Pozwał państwo o zaległą emeryturę. Oto odpowiedź prawników premiera

76-letni emeryt domaga się od Skarbu Państwa wyrównania świadczeń sięgającego ok. 100 tys. zł. Odpowiedź na pozew, przygotowana w imieniu premiera przez radcę prawnego, zawiera wniosek o oddalenie powództwa. Prawnik radzi, aby senior najpierw złożył wniosek o przeliczenie emerytury i w razie odmowy poszedł do sądu - informuje Business Insider Polska.

emeryturyEmeryci po wyroku TK walczą o przeliczenie świadczeń i ich wyrównanie
Źródło zdjęć: © pap
Katarzyna Kalus

Pan Krzysztof (dane zmienione na jego prośbę) twierdzi, że przez lata pobierał zaniżoną emeryturę, a państwo jest mu winne wyrównanie za okres 2017-2024. Jego pełnomocnik, dr Andrzej Hańderek, złożył pozew odszkodowawczy, wskazując na brak publikacji wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 4 czerwca 2024 r. (SK 140/20) jako kluczowe zaniechanie.

Emeryt, rocznik 1950, przeszedł na wcześniejszą emeryturę w 2011 r. Gdy w 2017 r. osiągnął ustawowy wiek emerytalny, złożył wniosek o właściwą emeryturę. ZUS, wyliczając mu emeryturę z wieku powszechnego, potrącił blisko 215 tys. zł, czyli to, co pan Krzysztof pobrał przez blisko sześć lat na wcześniejszej emeryturze - czytamy w portalu.

Co grozi Polsce ze strony Rosji? Ekspert: Są dwa scenariusze

Trybunał Konstytucyjny w czerwcu 2024 r. uznał, że takie przepisy są krzywdzące dla tej grupy emerytów. Problem w tym, że wyrok nie został opublikowany, a przepisy wciąż nie zostały zmienione.

Rząd zapowiedział przygotowanie przepisów, a projekt Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej pojawił się w czerwcu 2025 r. Do dziś jednak nie wyszedł z rządu. W tej sytuacji pan Krzysztof wystąpił do ZUS o ponowne przeliczenie, po odmowie poszedł do sądu i wygrał w dwóch instancjach.

Orzeczenia sądowe dotyczyły jednak przeliczenia świadczenia dopiero od października 2024 r., a nie od 2017 r., gdy zaniżona emerytura zaczęła być wypłacana.

- Mając w głowie ograniczenia wynikające z prawa emerytalnego, możliwości dochodzenia wyrównania w pełnej wysokości należało poszukać gdzie indziej - mówi w rozmowie z Business Insider Polska dr Andrzej Hańderek.

W imieniu premiera prawnicy odpowiadają na pozew

W kwietniu 2025 r. pełnomocnik złożył więc powództwo odszkodowawcze przeciwko Skarbowi Państwa, pozywając resort pracy o 854,76 zł jako tzw. pozew częściowy.

W pozwie wskazujemy, że nieogłoszenie przez władzę wykonawczą w Dzienniku Ustaw wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 4 czerwca 2024 r. (sygn. akt SK 140/20) stanowi właśnie niezgodne z prawem zaniechanie władzy przy wykonywaniu władzy publicznej - wyjaśnia dr Andrzej Hańderek.

Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia w postanowieniu z 7 maja 2026 r. wskazał, że obok ministra właściwego do reprezentowania Skarbu Państwa w tej sprawie powinien zostać włączony także prezes Rady Ministrów.

Odpowiedź na pozew, przygotowana w imieniu premiera przez radcę prawnego, zawiera wniosek o oddalenie powództwa. Czytamy w nim, że nieogłoszenie wyroku "stanowi bezpośrednią realizację konstytucyjnego obowiązku działania organów państwowych na podstawie i w granicach prawa […], wstrzymanie publikacji wyroku TK z 4.06.2024 r. było działaniem w stanie wyższej konieczności ustrojowej" - informuje portal.

Prawnik radzi, aby pan Krzysztof najpierw złożył wniosek o przeliczenie emerytury i w razie odmowy poszedł do sądu. Reprezentujący emeryta mecenas zwraca uwagę, że przeszedł on już drogę sądową, uzyskał przeliczenie emerytury, ale jego zdaniem to nie zamknęło sprawy.

- Stąd pozew o odszkodowanie - podkreśla w rozmowie z Business Insider Polska mecenas. I dodaje, że premier nie dostrzega, że wskazywana przez niego droga ma ograniczenia. Chodzi właśnie o to, że wyrównanie świadczenia przyznawane jest co do zasady od miesiąca złożenia przez emeryta wniosku o ponowne obliczenie emerytury, choć do zaniżenia dochodziło przez wiele lat wcześniej.

Źródło: Business Insider Polska.

Wybrane dla Ciebie