PiS wspierało tę inwestycję. W Łodzi mają inny plan

Uczelnia rezygnuje z kosztownego remontu zabytkowego budynku w centrum Łodzi i szuka dla niego kupca. Rządowe miliony, które uniwersytet otrzymał na ten cel od poprzedniej władzy, nie przepadną. Władze państwowe wydały zgodę na zmianę planów inwestycyjnych.

Co z inwestycją wspieraną przez poprzedni rząd?Co z inwestycją wspieraną przez poprzedni rząd?
Źródło zdjęć: © KPRM | KPRM, Pixabay
Robert Kędzierski

Uniwersytet Łódzki po raz czwarty próbuje sprzedać zabytkową kamienicę przy ulicy Sienkiewicza 21. Budynek jest znany w mieście z powodu charakterystycznego muralu z czasów PRL. Cena wywoławcza wynosi obecnie 11 milionów złotych. Poprzednie przetargi zakończyły się brakiem ofert, ponieważ na rynku nieruchomości zabrakło chętnych inwestorów. Uczelnia czeka na nowe propozycje do 25 czerwca.

Budynek powstał pod koniec dziewiętnastego wieku. Przez lata służył różnym celom, a w okresie transformacji ustrojowej przeszedł na własność uniwersytetu. Uczelnia umieściła tam wydziały filologiczne, ale po ich przeprowadzce obiekt opustoszał i zaczął niszczeć.

"Polski w Waszyngtonie nie ma". Michta ostro o bezpieczeństwie

Zamiast remontu będzie sprzedaż

Jeszcze kilka lat temu koncepcja była zupełnie inna, a władze uniwersytetu planowały gruntowny remont obiektu. Uczelnia pozyskała na ten cel duże wsparcie finansowe pod koniec kadencji rządu Prawa i Sprawiedliwości. Były to skarbowe papiery wartościowe o łącznej wartości kilkudziesięciu milionów złotych. Decyzje w tej sprawie podpisywali ówczesny minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek oraz premier Mateusz Morawiecki. W budynku miały powstać centra badawcze, przestrzenie wystawowe oraz pokoje dla gości.

Zmiana planów wynika z bardzo wysokich kosztów. Uczelnia ogłosiła trzy przetargi na przebudowę kamienicy, ale potencjalni wykonawcy oczekiwali kwot, które znacznie przekraczały uniwersytecki budżet. Po zmianie władz na uczelni nowy rektor zweryfikował strategię inwestycyjną.

– Po pierwsze, remont kosztowałby ponad 90 milionów złotych, a takich środków uniwersytet na ten cel nie ma. Nawet z zabezpieczeniem ze strony ministerstwa. Druga rzecz to utrzymanie kolejnego budynku, w którym nie odbywałyby się zajęcia. To byłoby zbyt duże obciążenie dla budżetu uczelni. Był oczywiście pomysł na »Motyla«, ale obecnie nie chcemy rozbudowywać bazy naszych nieruchomości. Jednocześnie bardzo chcielibyśmy, aby kamienica trafiła w dobre ręce – mówi profesor Rafał Matera w rozmowie z dziennikiem "Wyborcza".

Rządowe miliony na nowy cel

Rezygnacja z remontu wywołała pytania o przyszłość rządowej dotacji. Pieniądze jednak nie wrócą do budżetu państwa, ponieważ obecny rząd wyraził zgodę na ich zatrzymanie w Łodzi.

– Środki, o których mowa, nie były wystarczające na realizację inwestycji, ale Uniwersytet Łódzki ma też obecnie inne potrzeby. Jest zgoda premiera i ministra finansów na zmianę przeznaczenia tych środków; zostaną wykorzystane na inne cele inwestycyjne – informuje Marcin Kowalczyk z biura prasowego uczelni na łamach "Wyborczej".

Biblioteka zamiast kamienicy

Fundusze posłużą do sfinansowania innej ważnej przebudowy. Uniwersytet przeznaczy je na modernizację głównej Biblioteki Uniwersytetu Łódzkiego. Gmach ten powstał w 1960 r. według projektu Edmunda Orlika i Eugeniusza Budlewskiego. Eksperci od architektury uznają go za perłę powojennego modernizmu. Budynek wyróżnia się unikalnymi detalami, do których należą między innymi ażurowe schody oraz ceramiczne płaskorzeźby. Uczelnia planuje rozpocząć prace budowlane w 2027 r.

– Naszym marzeniem jest, żeby ten budynek dawał możliwości do wartościowych spotkań, relaksu, zabawy przez jak najdłuższą część tygodnia wszystkim zainteresowanym. Mamy już wstępną wizję i założenia programowe dla tych przestrzeni – deklaruje kanclerz uniwersytetu Maciej Sysak, cytowany przez "Wyborczą".

Wybrane dla Ciebie