Wycofali się darmowej kranówki. Ministra nie kryje zdziwienia
- W ustawie rządowej, jest jakieś dobre proludzkie rozwiązanie i nagle nie wiadomo w sumie dlaczego znika. Tak jak sól i pieprz stoją na stole za darmo, zwłaszcza w takie upały, woda z kranu, bo nie mówimy o żadnej butelkowanej, no chyba może się pojawić dla ludzi na stole za darmo - przekonywała w programie "Tłit" Wirtualnej Polski Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, ministra funduszy i polityki regionalnej z Polski 2050.
Propozycja wprowadzenia obowiązku podawania m.in. w restauracjach wody z kranu "nieodpłatnie lub za niewielką opłatą" znalazła się w pierwotnym projekcie ustawy dot. rozszerzonej odpowiedzialności producenta (ROP) autorstwa ministerstwa klimatu.
Podczas konsultacji zapis zniknął jednak z projektu. Zmiana ta wywołała wiele emocji w dyskusji publicznej.
Resort klimatu zadeklarował, że przepisy dotyczące nieodpłatnego podawania klientom wody z kranu m.in. w restauracjach zostaną zaproponowane w ramach osobnej ustawy.
- Nagle w niewiadomych okolicznościach z wytłumaczeniem, że tego się legislacyjnie nie da zrobić, co naprawdę no nijak nie przekonuje, takie rozwiązanie znika. Tak się nie powinno dziać. Skoro to zobowiązanie wstępnie wobec ludzi zostało ustawą rządową podjęte, to naprawdę nie powinno w jakichś tajemniczych okolicznościach nagle zniknąć, bo już dość takich sytuacji i bardzo się cieszę, że resort zasygnalizował, że to rozwiąże, bo oczywiście idealnym rozwiązaniem jest wprowadzić to do ustawy rządowej - przekonuje Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz.
Dziennikarz Wirtualnej Polski i Money.pl, zajmujący się tematami politycznymi i gospodarczymi. Prowadzący poranny program "Tłit”.