Szybko sprawdzisz, jaką dostaniesz emeryturę. Sejm zdecydował

W Polsce powstanie Centralna Informacja Emerytalna. Sejm zagłosował w czwartek za przepisami, które umożliwią jej utworzenie. Za pośrednictwem CIE użytkownicy będą mieli dostęp np. do informacji poglądowej o stanie oszczędności emerytalnych i wysokości przyszłych świadczeń.

Szybko sprawdzisz, jaką dostaniesz emeryturę. Sejm zdecydowałSzybko sprawdzisz, jaką dostaniesz emeryturę. Sejm zdecydował
Źródło zdjęć: © Adobe Stock | WDnet Studio

W czwartek Sejm opowiedział się w głosowaniu przeciw odrzuceniu przez Senat ustawy o Centralnej Informacji Emerytalnej. Tym samym ustawa została przyjęta i teraz trafi do prezydenta do podpisu.

Za pośrednictwem Centralnej Informacji Emerytalnej (CIE) użytkownicy będą mieli dostęp m.in. do informacji poglądowej o stanie oszczędności emerytalnych i wysokości przyszłych świadczeń. W jednym miejscu mają być prezentowane informacje o stanie kont w filarze publicznym, czyli przede wszystkim w systemach prowadzonych przez ZUS i KRUS, prywatnym filarze pracowniczym, czyli w Pracowniczych Planach Kapitałowych (PPK) oraz w Pracowniczych Programach Emerytalnych (PPE), a także w prywatnym filarze indywidualnym: IKE, IKZE i OFE. Informacje z CIE będzie można uzyskać za pośrednictwem domeny gov.pl albo poprzez aplikację mobilną.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo


DLA CIEBIE
Biznes od środka x Mbank

Jak dodaje Interia, dzięki CIE będziemy mogli zdecydować, kto po naszej śmierci ma prawo do dziedziczenia zgromadzonych środków w ZUS. Za pośrednictwem ewidencji będzie można wskazać lub zmienić beneficjenta, a że spora grupa wpisywała taką osobę w 1999 roku, być może obecnie chce wskazać kogoś innego. - Nawet jeśli nie zostały podane dane kontaktowe, to poprzez PESEL i rejestr danych kontaktowych osoby wskazanej jako uprawniony beneficjent, poinformuje ją, że czekają na nią pieniądze - powiedział w rozmowie z portalem Bartosz Marczuk, wiceprezes PFR.

Wszystkie dane w jednym miejscu

W uzasadnieniu do projektu zaznaczono, że "Polacy nie mają komfortu panowania nad całością swoich oszczędności gromadzonych z myślą o przyszłości"; "nie ma jednego, spójnego, docelowego miejsca, gdzie taką informację można całościowo uzyskać bez konieczności zwracania się do wielu instytucji". W efekcie, jak oceniono, "powoduje to także niskie zainteresowanie oszczędzaniem, niską dyscyplinę w oszczędzaniu, a nawet potencjalnie ograniczone zaufanie do instytucji gromadzących oszczędności".

Zgodnie z ustawą za gromadzenie, porządkowanie i organizowanie informacji emerytalnych i usług elektronicznych w ramach CIE odpowiedzialny będzie Polski Fundusz Rozwoju. Na PFR będą spoczywały obowiązki zapewnienia ochrony przed nieuprawnionym dostępem do danych zgromadzonych w CIE, integralności tych danych oraz zapewnienia podmiotom obowiązanym dostępu do systemu. PFR umożliwi także integrację CIE i systemów teleinformatycznych ZUS i KRUS oraz podmiotów obowiązanych.

Opozycja bije na alarm

Podczas sejmowych prac nad ustawą na początku lipca poseł Dariusz Rosati z Koalicji Obywatelskiej podkreślał, że jego klub uważa ten projekt za niepotrzebny. - Informacje, które ma gromadzić Centralna Informacja Emerytalna, są dostarczane na bieżąco i dostępne dla wszystkich uczestników systemów wszystkich filarów emerytalnych już w tej chwili - tłumaczył.

- Na żądanie zarówno ZUS i KRUS, filar publiczny, jak i filar prywatno-pracowniczy i filar indywidualno-emerytalny dostarczają informacji o stanie rachunków, o przewidywanej wysokości świadczenia emerytalnego. Nie wiem, na jakiej podstawie rząd twierdzi, że Polacy domagają się scentralizowanego systemu informacji emerytalnej – zaznaczył.

W ocenie Rosatiego argumenty podane w uzasadnieniu ustawy, że potrzeba zbyt wielu loginów i haseł do kont są komiczne i nie uzasadniają powołania do życia nowej instytucji. Podkreślił, że rozwiązania zawarte w ustawie rodzą ryzyko nadużyć.

- Prowadzeniem CIE ma zajmować się spółka prawa handlowego PFR Portal, podległa Polskiemu Funduszowi Rozwoju, który jest instytucją podlegającą nadzorowi prezesa Rady Ministrów. Więc wszystkie dane o naszych oszczędnościach emerytalnych będzie gromadziła spółka, którą nadzoruje premier rządu, a nad którą kontrolę bieżącą sprawuje minister cyfryzacji (...). Tak się składa, że ministrem cyfryzacji jest Janusz Cieszyński, znany z tego, że w sposób ewidentny prowadził niegospodarną politykę w Ministerstwie Zdrowia – mówił.

Wybrane dla Ciebie