Zarząd Szpitala Południowego w Warszawie został odwołany w czerwcu, po ujawnieniu w mediach afery z zarobkami i sposobem zatrudnienia lekarza-radnego Dawida Kacprzyka jako koordynatora SOR. Niespełna 30-letni lekarz w trakcie specjalizacji miał zarobić w ubiegłym roku łącznie 1,6 mln zł, głównie w Szpitalu Południowym, ale też trzech innych placówkach w stolicy.
Warszawa. Odprawy dla byłego zarządu Szpitala Południowego
W reakcji na te kontrowersje stanowiska straciły prezes zarządu szpitala Anna Łukasiewicz oraz dyrektorka do spraw medycznych Agata Kusz-Rynkun. Ta ostatnia była odpowiedzialna za zatwierdzanie grafików Dawida Kacprzyka i wystawianych przez niego faktur. W czwartek 24 lipca stołeczny ratusz przekazał informacje o odprawach posłom PiS Anicie Czerwińskiej i Jarosławowi Krajewskiemu.
"Byłym członkom zarządu zostały wypłacone odprawy, zgodnie z postanowieniami zawartych z nim umów o świadczenie usług zarządzania" - odpowiedział wiceprezydent Warszawy Tomasz Mencina, który nadzoruje miejskie spółki. Obie odwołane członkinie zarządu otrzymały pieniądze 22 czerwca, a więc zaledwie kilka dni po odwołaniu.
WIDEOTrzy prace, trzy klęski. Trudne początki Patrycjusza Wyżgi II Pierwsza Praca #1
Była prezeska dostała 66 tys. zł brutto, a była dyrektorka do spraw medycznych 63 tys. zł brutto. Daje to łącznie 129 tys. zł odpraw dla odwołanego zarządu. Tomasz Mencina wyjaśnił, że wysokość tych świadczeń ustalono jako trzykrotność miesięcznego wynagrodzenia szefostwa szpitala. Dodał też, że zasady wynagradzania zarządu szpitala nie przewidują świadczeń odszkodowawczych ani kompensacyjnych po odwołaniu.
Obecnie Szpital Południowy ma jednoosobowy zarząd. Od 18 czerwca funkcję prezeski pełni Aneta Gomółka-Siembora. Zmiany objęły też radę nadzorczą placówki. Odwołano z niej Roberta Kempę, Aldonę Machnowską-Górę (która została również zdymisjonowana jako wiceprezydentka Warszawy - red.), Karolinę Witkowską i Jerzego Sieńkę.
źródło: X.com