"Jesteśmy w recesji". Larry Fink ostrzega przed cłami Donalda Trumpa

Larry Fink, szef spółki inwestycyjnej BlackRock, ostrzega przed recesją w USA. Miliarder przewiduje dalsze spowolnienie gospodarcze i podwyższoną inflację, nie wierząc, że amerykański bank centralny obniży w tym roku stopy procentowe - czytamy w "Pulsie Biznesu".

Larry Fink uważa, że Stany Zjednoczone już znajdują się w recesjLarry Fink uważa, że Stany Zjednoczone już znajdują się w recesj
Źródło zdjęć: © Getty Images | John Lamparski
Piotr Bera

Larry Fink, prezes BlackRock, podczas wystąpienia w Klubie Ekonomicznym Nowego Jorku, podkreślił, że amerykańska gospodarka znajduje się w recesji. Fink dodał, że jego zdanie ma podzielać "większość prezesów" firm, z którymi rozmawiał. CEO BlackRock, giganta inwestycyjnego, który posiada największe na świecie aktywa pod zarządzaniem, szacowane na 11,5 bln dol., przewiduje dalsze osłabienie gospodarki w nadchodzących miesiącach.

Jednym z głównych problemów ma być podwyższona inflacja. Fink nie spodziewa się, by bank centralny USA zdecydował się na obniżki stóp procentowych w tym roku. Dodał, że rozmawiał z menedżerem jednej z linii lotniczych i miał usłyszeć, że spada popyt na podróże. To ma być kolejny sygnał osłabienia gospodarki.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo


DLA CIEBIE
Biznes od środka x Mbank

Odnosząc się do przeceny na światowych rynkach akcji, Fink zauważył, że obecna sytuacja może być okazją do zakupów, mimo że możliwe są dalsze spadki. Przewiduje także dalsze osłabienie dolara i konsumpcji, gdy gospodarka będzie dostosowywać się do nowych ceł.

Przypomnijmy, że Larry Fink nie uczestniczył tak jak wielu innych miliarderów, w inauguracji Donalda Trumpa. Szef BlackRock w tym czasie uczestniczył w Forum Ekonomicznym w Davos.

Czerwona giełda

W poniedziałek giełdy na całym świecie zabarwiły się na czerwono. To efekt ogłoszenia przez Donalda Trumpa ceł, które wejdą w życie 9 kwietnia.

Jak zauważają analitycy PKO BP, początek tygodnia na światowych giełdach był burzliwy. Na parkietach europejskich dominowały spadki, na GPW (w godzinach 15:15-16:30) z powodu podwyższonej zmienności zawieszono handel. Według nieoficjalnych informacji "Parkietu" powodem mogło być przeciążenie systemu notowań spowodowane wzmożoną aktywnością algorytmów handlowych przed otwarciem sesji w Stanach Zjednoczonych.

Wybrane dla Ciebie