"Zrobić super polski biznes i dać się sprzedać?" Komentują ofertę za InPost
Akcje InPostu wystrzeliły we wtorek na giełdzie w Amsterdamie o ponad 19 proc. po otrzymaniu wstępnej propozycji przejęcia wszystkich udziałów spółki. Są już pierwsze komentarze analityków i ekonomistów.
InPost otrzymał wstępną propozycję przejęcia wszystkich akcji spółki. Powołany został specjalny zespół złożony z członków rady nadzorczej i zarządu InPostu, który ma przeanalizować wszystkie aspekty potencjalnej transakcji. Pytany o sprawę szef i założyciel InPost Rafał Brzoska odpowiedział nam krótko: "bez komentarza".
Akcje InPost wystrzeliły. Jest propozycja przejęcia
Propozycja zakupu wszystkich akcji InPostu i pik na giełdzie w Amsterdamie (GPW w Warszawie jest zamknięta z uwagi na święto - przyp.) nie umknęły uwadze analityków. Kamil Sochanek, makler papierów wartościowych, przyznał w serwisie X, że wzrost kursu akcji "to raczej nie koincydencja".
"Rynek coś wyczuł na tak dużej spółce, przypadek? Brak ceny będzie rodził niepewność. Choć rynek mając na uwadze presję na kupującego, może angażować większy popyt. Specjalny komitet świadczy o zaskoczeniu kluczowego managementu spółki. Możliwe zatem, że to zdeterminowany kupujący z branży lub istotne ryzyko squeeze out (przymusowy wykup akcji) - ocenił Sochanek. Dodał, że propozycja padła w optymalnym czasie, z uwagi na to, że spółka "jest pod presją biznesu zagranicznego, a druga połowa 2026 to oczekiwanie na oczyszczenie wyników i żwawe odbicie konsumenta".
Fenomen Dino. Ekspert wyjaśnia, skąd sukces polskiej sieci
"Jakbym był złośliwcem to bym napisał, "a za kilka lat debiut na (indeksie - red.) NASDAQ" - napisał z kolei Mariusz Hojda, inwestor i edukator finansowy.
Propozycja przejęcia akcji InPost oceniana jest też przez zagranicznych komentatorów. "Ponieważ InPost jest spółką luksemburską notowaną na giełdzie Euronext Amsterdam, podlega luksemburskiemu prawu spółek. Aby taka transakcja mogła zostać przeprowadzona zgodnie z prawem luksemburskim, "standardowa" większość zależy od tego, w jaki sposób nabywca zdecyduje się przejąć spółkę" - komentuje Rene Sellmann, analityk rynków finansowych.
I podkreśla, że możliwe są dwa scenariusze - włączenie InPost w struktury nabywcy (połączenie) lub tzw. oferta publiczna. Ta druga opcja dominuje wśród przejęć w Europie.
Daniel Kostecki, główny analityk rynków CMC Markets Polska, komentował na gorąco w serwisie X: "No nie. Zrobić super polski biznes i dać się sprzedać? To byłoby bardzo kiepskie. A później narzekamy, że nie mamy w Polsce światowych liderów".
"Ciekawe, kto ma chrapkę na lidera paczkomatów i czy jest gotowość do sprzedaży przez głównych udziałowców? Advent raczej tak, wszak to końcówka, a na całej inwestycji mają 20-krotny zwrot z inwestycji, ale w przypadku: PPF oraz A&R Investment (Rafał Brzoska) kto wie. Najbliższe dni pokażą jaka jest determinacja uczestników" - ocenił Robert Ditrych, tzw. anioł biznesu, inwestor w firmy technologiczne.
"W ubiegłym roku słyszeliśmy o zainteresowaniu pewnego inwestora (wobec InPostu - red.)" - ocenił w tym temacie Marcel Zatoński - wydawca "Pulsu Biznesu".
źródło: X.com