Nie liczmy na AI, wiek emerytalny do zmiany. "Docelowo trzeba podnieść"

Rozwój sztucznej inteligencji może w przyszłości zwiększyć produktywność, ale i tak nie unikniemy dyskusji o podniesieniu wieku emerytalnego. Obecne rozwiązania już są archaiczne - mówi w rozmowie z money.pl prof. Agnieszka Chłoń-Domińczak ze Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie.

Prof. Agnieszka Chłoń-DomińczakProf. Agnieszka Chłoń-Domińczak
Źródło zdjęć: © PAP | Leszek Szymański
Tomasz Setta

Jeden ze współtwórców polskiego systemu emerytalnego, prof. Marek Góra, mówił niedawno w wywiadzie dla money.pl, że Polacy już za 10-15 lat będą pracować znacznie dłużej niż dzisiaj. "Wystarczy bowiem spojrzeć na trendy demograficzne, na strukturę populacji według wieku oraz na wydłużanie się życia, aby zrozumieć, co z tego wszystkiego wynika" - tłumaczył ekonomista, z którym rozmawiał Grzegorz Siemionczyk.

Podobnego zdania jest prof. Agnieszka Chłoń-Domińczak, dyrektorka Instytutu Statystyki i Demografii SGH oraz członkini Komitetu Nauk Demograficznych PAN.

- Myślę, że czeka nas jedno i drugie: będziemy musieli pracować dłużej, ale będziemy mieć też potencjał do tego. Jeśli chcemy utrzymać tempo, w jakim rozwija się nasza gospodarka, to będziemy zmuszeni do dłuższej pracy. Ale nasz potencjał do tego będzie większy, choćby dzięki temu, że będziemy żyć w lepszym zdrowiu - komentuje ekspertka.


WIDEO
Burza o wiek emerytalny. „Dość chowania głowy w piasek”


Czy przed podwyższeniem wieku emerytalnego może nas uchronić szybszy rozwój nowych technologii? Zdaniem prof. Chłoń-Domińczak nie da się tego w prosty sposób przewidzieć. - To bardzo trudny wątek, bo z jednej strony widzimy, jak sztuczna inteligencja potrafi usprawnić niektóre działania. W tym kontekście jest szansa, że AI będzie także w przyszłości wspierać produktywność gospodarki - ocenia nasza rozmówczyni.

Ale widzimy też, jak rozwój tej technologii zmienia rynek pracy, bo sztuczna inteligencja już przejmuje od człowieka między innymi proste czynności analityczne. W związku z tym mamy do czynienia z pewną rewolucją. Musimy obserwować jej efekty i poszukiwać szans, jakie oferuje, przede wszystkim w kontekście większej produktywności, która z kolei będzie mogła przynajmniej częściowo skompensować zachodzące w naszym społeczeństwie zmiany demograficzne - mówi w rozmowie z money.pl prof. Chłoń-Domińczak.

Wiek do zmiany? "Najpierw zrównać, potem podnieść"

W ostatnich tygodniach politycy i eksperci przerzucają się propozycjami, jak dostosować do tej nowej rzeczywistości wiek emerytalny. Część postuluje zrównanie wieku, w którym kobiety i mężczyźni zaczynają pobierać świadczenia. Pojawiają się również pomysły, by w przypadku kobiet powiązać wiek emerytalny z macierzyństwem. O takim rozwiązaniu mówiła niedawno w Wirtualnej Polsce liderka Polski 2050 Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz.

Prof. Agnieszka Chłoń-Domińczak przyznaje w rozmowie z nami, że pewne zmiany są potrzebne. - Uważam, że wiek emerytalny kobiet i mężczyzn powinniśmy przynajmniej zrównać, a docelowo także go podnosić. Nasz stan zdrowia się poprawia, żyjemy dłużej. To wszystko sprawia, że mamy też potencjał do tego, aby pracować dłużej - mówi nam ekspertka. Według naszej rozmówczyni w dyskusji o wieku emerytalnym musimy też pamiętać o kurczących się zasobach pracy w Polsce.

- Z drugiej strony mamy na rynku pracy nie do końca wykorzystany potencjał pracowników 50+ oraz szeroko pojętą automatyzację i robotyzację, które ułatwiają nam wypełnianie obowiązków i sprawiają, że wykonywana praca potrafi być mniej obciążająca fizycznie. Moim zdaniem powinniśmy w tej debacie wziąć pod uwagę wszystkie wspomniane elementy i na tej podstawie wypracować nowe mechanizmy, zamiast kurczowo trzymać się tych rozwiązań, które z dzisiejszego punktu widzenia są już mocno archaiczne - stwierdza prof. Chłoń-Domińczak.

Emerytura jako nagroda? "Trzeba zachować proporcje"

Prognozowana długość życia w Polsce stale rośnie. Ostatnie wyliczenia przygotowane przez Główny Urząd Statystyczny wskazują, że każdy nowo narodzony chłopiec ma przed sobą średnio 75,37 roku, a dziewczynka 82,48 roku życia. Polepszające się z roku na rok statystyki skłaniają do dyskusji o podniesieniu wieku emerytalnego, choć z drugiej strony dłuższe życie w dobrym zdrowiu mogłoby też oznaczać po prostu więcej czasu spędzonego na emeryturze, zamiast w pracy.

- W dyskusji o podnoszeniu wieku emerytalnego nie chodzi o to, żeby nadmiernie skracać okres przebywania na emeryturze albo żeby z tego okresu całkowicie rezygnować - odpowiada prof. Agnieszka Chłoń-Domińczak. - Pytanie bardziej dotyczy tego, jak w warunkach coraz dłuższego życia podzielić to życie pomiędzy aktywność zawodową i emeryturę - dodaje ekspertka ze Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie.

Moim zdaniem kluczową sprawą jest zachowanie proporcji. Jeśli będziemy utrzymywać obecny wiek emerytalny w miejscu, to przepracowany okres będzie mniej więcej taki sam co teraz, przy jednoczesnym wydłużeniu okresu pobierania emerytury. Z punktu widzenia systemu decydujemy się wtedy na niższe emerytury, bo ten sam zgromadzony kapitał będziemy wówczas dzielić przez coraz większą liczbę miesięcy, jakie statystycznie zostaną nam do przeżycia. W takich warunkach trudno będzie się cieszyć zasłużoną emeryturą, jeśli pobierane świadczenia będą niskie - tłumaczy prof. Chłoń-Domińczak.

- Widzimy to już dzisiaj na przykładzie 60-letnich kobiet, które mogą liczyć na wyższe emerytury, jeśli zdecydują się pracować dłużej, także po osiągnięciu ustawowego wieku emerytalnego - zwraca uwagę nasza rozmówczyni.

Rząd nie planuje podnosić wieku emerytalnego

Szefowa Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej Agnieszka Dziemianowicz-Bąk stanowczo wyklucza podniesienie wieku emerytalnego. - Chcę jasno zakomunikować: tak długo, jak lewica będzie w rządzie i będzie odpowiedzialna za ten obszar, nie będzie podwyższania wieku emerytalnego ani dla kobiet, ani dla mężczyzn - mówiła pod koniec lipca polityczka Lewicy.

65 lat (w przypadku mężczyzn) i 60 lat (w przypadku kobiet) to jedne z najniższych progów uprawniających do pobierania świadczeń w Unii Europejskiej. W niektórych państwach (Grecja, Holandia) powszechny wiek emerytalny - czyli taki sam dla kobiet i mężczyzn - wynosi 67 lat, a Dania planuje podwyższenie tej granicy w przyszłości do 70 lat.

Wybrane dla Ciebie