Notowania

Wyrok TSUE będzie kosztował Pekao 150 mln zł. Banki odkładają pieniądze

Rosną zyski Pekao. Byłyby jednak większe, gdyby nie wyrok TSUE. Koszt zwrotu klientom prowizji i opłat oszacowano na blisko 150 mln zł. Podobny problem mają wszystkie banki.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Materiały prasowe)
Na czele Banku Pekao stoi prezes Michał Krupiński.

Pekao od lipca do września miał 656 mln zł zysku netto - wynika z opublikowanego w środę raportu kwartalnego banku. To oznacza poprawę wyników w porównaniu z analogicznym okresem poprzedniego roku o blisko 50 mln zł, czyli około 8 proc.

Podobnych zysków wcześniej spodziewali się analitycy, choć średnia ich typowań (wg ankiety PAP) zakładała zysk na nieco niższym poziomie 647,5 mln zł. Pozytywnie zareagowali na wyniki inwestorzy giełdowi. Notowania akcji Pekao rano są na plusie.

Bank Pekao odnotował progres w wynikach, mimo że musiał utworzyć rezerwę w związku z niedawnym wyrokiem Trybunału Sprawiedliwości UE. Sędziowie uznali, że przy spłacie kredytu lub pożyczki przed terminem określonym w umowie banki muszą klientom oddać proporcjonalnie wszystkie koszty, które ponieśli w związku np. z prowizjami, opłatami i ubezpieczeniami.

Tylko w trzecim kwartale tego roku na zwrot prowizji z tytułu przedterminowej spłaty kredytów konsumpcyjnych Pekao musiał odłożyć kwotę 29,1 mln zł, które obniżyły zyski banku.

To jednak nie jedyne koszty związane z wyrokiem TSUE. Tegoroczne wyniki ma obciążyć z tego tytułu w sumie 50 mln zł, a w 2020 roku będzie to kolejne 100 mln zł. Władze Pekao wskazują, że odrobią te straty, ale zneutralizowanie konsekwencji wyroku TSUE zajmie 3 lata.

Wiceprezes ZBP w "MTSL" komentuje oba wyroki TSUE

Podobny problem mają wszystkie banki

Wcześniej przy okazji prezentacji wyników o skutkach wyroku TSUE informował m.in. mBank i ING, które w związku z tym zarezerwowały od 15 mln zł do 17 mln zł. I to tylko w trzecim kwartale.

Specjalne komunikaty wydały także Alior Bank i BNP Paribas, dla których rezerwy te mają duży wpływ na wyniki. Szczególnie głośno było o pierwszym z banków, którego zyski tylko w ostatnim kwartale przez wyrok TSUE miały spaść aż o 83 mln zł. Informacja ta skutkowała bardzo dużym spadkiem cen akcji Aliora na giełdzie.

Związek Banków Polskich oszacował, że wartość opłat i prowizji zwracanych klientom w przypadku wcześniejszej spłaty kredytu może wynieść w sumie nawet do 1 mld zł.

Klienci muszą walczyć o swoje

- Banki dostosowały już swoje procedury do wyroku TSUE. Od momentu jego wydania, czyli 11 września z automatu przy wcześniejszej spłacie kredytu czy pożyczki konsumenckiej będą zwracana proporcjonalnie koszty w postaci np. prowizji - komentuje sytuację Jerzy Bańka, wiceprezes Związku Banków Polskich.

W programie "Money. To się liczy" przyznał jednak, że jest pewien problem z roszczeniami, które pojawią się później przez kredytobiorców, którzy spłaty swoich zobowiązań dokonali przed ogłoszeniem wyroku TSUE.

- Nie ma jednolitych zachowań po stronie banków, bo nie może ich być. Z tego co mi wiadomo są sugestie, by te zwroty dotyczyły okresu do trzech lat wstecz, czyli od momentu, gdy pojawiło się wspólne stanowisko rzecznika finansowego i prezesa UOKiK, które wskazało na właściwą interpretację przepisów, które potwierdził ostatnio TSUE. To powinno pogodzić interesy wszystkich stron - przekonuje wiceprezes ZBP.

Mały TSUE to "dużo poważniejszy problem". Banki będą oddawać pieniądze

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Tagi: wyrok tsue, pekao, kredyty, wiadomości, wiadomości, wiadomości, giełda
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
06-11-2019

mariomariono i miał sie system posypać a są jedynie nieznacznie nizsze zyski do odrobienia w 3 lata. kraina banków - kraina kłamców

06-11-2019

EddBanki jednak zarabiały na nieuczciwych praktykach.

06-11-2019

Stary żubrDo tego trzeba dodac koszty rezydentki w Londynie oraz ex-politykow lub czlonkow rodziny politykow w Centrali.

Rozwiń komentarze (67)