Spowolnienie gospodarcze powstrzyma rosnące ceny surowców? Tym razem może się nie udać

Nadciąga globalne spowolnienie gospodarcze, a być może świat będzie musiał się zmierzyć nawet z recesją. W normalnych warunkach należałoby oczekiwać, że w związku z tym z automatu spadną ceny surowców. Eksperci Saxo Banku ostrzegają jednak, że tym razem ta reguła nie musi się sprawdzić.

Dalszy wzrost cen przy równoczesnym spowolnieniu gospodarczym będzie oznaczał stagflacjęDalszy wzrost cen przy równoczesnym spowolnieniu gospodarczym będzie oznaczał stagflację
Źródło zdjęć: © Getty Images | George Frey

Banki centralne na całym świecie zaostrzają politykę pieniężną, by schłodzić gospodarkę i w efekcie powstrzymać szalejącą inflację. Za nią w dużej mierze odpowiedzialne są drożejące surowce, w tym m.in. paliwa i energia. Eksperci Saxo Banku mają jednak poważne wątpliwości, czy uda się tym razem łatwo zatrzymać podwyżki cen.

"Sektor surowców nie wykazuje zbyt wielu oznak negatywnego wpływu obaw o globalny wzrost gospodarczy na ceny. W istocie w ciągu ostatniego tygodnia indeks towarowy spot Bloomberg osiągnął nowe rekordowe maksimum, idąc w górę o 38 proc. w skali roku, przy czym większość zysków wynikała z gwałtownego wzrostu cen ropy naftowej, gazu ziemnego i paliw" - czytamy w raporcie Saxo Banku.

Wskazano w nim, że w normalnych warunkach wzrost cen surowców wywołuje reakcję producentów w postaci zwiększenia produkcji, które ostatecznie przyczynia się do spadku cen dzięki większej podaży. Niestety tym razem mechanizm ten może nie zadziałać.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Podwyżki cen po sankcjach na Rosję. Będą dalsze wzrosty?

Groźba stagflacji

Eksperci banku zauważają, że za wzrost cen nadal odpowiadają przede wszystkim sektor energetyczny i zbożowy, które w ujęciu rok do roku zyskały odpowiednio 102 i 33 proc. Sektor metali przemysłowych, który w okresie od marca do kwietnia spadł o 25 proc., kiedy ogniska COVID-19 spowodowały lockdowny w części chińskiej gospodarki, w ostatnich tygodniach podjął próbę umocnienia.

Przypominają, że gwałtowny wzrost popytu na dobra konsumpcyjne w okresie lockdownów w latach 2020-2021, wspierany przez pomoc rządową i najniższe w historii stopy procentowe, przyczynił się do spadku podaży wielu kluczowych surowców, od metali po energię.

Ponadto niekorzystne warunki pogodowe i wojna w Ukrainie, które zapewniły turbodoładowanie cenom pszenicy i olejów jadalnych, zniwelowały utrzymującą się od wielu lat obfitą podaż kluczowych produktów żywnościowych.

- Te i inne zjawiska spowodowały, że inflacja w USA wzrosła do najwyższego poziomu od 40 lat - wskazuje Ole Hansen, dyrektor ds. strategii rynku surowców w Saxo Banku.

Zauważa także, że prognozy dotyczące globalnego wzrostu gospodarczego stoją pod znakiem zapytania. Nawet w Stanach Zjednoczonych, gdzie monitorowany przez Rezerwę Federalną wskaźnik PKB wskazuje obecnie na zwiększone ryzyko zerowego wzrostu w drugim półroczu. To potencjalnie może doprowadzić do technicznej recesji, która ma miejsce, gdy wzrost gospodarczy w dwóch kolejnych kwartałach jest ujemny.

Ponadto w ubiegłym tygodniu Bank Światowy obniżył prognozę dla globalnego wzrostu, ostrzegając przed stagflacją w stylu lat 70.

Co jest nie tak z globalną gospodarką?

 W związku z tym naturalnie nasuwa się pytanie, kiedy zahamuje hossa na rynkach surowców? W normalnych warunkach wzrost cen surowców wywołuje reakcję producentów w postaci zwiększenia produkcji, które ostatecznie przyczynia się do spadku cen dzięki większej podaży. Ponadto problem wysokich cen rozwiązuje zwykle perspektywa spowolnienia wzrostu gospodarczego i popytu.

 - Powody, dla których naszym zdaniem takie reakcje rynku tym razem mogą nie nastąpić, wynikają z szeregu czynników. Najważniejszy z nich to mniejszy nacisk na inwestycje ze strony głównych producentów energii i metali - tłumaczy Hansen.

Dodaje, że w pewnych sektorach część producentów jest bliska osiągnięcia maksymalnego poziomu produkcji. Do tego dochodzi popyt związany z zieloną transformacją czy ograniczenia dotyczące inwestorów i kredytów oraz zwiększony nacisk na zmniejszenie zależności od Rosji.

Wybrane dla Ciebie
Cła na pomagających Grenlandii. Kallas: Chiny i Rosja muszą się świetnie bawić
Cła na pomagających Grenlandii. Kallas: Chiny i Rosja muszą się świetnie bawić
Trump zamierza kupczyć miejscami w Radzie Pokoju. Po 1 mld dol za członkostwo
Trump zamierza kupczyć miejscami w Radzie Pokoju. Po 1 mld dol za członkostwo
Umowa z Mercosuru. Dla nich to korzystny układ
Umowa z Mercosuru. Dla nich to korzystny układ
Umowa UE z Mercosurem podpisana. Polski minister: to nie koniec walki
Umowa UE z Mercosurem podpisana. Polski minister: to nie koniec walki
"Najlepsza praca na świecie". Przez 60 lat był dyrektorem
"Najlepsza praca na świecie". Przez 60 lat był dyrektorem
Trump grozi cłami ośmiu europejskim państwom. Za postawę wobec Grenlandii
Trump grozi cłami ośmiu europejskim państwom. Za postawę wobec Grenlandii
Awantura wokół Jantar Unity. Rząd reaguje na krytykę
Awantura wokół Jantar Unity. Rząd reaguje na krytykę
"Jasny sygnał dla świata". Umowa UE z Mercosurem podpisana
"Jasny sygnał dla świata". Umowa UE z Mercosurem podpisana
Nowy obowiązek dla wszystkich firm. Już od lutego
Nowy obowiązek dla wszystkich firm. Już od lutego
Kanada i Chiny resetują relacje. Cła na elektryki i rzepak w dół
Kanada i Chiny resetują relacje. Cła na elektryki i rzepak w dół
Musk żąda miliardów od OpenAI i Microsoftu. Sprawa trafi przed ławę przysięgłych
Musk żąda miliardów od OpenAI i Microsoftu. Sprawa trafi przed ławę przysięgłych
Musk kupi Ryanaira? Kłótnia z prezesem krąży po sieci
Musk kupi Ryanaira? Kłótnia z prezesem krąży po sieci