Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie

WAŻNE:
GUS podał najnowsze dane o bezrobociu

Unimot idzie na GPW. Ale prawdziwe emocje wywoła debiut sieci Dino

Unimot idzie na GPW. Ale prawdziwe emocje wywoła debiut sieci Dino

Fot. Andrzej Hulimka/REPORTER

Ponad 90 mln zł chce pozyskać od inwestorów spółka Unimot, która rozpoczęła właśnie zapisy na akcje. Wiele wskazuje na to, że giełdowa hossa zachęci w tym roku debiutantów do tego, by wejść na warszawski parkiet.

Rok 2016 GPW zakończyła z dość kiepskim wynikiem 19 debiutów spółek na głównym parkiecie, wliczając w to transfery z NewConnect. Po raz ostatni mniej niż 20 spółek pojawiło się na podstawowym parkiecie w 2012 r. Sytuacja wygląda tym słabiej, że w ubiegłym roku kilkanaście firm albo wycofało się z GPW, albo zapowiedziało takie kroki.

Nie oznacza to jednak, że spółki nie myślą o giełdowych debiutach. Poprawa nastrojów wśród inwestorów powinna sprzyjać ich ofertom.

Unimot szuka środków na rozwój stacji benzynowych

W piątek rozpoczęły się zapisy dla inwestorów indywidualnych na akcje spółki Unimot z branży paliwowej. Zamierza ona przenieść się z NewConnect na rynek główny GPW. Spółka jest obecna na NewConnect od 2012 r. W ramach transferu na nowy parkiet Unimot proponuje inwestorom max. 2,2 mln nowych akcji po 45 zł za sztukę. Oznacza to, że - jeżeli oferta się powiedzie - Unimot zgarnie z rynku nawet 99 mln zł.

Zapisy na akcje dla drobnych inwestorów potrwają do 21 lutego. Spółka przeznaczyła dla nich jedną piątą pakietu nowych akcji. Resztę chce sprzedać instytucjom.

Unimot działa na rynku obrotu paliwami. W ostatnich latach regularnie poprawiała wyniki finansowe, a środki z emisji akcji chce przeznaczyć na dalszy rozwój sprzedaży paliw. Ma temu służyć rozbudowa sieci benzynowych, a także aplikacji mobilnej tankuj24.pl - zasada jej działania polega na tym, że użytkownik zamawia paliwo na wybranej stacji, płaci za pośrednictwem aplikacji, a potem tylko odbiera paliwo.

Źródło: Prezentacja Unimot dla inwestorów.

Paliwowa spółka nie jest jednak jedyną, której debiutu na GPW możemy spodziewać się w tym roku. Amatorzy szukania zysków na debiutach powinni dostać też inne propozycje. Oto kilka z nich, które z pewnością przyciągną uwagę inwestorów.

Dino idzie na GPW. Największa oferta w tym roku?

Przesądzona wydaje się oferta publiczna sieci marketów Dino. Spółka chce jak najszybciej zadebiutować na warszawskim parkiecie. Prospekt emisyjny został złożony w Komisji Nadzoru Finansowego już na początku grudnia ubiegłego roku. Dino nie zamierza jednak prowadzić emisji nowych akcji. W ramach oferty publicznej sprzedawane będą jedynie papiery istniejące, należące pośrednio do funduszu Polish Enterprise Fund VI, zarządzanego przez Enterprise Investors.

Chociaż spółka nie podała oficjalnie planowanej wartości oferty, to można być raczej pewnym, że będzie to jeden z największych debiutów 2017 r.

- Przez ostatnie lata rozwijaliśmy się bardzo dynamicznie, zwiększając liczbę sklepów naszej sieci ze 111 na koniec 2010 roku do 628 na koniec grudnia. Mamy dalsze ambitne plany rozwoju, zakładające zarówno zagęszczanie sieci sklepów w zachodniej części Polski, gdzie jesteśmy już obecni, jak i stopniową ekspansję w nowych województwach - deklaruje Szymon Piduch, prezes Dino Polska.

Raiffeisen Bank Polska idzie na GPW... z obowiązku

Rozpoczęta właśnie hossa na akcjach banków powinna sprzyjać debiutowi Raiffeisen Banku. To jedna z instytucji finansowych najmocniej zaangażowanych w kredyty frankowe - według danych na koniec czerwca 2016 r. aż 86 proc. portfela kredytów hipotecznych tego banku to właśnie kredyty walutowe. Potencjalni inwestorzy mogą więc odetchnąć po słowach Jarosława Kaczyńskiego, który rozwiał właśnie nadzieje posiadaczy kredytów frankowych na rozwiązanie ich problemów na poziomie rządowym.

