Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie

Prawie u celu

Dziś rozpoczyna się sympozjum bankierów centralnych w Jackson Hole. Inwestorzy nadal muszą jednak czekać, gdyż dopiero jutro przemawiać będą Janet Yellen oraz Mario Draghi.

Środa była bardzo dobrym dniem dla euro. Pozytywne odczyty indeksów PMI i Draghi, który przed Jackson Hole nie studził oczekiwań na możliwość ogłoszenia końca ery ilościowego luzowania nie wystarczyły jednak by eurodolar wyrwał się z dominującego przedziału wahań 1,2680-1,2840.

Warto zauważyć natomiast, że popyt na euro okazał się na tyle silny by EUR/GBP wyszedł ponad 0,82. Jednocześnie GBP/USD zepchnięty został pod 1,28 - otwarta została droga w kierunku 1,26. Spodziewamy się słabości funta pod wpływem mniej agresywnego od rynkowej wyceny zacieśniania przez Bank Anglii. Będzie on wynikał ze słabnięcia popytu konsumpcyjnego za sprawą tendencji po stronie realnych wynagrodzeń.

Swoją cegiełkę powinny dołożyć też słabość gabinetu May oraz niepewność towarzysząca procesowi Brexitu. Koniec wakacji i tym samym koniec politycznej flauty na Starym Kontynencie będzie sprzyjał nasileniu oddziaływania tych tendencji. Już przed południem (10:30) poznamy natomiast odczyt PKB za drugi kwartał. Oczekiwana jest dynamika na poziomie 1,7 proc. rok do roku i 0,3 kwartał do kwartału. W obu przypadkach są to wartości niezmienione względem poprzedniego kwartału.

EUR/PLN kontynuuje swój dryf wyżej i dotarł do kluczowej strefy 4,29 – 4,30. Głównym zagrożeniem pozostają ryzyka związane z reformą sądownictwa połączone z pozycjonowaniem wybitnie sprzyjającym silnej zwyżce w przypadku pojawienia się impulsu do wyprzedaży złotego. Wspomniana strefa jest jednak w ostatnim czasie respektowana i choć oczekujemy wyjścia ponad 4,30 to dziś bardziej prawdopodobne jest cofnięcie się kursu w kierunku 4,27.

W przestrzeni G-10 powinna dominować atmosfera wyczekiwania na jutrzejsze wystąpienia najważniejszych bankierów centralnych. Pogłębieniem ostatnich spadków zagrożony jest przede wszystkim nowozelandzki dolar. NZD/USD będzie naszym zdaniem zmierzał w kierunku 0,7125. Bardzo dużą przestrzeń do osłabienia ma również dolar australijski (zwłaszcza w przypadku wiszącej w powietrzu korekty na rynkach metali przemysłowych) oraz wspomniany już funt.

TMS Brokers

Powyższy tekst stanowi wyraz osobistych opinii i poglądów autora i nie powinien być traktowany jako rekomendacja kupna bądź sprzedaży papierów wartościowych. 

Czytaj także
Polecane galerie
jw
2017-08-24 10:33
Kiedy wreszcie ten niedorozwinięty szkodnik zostanie usunięty ze stanoiska!!!
gorszy sort
2017-08-24 10:12
moze ci pajace zajeliby sie prawdziwymi przestepcami...kto nastepny? gang handlarzy ogorkami? a moze zbieraczy puszek????zenada...tylko kasa wam w glowie a bandyterka robi swoje...