Ukraina obróciła rosyjskie magazyny w pył. Tysiące handlarzy straciło towar

Rosyjski gigant e-commerce Wildberries reaguje na ukraińskie ataki dronów na swoje magazyny. Zniszczenia dotknęły kluczowej infrastruktury logistycznej firmy, a straty szacuje się w miliardach rubli. Kilka tygodni temu firma zmieniła regulamin, przez co teraz trudniej uzyskać rosyjskim przedsiębiorcom odszkodowanie za towar.

SAINT PETERSBURG, RUSSIA - JANUARY 13: Smoke rises after fire broke out at a warehouse of the Russian Internet store Wildberries in Shushary of St. Petersburg, Russia on January 13, 2024. According to the Ministry of Emergency Situations, the fire area was 5.000 square meters. 270 people and 57 pieces of equipment are involved in extinguishing the fire. As reported by Wildberries, people who were in the warehouse were evacuated. Sellers and buyers will receive compensation for damaged or lost items, the company announced. (Photo by Sergey Kovalev/Anadolu via Getty Images)Magazyny Wildberries płonęły już wcześniej
Źródło zdjęć: © GETTY | Anadolu
Robert Kędzierski

Założycielka i szefowa platformy Wildberries, Tatiana Kim, ogłosiła uruchomienie pierwszych przelewów dla przedsiębiorców, którzy ponieśli straty. Wsparcie finansowe w pierwszej kolejności trafi do najmniejszych sprzedawców. Środki otrzyma ponad 88 tysięcy podmiotów. Są to firmy, które straciły swoje towary w magazynie w podmoskiewskiej Elektrostali. Przedstawiciele spółki opublikują szczegółowe zasady mechanizmu naliczania środków na specjalnym portalu dla partnerów. Na ten moment zarząd nie ujawnił planów w kwestii rekompensat dla średniego i dużego biznesu.

Oprócz bezpośrednich wypłat platforma wprowadza zniżki na magazynowanie i dostawy tranzytowe. Władze firmy prowadzą również rozmowy z administracją państwową na temat wakacji podatkowych. Gotowość do wsparcia zadeklarowały duże banki, w tym WTB oraz Sbierbank.

Pojawił się jednak poważny problem, jeśli chodzi o ubezpieczenia. Tatiana Kim przyznała, że standardowe polisy dla dużych obiektów przemysłowych z reguły nie obejmują ryzyka ataków dronów i aktów terrorystycznych. 7 lipca zostały oficjalnie wprowadzone poprzez aktualizację oferty Wildberries dla przedsiębiorców. W nowym regulaminie podniesiono też prowizje dla części modeli sprzedaży, szczególnie dla sprzedawców korzystających z platformy jako witryny i realizujących dostawy samodzielnie — tam wzrost sięga około 20 punktów procentowych. J

Brak ochrony ubezpieczeniowej

Stanowisko to potwierdził dyrektor generalny firmy Rosgosstrach, Maksim Szepelew. Zwrócił on uwagę, że rosyjski rynek ubezpieczeniowy nie dysponuje obecnie możliwościami, aby w pełni chronić magazyny przed tego typu zdarzeniami.

Współczesne centrum dystrybucyjne to nie tylko budynek, ale także sprzęt, zapasy towarów tysięcy przedsiębiorców. Należy również wziąć pod uwagę odpowiedzialność wobec kontrahentów i ryzyko przymusowego przestoju – wyjaśnił Szepelew. Według niego żaden ubezpieczyciel nie jest w stanie przyjąć takiego ryzyka na własny bilans ze względu na brak możliwości reasekuracji i odpowiednich metod oceny.

Seria uderzeń w infrastrukturę logistyczną

Decyzje o rekompensatach to bezpośrednie następstwo wydarzeń z drugiej połowy lipca. Wtedy to ukraińskie bezzałogowce uderzyły w kilka kluczowych obiektów logistycznych Wildberries. W nocy z 18 lipca zaatakowano centra w Kotowsku w obwodzie tambowskim oraz w samej Elektrostali. Z kolei w nocy z 22 lipca uszkodzeniu uległy kompleksy w Krasnodarze i Niewinnomyssku.

Zdarzenia te pociągnęły za sobą ofiary w ludziach. W Kotowsku zginęło siedmiu pracowników, a 25 osób odniosło obrażenia. W Elektrostali zginęła jedna osoba, a 57 zostało rannych. Ofiary śmiertelne i rannych odnotowano także w obiektach na południu kraju. Władimir Zełenski oświadczył, że zaatakowane kompleksy służyły do zaopatrywania rosyjskiej armii. Kreml odrzucił te oskarżenia. Rosyjski Komitet Śledczy wszczął w tych sprawach sprawy karne o terroryzm.

Miliardowe straty i paraliż logistyczny

Skala zniszczeń ma potężny wpływ na działalność platformy. Dziennik Kommiersant na podstawie otwartych danych wyliczył, że uderzenia objęły łącznie ponad 550 tysięcy metrów kwadratowych powierzchni. Stanowi to około 10 proc. wszystkich mocy logistycznych marki. Eksperci rynku nieruchomości szacują koszt budynków, które uległy zniszczeniu, na 60 miliardów rubli. Odbudowa samych hal, bez uwzględnienia sprzętu, pochłonie ponad 35 miliardów rubli.

Szacunki wartości produktów, które utracono bezpowrotnie, są znacznie wyższe. Według analityków firmy Data Insight, na których powołuje się Forbes, wartość towarów zniszczonych tylko w obiektach w Krasnodarze i Niewinnomyssku może sięgnąć nawet 120 miliardów rubli. Z kolei straty materialne w obwodzie moskiewskim i tambowskim eksperci wyceniają na kolejne 150 do 170 miliardów rubli.

Rozmówcy Kommiersanta wskazują, że w zaistniałej sytuacji Wildberries najprawdopodobniej zmieni model dostaw. Firma może zrezygnować z wysyłek z własnych magazynów na rzecz bezpośrednich dostaw od sprzedawców, a także przekierować strumienie towarów do innych regionów. Jest to szczególnie istotne w przypadku Krasnodaru, który pełnił funkcję głównego węzła logistycznego dla całego południa Rosji.

Wybrane dla Ciebie