WAŻNE
TERAZ

Policja zatrzymała żonę byłego adwokata od "trumny na kółkach"

Będzie interwencja ws. cen ropy. Amerykanie zapowiadają

Stany Zjednoczone zamierzają podjąć działania w celu złagodzenia wzrostu cen energii spowodowanego kryzysem na Bliskim Wschodzie. Sekretarz Stanu zapowiedział ogłoszenie planów już w tym tygodniu - informuje Reuters.

Marco Rubio, sekretarz stanu USAMarco Rubio, sekretarz stanu USA
Źródło zdjęć: © Getty | © 2026 Bloomberg Finance LP
Malwina Gadawa

W obliczu rosnących cen energii, Stany Zjednoczone przygotowują się do interwencji mającej na celu złagodzenie rosnących cen energii z powodu gwałtownego wzrostu cen ropy naftowej na skutek konfliktu z Iranem - poinformował w poniedziałek sekretarz stanu Marco Rubio.

Podczas rozmowy z dziennikarzami na Kapitolu, sekretarz stanu poinformował, że sekretarz skarbu Scott Bessent i sekretarz energii Chris Wright ogłoszą plany we wtorek. Podkreślił, że kroki te były od dawna przewidywane jako potencjalne działania w przypadku eskalacji napięć na Bliskim Wschodzie.

NATO włączy się do działań USA? Ekspert mówi, jakie jest ryzyko

Wzrost cen ropy i gazu nastąpił po izraelsko-amerykańskich atakach na Iran oraz odwecie ze strony Teheranu.

Katar wstrzymał w poniedziałek produkcję gazu LNG. Tego samego dnia saudyjski koncern naftowy Saudi Aramco zawiesił prace największej w kraju rafinerii w Ras Tanura. Z powodu trwającej od soboty wojny na Bliskim Wschodzie wstrzymano też wydobycie ropy w irackim Kurdystanie.

Eksperci ostrzegają przed nowym kryzysem

Gospodarka Europy może przetrzymać wojnę w Iranie, jeżeli skończy się w ona w ciągu miesiąca. Następne cztery tygodnie zadecydują o tym, czy gospodarka Europy stanie w obliczu nowego kryzysu, czy grożą jej jedynie wyboje na drodze do odbudowy - oceniła we wtorek agencja Bloomberga.

Uzależnienie od ropy i gazu, sprowadzanej z regionu, w którym toczą się walki, sprawia, że Europa jest "najbardziej narażoną główną gospodarką" - ocenił cytowany przez agencję Carsten Brzeski, szef działu badań ING.

Już obecnie cena ropy wzrosła do 80 dolarów za baryłkę, ze średniej sprzed eskalacji wynoszącej około 65 dolarów. Może ona - według Bloomberga - przekroczyć 100 dolarów, jeśli dostawy przez Cieśninę Ormuz zostaną odcięte. Ceny gazu w Europie również wzrosły - zauważyła agencja.

Wybrane dla Ciebie