Warto zauważyć, że debiut Raiffeisen Bank Polska będzie wynikał nie tyle z chęci właściciela banku do tego, by wejść na warszawski parkiet, ile ze zobowiązania.

"Wraz z zakończeniem 7 grudnia 2016 r. negocjacji z Alior Bankiem, zaczęliśmy koncentrować się na przygotowaniach do wprowadzenia na warszawską giełdę 15 proc. akcji Raiffeisen Bank Polska, zgodnie z zobowiązaniem podjętym wobec Komisji Nadzoru Finansowego przy przejmowaniu Polbanku. Publiczna oferta akcji będzie dotyczyć całego banku, bez wydzielania portfela walutowych kredytów hipotecznych. Naszym celem jest, by IPO zostało przeprowadzone do końca czerwca 2017 r." - podaje Christof Danz, rzecznik Raiffeisen Bank International w oświadczeniu przesłanym WP money.

Gdański transfer z NewConnect na rynek główny

Transfer z rynku NewConnect planuje też gdańska spółka Sescom, zajmująca się wdrażaniem i utrzymaniem m.in. infrastruktury informatycznej i elektrycznej w budynkach. Na alternatywnym rynku GPW Sescom jest już notowany od 2013 r., ostatnich 12 miesięcy przyniosło wzrost kursu akcji spółki o prawie 70 proc. Jej władze uznały, że czas pojawić się na dużym rynku.

"Firma nie planuje emisji akcji w związku ze zmianą rynku notowań. Wejście dla rynek główny jest dla Sescom ważne przede wszystkim ze względu na wzmacnianie pozycji transparentnej firmy godnej zaufania. Zależy nam na otwartej komunikacji i budowaniu trwałych, dobrych relacji biznesowych w kraju i za granicą. Rynek główny daje też większe możliwości dostępu do kapitału na inwestycje" - podaje spółka w informacji przesłanej WP money.

Zortrax i Reino. Czy będzie kolejne podejście do GPW?

Poprawiająca się sytuacja na warszawskiej giełdzie może zachęcić do debiutów również tych, którzy przymierzali się do nich już wcześniej, ale ze względu na słabą koniunkturę zrezygnowali z pomysłu.

Być może drobni inwestorzy będą mieli okazję ponownie przeanalizować i ewentualnie kupić papiery producenta drukarek 3D Zortrax. W ubiegłym roku spółka była o krok od debiutu na GPW, jednak ostatecznie jej władze zdecydowały się na to, by szukać innych form finansowania działalności. Wtedy padła jednak zapowiedź, że brany jest pod uwagę scenariusz debiutu w 2017 r.

W podobnej sytuacji znalazła się spółka Reino Dywidenda Plus, która reklamowała się jako pierwszy polski REIT. Temat był w ubiegłym roku modny przy okazji zapowiedzi wicepremiera Mateusza Morawieckiego, który zapowiedział promowanie tego typu spółek. Chodzi o oferowanie inwestorom akcji firm zarządzających nieruchomościami, w zamian za czerpanie wysokich i regularnych dywidend. REIT-y chciała też promować odwołana na początku stycznia 2017 r. prezes GPW, prof. Małgorzata Zaleska.

Spółka Reino Dywidenda Plus pomimo sporej promocji spotkała się jednak z brakiem zainteresowania inwestorów i ostatecznie zrezygnowała z oferty. Można zakładać, że podjęcie kolejnej próby wejścia na GPW będzie ściśle uzależnione od tego, czy rząd zdecyduje się na zmianę przepisów tak, by funkcjonowanie REIT-ów w Polsce było prostsze.

Spółki z Białorusi mogą pojawić się na GPW

Kolejne miesiące pokażą również, czy nowy prezes warszawskiej giełdy będzie chciał kontynuować pomysł, by zachęcić do debiutów na GPW spółki z Białorusi. GPW zdecydowała się nawet na uruchomienie białoruskiego centrum IPO, a prof. Małgorzata Zalewska w WP money mówiła, że zależy jej na ściągnięciu na polski parkiet białoruskich przedsiębiorstw, które będą prywatyzowane. Ale nie tylko.

- Rozmawiamy też z bardzo interesującymi podmiotami prywatnymi, które działają w branży informatycznej. Tymi spółkami interesuje się nie tylko GPW, ale również inne parkiety, w tym giełda londyńska. GPW jest od niej mniejsza, ale w tej sytuacji to akurat atut. Białoruska spółka debiutująca u nas będzie lepiej wyeksponowana niż na ogromnym rynku w Londynie. Poza tym Białorusinom jest do nas bliżej nie tylko pod względem geograficznym, ale i kulturowym - zaznaczyła prof. Małgorzata Zaleska.

Money.pl
Czytaj także
Polecane galerie
Edek
2017-02-12 12:14
Skąd to złoto żydowskie zęby ?