Rząd przyjął pakiet "Ceny Paliw Niżej", zmiany w cenach mają być widoczne na stacjach już we wtorek. Stawka VAT spada z 23 proc. do 8 proc. Akcyza została obniżona do najniższego poziomu dopuszczonego przez Unię Europejską: o 29 gr na litrze benzyny i o 28 gr na litrze oleju napędowego. Jak kierowcy oceniają ruch rządu Donalda Tuska?
- To jest po prostu parodia. Gdzie oni byli dwa tygodnie temu? Ta decyzja jest mocno spóźniona. To, co ludzie już zapłacili, to już zapłacili i tego nikt nie zwróci. Tylko cyrk robią przed świętami, że nagle są tacy za ludźmi - ocenia jeden z kierowców.
- Myślę, że to dobry ruch rządu, pomoże kierowcom. Zarobki są, jakie są, a dużo ludzi dojeżdża samochodem do pracy. Nawet poza kryzysem VAT i akcyza powinny być niższe, bo ceny paliw wpływają na gospodarkę i to jest ważne. Decyzja rządu to smutna konieczność, szkoda, że została podjęta tak późno - zauważa kolejny z rozmówców WP.
Wtóruje mu warszawski taksówkarz. - Ta decyzja powinna być podjęta wcześniej. Jeżdżę na dieslu, miesiąc temu paliwo kosztowało ok. 6 zł, teraz kosztuje grubo ponad 8 zł. Jestem 2,70 zł w plecy na każdym litrze. Dziennie jestem 50 zł na minusie - wylicza.