USA blisko umowy z Iranem? Trump: Szanse to solidne 50/50

Prezydent Stanów Zjednoczonych poinformował w sobotę, że wspólnie ze swoimi negocjatorami analizuje irańską propozycję porozumienia. Jak przekazał w rozmowie z portalem Axios, ostateczna decyzja dotycząca zawarcia umowy lub powrotu do działań zbrojnych zapadnie najprawdopodobniej w niedzielę.

MORRISTOWN, NEW JERSEY - MAY 22: U.S. President Donald Trump gestures toward members of the media as he walks to board Air Force One at Morristown Airport after delivering remarks at SUNY Rockland Community College on May 22, 2026 in Morristown, New Jersey. Trump traveled to the Hudson Valley to help bolster the campaign of Rep. Mike Lawler (R-NY) as he seeks reelection in what is expected to be one of the nation’s most closely watched House races this November. (Photo by Roberto Schmidt/Getty Images)Donald Trump
Źródło zdjęć: © GETTY | Roberto Schmidt
Robert Kędzierski

Prezydent USA analizuje porozumienie z Iranem. Decyzja o odblokowaniu cieśniny Ormuz i zniesieniu sankcji może zapaść w niedzielę. Szanse na wypracowanie korzystnego kontraktu amerykański przywódca określił jako równe.

Myślę, że jedna z dwóch rzeczy się stanie: albo uderzę w nich mocniej niż kiedykolwiek wcześniej ich uderzono, albo podpiszemy umowę, która będzie dobra – powiedział Donald Trump, cytowany przez Axios. Dodał również, że szanse na pomyślny finał rozmów wynoszą "solidne 50/50".

Obecna intensywność rozmów dyplomatycznych to wyraźna zmiana kursu w porównaniu z sytuacją z końca kwietnia, gdy media informowały o nowym, twardym planie USA wobec blokowanej przez Teheran cieśniny Ormuz. W weekendowych konsultacjach w Waszyngtonie biorą udział kluczowi amerykańscy wysłannicy, w tym Steve Witkoff, Jared Kushner oraz wiceprezydent J.D. Vance. Z kolei dziennikarz portalu Axios, Barak Ravid, poinformował, że w sobotni wieczór amerykański przywódca zaplanował dodatkowe rozmowy poświęcone tej sprawie z liderami państw Bliskiego Wschodu.

Cała Polska z Łatwogangiem. "Ma wielkie serce i super gest"

Złagodzenie sankcji w zamian za ustępstwa

Z doniesień medialnych, na które powołuje się Polska Agencja Prasowa, wynika, że strony są bliskie wypracowania kompromisu. Miałby on polegać na przedłużeniu obecnego zawieszenia broni o okres od 30 do 60 dni. W ramach ustępstw władze w Teheranie miałyby stopniowo otwierać cieśninę Ormuz, a USA w odpowiedzi rozluźniłyby reżim sankcyjny. Porozumienie zakłada również, że Iran zobowiąże się do rozpoczęcia rozmów o przekazaniu lub rozcieńczeniu swoich zapasów wysoko wzbogaconego uranu, podczas gdy Waszyngton zrezygnuje z blokady cieśniny i częściowo uwolni zamrożone irańskie aktywa finansowe.

Kluczowy warunek: irański program nuklearny

Kwestia programu nuklearnego pozostaje kluczowym warunkiem dla amerykańskiej administracji. W wywiadzie dla stacji CBS prezydent USA podkreślił, że ostateczna wersja dokumentu musi powstrzymać Iran przed zdobyciem broni jądrowej, a sprawa uranu zostanie "zadowalająco rozwiązana".

– Podpiszę tylko umowę, w której dostaniemy wszystkiego, czego chcemy – zaznaczył Trump w rozmowie z CBS. Przyznał jednocześnie, że z każdym dniem sytuacja wygląda coraz lepiej, a Waszyngton i Teheran są coraz bliżej konsensusu. – Nie mogę wam powiedzieć zanim powiem im, prawda? – uciął dopytywany o szczegóły.

Mimo prezydenckich zapewnień, portal Axios zwraca uwagę, że kwestie przyszłości irańskich zasobów uranu mogą nie zostać w pełni uregulowane w obecnie negocjowanym, wstępnym protokole. W przestrzeni publicznej pojawiały się również głosy o obawach ze strony Izraela. Donald Trump stanowczo jednak zaprzeczył, jakoby premier Benjamin Netanjahu obawiał się zawarcia przez USA niekorzystnej umowy z Teheranem.

Znaczenie dla rynków i cen ropy

Ewentualne porozumienie i trwałe odblokowanie cieśniny Ormuz miałoby kluczowe znaczenie dla globalnej gospodarki i cen surowców. Od momentu wiosennej eskalacji konfliktu i kwietniowego ataku na tankowiec, po którym Iran zamknął ten strategiczny szlak, światowe rynki znajdowały się w stanie podwyższonego napięcia. Paraliż transportu ropy wywołał prawdziwy efekt domina w międzynarodowej logistyce. Jak ostrzegali analitycy, przedłużający się konflikt uderzający w główne szlaki handlowe to wyższe koszty, za które ostatecznie zapłaciliby wszyscy konsumenci.

Sytuacja na wodach Zatoki Perskiej zaczęła dawać pierwsze sygnały stabilizacji dopiero w pierwszej połowie maja, gdy w ramach wczesnych gestów deeskalacyjnych Iran pozwolił dwóm statkom handlowym na bezpieczne przepłynięcie przez cieśninę. Wypracowanie kompleksowej umowy pokojowej pomogłoby ostatecznie uniknąć kolejnych wstrząsów na światowych rynkach naftowych.

Sygnały o możliwym przełomie płyną również z innych źródeł dyplomatycznych, co potwierdzają przedstawiciele obu stron konfliktu. Przebywający z wizytą w Indiach sekretarz stanu USA Marco Rubio zasugerował, że pozytywne informacje w sprawie porozumienia mogą pojawić się bardzo szybko. Zbliżone stanowisko zaprezentowała druga strona. Rzecznik irańskiego ministerstwa spraw zagranicznych Esmail Baghai oficjalnie ocenił, że w trakcie trwających negocjacji wyraźnie zarysowała się tendencja dążąca do zbliżenia stanowisk.

Źródło: PAP

Wybrane dla Ciebie