomości zyskali też prawo do ubiegania się o zwrot opłat za obowiązkową rejestrację - podaje "Gazeta Wyborcza".
Jak opisuje "Gazeta Wyborcza", Hiszpania jako jedna z pierwszych wdrożyła unijne przepisy dotyczące najmu krótkoterminowego. Centralny rejestr Registro Único de Arrendamientos wystartował na początku 2025 r., a od lipca wpis do niego stał się obowiązkowy dla właścicieli oferujących mieszkania na platformach takich jak Airbnb czy Booking.com. Każdy gospodarz musiał uzyskać numer rejestracyjny NRUA i umieszczać go w swoich ogłoszeniach.
Rozwiązanie było efektem unijnych regulacji przygotowanych po tym, jak gwałtowny rozwój najmu krótkoterminowego zaczął powodować problemy w wielu europejskich miastach. Brak skutecznego nadzoru nad rynkiem sprzyjał koncentracji apartamentów turystycznych w centrach, co prowadziło m.in. do uciążliwości dla mieszkańców i ich wyprowadzki z najbardziej obleganych dzielnic.
Hiszpański system okazał się jednak krótkotrwały. Jak wskazuje Agnieszka Marciniak-Kostrzewa, założycielka Agnes Inversiones, w czerwcu 2026 r. opublikowano wyrok hiszpańskiego Sądu Najwyższego, który unieważnił przepisy dotyczące państwowego rejestru oraz obowiązku uzyskiwania numeru NRUA.
Majątek nie jest twój? Filozof radzi, jak żyć spokojniej
Ekspertka wyjaśnia, że sąd uznał, iż państwo nie miało kompetencji do tworzenia centralnego systemu, który dublował funkcjonujące już rejestry prowadzone przez wspólnoty autonomiczne.
Państwo nie może narzucać przepisów
Na ten problem zwraca uwagę również Miquel Bordas Prószyński, wiceprzewodniczący Komitetu ds. Nieruchomości Polsko-Hiszpańskiej Izby Gospodarczej. Tłumaczy, że zgodnie z orzeczeniem regulowanie najmu turystycznego należy przede wszystkim do kompetencji wspólnot autonomicznych, dlatego państwo nie mogło narzucić jednolitego systemu rejestracji dla całego kraju - podaje "Gazeta Wyborcza".
Jak podkreśla, konsekwencją wyroku jest zniesienie obowiązku uzyskiwania numeru NRUA. Nie oznacza to jednak całkowitej likwidacji obowiązków właścicieli mieszkań. Nadal muszą oni stosować się do przepisów obowiązujących w regionie, w którym znajduje się nieruchomość.
Przykładem jest Andaluzja, gdzie – jak przypomina Agnieszka Marciniak-Kostrzewa – nadal obowiązuje wymóg wpisu do regionalnego Rejestru Turystyki Andaluzji oraz posiadania licencji turystycznej. W przypadku nowych nieruchomości konieczne jest również sprawdzenie, czy wspólnota mieszkaniowa nie wprowadziła zakazu prowadzenia najmu turystycznego.
Ekspertka zaznacza jednocześnie, że właściciele, którzy byli zobowiązani do uzyskania numeru NRUA, będą mogli ubiegać się o zwrot opłaty wniesionej za jego wydanie.
Choć centralny rejestr zostanie zlikwidowany, nie oznacza to końca kontroli rynku. Nadal działać będzie Cyfrowa Platforma Danych Najmu, za pośrednictwem której platformy internetowe będą przekazywać informacje o wynajmie krótkoterminowym właściwym wspólnotom autonomicznym i samorządom. To one pozostaną odpowiedzialne za nadzór nad rynkiem oraz egzekwowanie obowiązujących przepisów.
Przypomnijmy, że boom na nieruchomości w Hiszpanii trwa wśród Polaków od kilku lat. Jak wynika z danych urzędu Registradores de España, w trzecim kwartale 2024 roku Polacy stanowili w Hiszpanii czwartą najliczniejszą mniejszość, jeśli chodzi o inwestorów w nieruchomości (5,32 proc.). Był to najwyższy wzrost wśród cudzoziemców (o 0,69 pkt proc. względem wcześniejszego kwartału). W 2024 r. Polacy kupili tam rekordową liczbę prawie 4,2 tys. nieruchomości.