Pożar największej galerii handlowej w Królewcu
Jak informuje "Rzeczpospolita", w niedzielę w Królewcu doszło do pożaru w galerii handlowej Gigant w Królewcu. Ogień objął ok. 1 tys. m kw., są ranni. Według władz na razie nie ma doniesień o ofiarach śmiertelnych.
Nad Królewcem od południa unoszą się kłęby czarnego dymu. "Rzeczpospolita" podaje, że płonie galeria handlowa Gigant, opisywana jako największe centrum handlowe w mieście. W obiekcie działają m.in. supermarket, sklepy, kino, strefa gastronomiczna i centrum rozrywki.
Pożar centrum handlowego w Królewcu
- Fasada płonie, a pożar obejmuje 1000 metrów kwadratowych - poinformował gubernator obwodu Aleksiej Biesprozwannych, cytowany przez rosyjskie media.
Rosyjskie ministerstwo ds. sytuacji nadzwyczajnych początkowo podawało, że pożar objął 500 m kw., ale później zasięg ognia wzrósł dwukrotnie. "Gaszenie pożaru jest utrudnione ze względu na wysokie obciążenie ogniowe i obecność materiałów łatwopalnych w środku. W gaszeniu pożaru bierze udział 75 osób i 15 jednostek straży ze specjalistycznym sprzętem" - wyjaśniło ministerstwo.
Według doniesień "Rz" w pożarze są ranni. Gubernator przekazał też, że polecił regionalnemu ministerstwu zdrowia zmobilizować wszystkie siły i środki na czas działań straży pożarnej. - Obecnie nie ma doniesień o ofiarach śmiertelnych - dodał.
Portal Masz, powołując się na naocznych świadków, podał, że ogień pojawił się na drugim piętrze. Reporterzy tej stacji przedstawili też jedną z możliwych przyczyn zdarzenia. "Przyczyną pożaru w kaliningradzkim centrum handlowym były prace remontowe, podczas których zapaliły się materiały budowlane zgromadzone na dachu" - relacjonują reporterzy stacji Masz.
Przebieg akcji
Inne rosyjskie źródła opisują jednak inny przebieg zdarzeń. Według agencji Wiesti ogień objął kondygnacje od pierwszej do trzeciej i przeniósł się także na auta zaparkowane obok centrum. Kanał "112", również powołując się na świadków, podał z kolei, że najpierw zapalił się samochód stojący przed galerią, a później pożar bardzo szybko rozprzestrzenił się na cały obiekt.
Przez cztery lata agresji Rosji na Ukrainę obwód królewiecki pozostawał poza bezpośrednimi skutkami działań wojennych. Wcześniejsze problemy mieszkańców dotyczyły głównie wysokich cen w sklepach i trudności z podróżowaniem poza region.