Spersonalizowana szczepionka na czerniaka, oparta na technologii mRNA, w połączeniu z immunoterapią, daje dobre wyniki w dużym badaniu klinicznym – podali w środę przedstawiciele firm Moderna i Merck (w Europie znana jako MSD), które wspólnie testują nową metodę leczenia. Co istotne, chodzi o nawrót nowotworu, a nie o zabezpieczenie w ogóle przed jego wystąpieniem.
Giełda zareagowała natychmiast. Po ogłoszeniu wyników badań akcje notowanej na nowojorskiej giełdzie Nasdaq Moderny wzrosły o 175proc., osiągając nienotowany od lat szczyt - zaznaczył Reuters. Akcje Mercka (w Europie to MSD) wzrosły natomiast w środę o 11 proc.
O wynikach badań w TVN24 mówił w czwartek prof. dr hab. n. med. Piotr Rutkowski kieruje Kliniką Nowotworów Tkanek Miękkich, Kości i Czerniaków w Narodowym Instytucie Onkologii im. Marii Skłodowskiej-Curie – Państwowym Instytucie Badawczym w Warszawie.
WIDEOWyciek danych 19 mln Polaków. Wiceminister radzi, co zrobić
Profesor wyjaśniał, że dotąd po wycięciu z ciała pacjenta czerniaka o wysokim ryzyku stosowano "zwykłą" immunoterapię, która aktywowała układ immunologiczny (odpornościowy), czyli uczyła organizm radzenia sobie z nowotworem. Nowa metoda polega na tworzeniu szczepionki mRNA z zaburzeń wykrytych w usuniętym czerniaku.
- Szczepionka mRNA powoduje, że jak ją podajemy następnie do naszego organizmu, to mRNA, które wnika do naszych komórek, produkuje dokładnie te kawałki czerniaka, przeciwko którym wzbudzamy odpowiedź immunologiczną, czyli tak naprawdę uczymy nasz układ immunologiczny naszego czerniaka, żeby z nim walczył w sposób ciągły - mówił prof. Rutkowski.
My mówiliśmy kiedyś, że limfocyty, czyli komórki naszego układu odpornościowego, żeby się uczyć, to idą do szkoły, tu już teraz idą do uniwersytetu, bo idą i uczą się dokładnie naszego czerniaka i walczą tylko przeciwko niemu. I to jest mechanizm uniwersalny, bo ten mechanizm może działać przeciwko innym nowotworom - stwierdził, dodając, że toczą się badania dot. np. nowotworu nerkowokomórkowego czy płuca.
- To jest jakby rzeczywisty przełom, na który czekaliśmy - zaznaczył onkolog. - Mamy lek bardzo uniwersalny, zindywidualizowany czy spersonalizowany i rzeczywiście w stosunku do standardowego leczenia uzupełniającego immunoterapią obniża ryzyko dalszych przerzutów odległych o 60 proc.
- Proszę Państwa, to jest niebywałe, bo my się zbliżamy z tymi krzywymi prawie do 100 proc. braku nawrotów choroby. To jest marzenie każdego, kto leczy nowotwory o wysokim ryzyku. W związku z tym rzeczywiście szczepionki mRNA wyglądają, że są mechanizmem uniwersalnym w ogóle w leczeniu wielu chorób - mówił w TVN24.
Kiedy pacjenci otrzymają szczepionkę?
Jednym z kluczowych pytań jest w tej chwili to, kiedy produkt może realnie zostać włączony do leczenia.
- Badanie kliniczne to jest jedno. Wyniki muszą być zatwierdzone przez urzędy rejestracyjne. W tej chwili będą analizowane przez FDA, czyli amerykański, później europejski. Ja sądzę, że to jest kwestia przyszłego roku, ale myślę, że biorąc pod uwagę uniwersalny mechanizm i tak dobre wyniki, to będzie bardzo szybko - ocenił prof. Rutkowski.
Dziennikarz TVN24 zauważył, że dla wielu pacjentów ten termin może być jednak zbyt późny i być może, nie mając wyjścia, zgodziłoby się na zastosowanie szczepionki bez rejestracji. Profesor przekreślił jednak nadzieje w tej kwestii.
- Niestety takiej opcji nie ma, bo każdy lek musi być zatwierdzony i sprawdzony pod kątem wszystkich etapów bezpieczeństwa, czy dane są właściwe. Jeżeli myślimy o badaniach klinicznych, wielu naszych pacjentów chce uczestniczyć w badaniach klinicznych i odnosi dzięki temu korzyść. Chcę powiedzieć, że ponad 50 polskich pacjentów uczestniczyło w tym badaniu klinicznym w Narodowym Instytucie Onkologii - mówił onkolog.
- To jest chyba drugie miejsce na świecie. W związku z tym udało nam się zapewnić tak naprawdę tę terapię na etapie przedrejestracyjnym. Teraz oczywiście wszyscy na świecie na to czekają - dodał.
Następnie padło pytanie, czy są kolejne grupy pacjentów, które będą kwalifikowane do badań, czy też badania się skończyły.
- W części jeszcze są kwalifikacje, w części otwierają się badania. Chcę powiedzieć, że Narodowy Instytut Onkologii robi wszystko, żebyśmy mieli dostęp do tych najnowocześniejszych badań na najwcześniejszym etapie i generalnie jesteśmy jako Polska na ósmym miejscu prowadzenia badań klinicznych w tej chwili na świecie, dlatego dostęp do badań klinicznych w Polsce naprawdę jest dobry - zaznaczył kierownik Kliniki Nowotworów Tkanek Miękkich, Kości i Czerniaków w Narodowym Instytucie Onkologii im. Marii Skłodowskiej-Curie.