Split payment nieco łagodniejszy. Pieniądze da się odblokować

Split payment obowiązuje od 1 listopada i powoduje ból głowy u wielu polskich przedsiębiorców. Jest jednak szansa, by zablokowane przez ten mechanizm środki wykorzystać nie tylko na zapłacenie VAT.

Split payment. Kogo dotyczy i jak to ominąć?
Źródło zdjęć: © East News | Tomasz Kawka/East News
Jakub Ceglarz

Split payment (albo mechanizm podzielonej płatności) jest obowiązkowy od 1 listopada dla transakcji powyżej 15 tys. zł. Dotyczy sytuacji, wymienionych w załączniku 15 do ustawy o VAT, m.in. materiałów budowlanych czy elektroniki.

Sprzedający za wystawioną fakturę otrzyma dwie części pieniędzy. Pierwsza - kwota netto, trafi na jego konto firmowe. Druga zaś - wysokość należnego podatku VAT - na specjalne konto, do którego przedsiębiorca będzie miał ograniczony dostęp.

Pierwotnie mógł te środki wykorzystać tylko do zapłacenia VAT. Teraz - jak pisze "Rzeczpospolita" - okazuje się, że może je również przeznaczyć na inne cele.

Obejrzyj: Podatek handlowy? Nie łudźmy się: będzie drożej

Mowa tu na przykład o opłaceniu składek ZUS albo zapłacie podatku dochodowego PIT lub CIT.

Przedsiębiorca może też wnioskować do urzędu skarbowego o zwolnienie tych pieniędzy i przelanie na konto firmowe. To w przypadku, gdy mimo opłacenia wszystkich podatków, pieniądze nadal zostaną na zablokowanym koncie.

Fiskus ma na spełnienie takiej prośby 60 dni. Później trzeba o decyzji skarbówki poinformować swój bank.

Jak jednak mówią "Rz" eksperci, split payment wciąż powoduje spory chaos u właścicieli firm.

- Wśród przedsiębiorców jest spore zamieszanie. Nie wiedzą, które transakcje są objęte obowiązkowym split payment, mają wątpliwości, jak oznaczyć faktury - mówi Joanna Rudzka, doradca podatkowy i właścicielka kancelarii doradztwa podatkowego.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Wybrane dla Ciebie