Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
Damian Słomski
Damian Słomski
|

Zjazd na dolarze i mocne wzrosty na Wall Street. Ekonomiści komentują decyzję Banku USA

17
Podziel się:

Za nami najlepsza sesja giełdowa w USA od blisko półtora roku. Notowania głównych indeksów poszły w górę o około 3 proc. Dobre nastroje udzieliły się też inwestorom w Europie. Wszystko przez amerykański bank centralny, który podniósł stopy procentowe i zapowiedział kolejne zdecydowane działania nastawione na stłamszenie inflacji. Zyskał na tym złoty, bo kurs dolara wyraźnie spadł.

Zjazd na dolarze i mocne wzrosty na Wall Street. Ekonomiści komentują decyzję Banku USA
Federal Reserve Board Chairman Jerome Powell holds a news conference after the Fed agreed to raise interest rates by half a percentage point at the William McChesney Martin Jr. Building in Washington, DC, USA, 04 May 2022. It is the biggest interest rate hike in 20 years. EPA/JIM LO SCALZO Dostawca: PAP/EPA. (PAP, PAP/EPA/JIM LO SCALZO)

Stopy procentowe w USA poszły w górę o 0,5 pkt proc. To największa podwyżka od 2000 roku. Tym zdecydowanym ruchem amerykański bank centralny chce dać do zrozumienia, że będzie walczył z inflacją, która osiąga poziomy najwyższe od 40 lat.

W środę wieczorem prezes banku Jerome Powell ogłosił również, że od 1 czerwca rozpocznie redukcję sumy bilansowej do 47,5 mld dolarów. Rynek uwierzył w moc Fedu i w ostatnich kilkunastu godzinach sporo wydarzyło się na giełdzie w USA i w notowaniach dolara.

Przez większość środowej sesji na Wall Street główne indeksy utrzymywały jeden poziom. Trwało wyczekiwanie na decyzję amerykańskiego banku. Choć sama podwyżka stóp nie zaskoczyła, inwestorzy poczuli dużą ulgę i notowania akcji wystrzeliły.

Środowe notowania indeksu S&P500

Wzrosty na Wall Street i spadki na dolarze

Indeks Dow Jones zyskał ponad 900 punktów (+2,8 proc.), S&P skończył sesję 3 proc. na plusie, a technologiczny indeks Nasdaq zyskał ostatecznie 3,2 proc. Dla pierwszych dwóch wymienionych indeksów była to najlepsza sesja giełdowa od 2020 roku.

Dobre nastroje udzieliły się giełdowym graczom z Europy. W czwartek od rana w notowaniach dominuje zielony kolor, oznaczający wzrosty cen akcji. Nie jest to taka skala euforii jak na Wall Street, ale zwyżki rzędu 1,5-2 proc. też robią wrażenie.

Widać, że inwestorzy wierzą w to, iż Fed będzie w stanie zwalczyć wysoką inflację bez wpędzenia amerykańskiej gospodarki w recesję. A w ostatnim czasie obawy oto bardzo mocno narosły. Szczególnie po zaskakująco słabych wynikach pierwszego kwartału, gdy PKB USA spadł w skali roku o 1,4 proc. Kwartał wcześniej analogiczny wskaźnik pokazywał wzrost sięgający niemal 7 proc.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: "Tarcza antyputinowska" wspomoże gospodarkę? Ekspert: Trzeba się wziąć do roboty

Dzieje się też na rynku walut. Dolar w środę wieczorem wyraźnie osłabł względem euro. W czwartek rano stara się powoli odrabiać straty. Podobnie jest w przypadku kursu wymiany liczonego w złotych.

Jeszcze 24 godziny temu dolar kosztował 4,46 zł. Przed ogłoszeniem decyzji amerykańskiego banku notowania zeszły poniżej 4,44 zł, a później zjechały jeszcze o 6 groszy.

Kurs dolara w złotych

Przez noc inwestorzy nieco ochłonęli i w czwartek około godziny 10.00 kurs wymiany powrócił ponad poziom 4,40 zł.

Decyzja Fed w komentarzach

"Posiedzenie było do bólu przewidywalne. Rynki były chyba nawet zdumione brakiem zaskoczeń i ostatecznie bardzo dobrze przyjęły pierwszą od dokładnie 22 lat podwyżkę stóp o 50 punktów bazowych" - komentuje sytuację Przemysław Kwiecień, główny ekonomista domu maklerskiego XTB.

"Można kwestionować politykę Fed, ale trzeba przyznać, że w tym roku jest ona niezwykle skutecznie komunikowana. Dotyczyło to wcześniej zakończenia dodruku, potem pierwszej podwyżki, a teraz środowej decyzji. Nie była to przecież decyzja łatwa ani dla rynków przyjemna. Fed odzwyczaił inwestorów od podnoszenia stóp o 50 punktów, a dodatkowo ogłosił początek ograniczania bilansu. Jednak członkowie FOMC tak dobrze ten ruch zapowiedzieli, że wczoraj rynki przyjęły go z ulgą" - dodaje Kwiecień.

Ekonomiści PKO BP zauważają, że brak jastrzębiego zaskoczenia rynkowego wywołał korektę na dolarze, doprowadzając do wzrostu kursu EUR/USD powyżej poziomu 1,06.

"Jednak ruch ten może okazać się krótkotrwały, a trwała zmiana trendu na dolarze może pojawić się dopiero w przypadku złagodzenia mocno jastrzębiej retoryki Fed-u, która wpływa na coraz to wyższe szacunki rynkowe terminalnego poziomu stóp w obecnym cyklu zaostrzania polityki pieniężnej" - czytamy w porannym komentarzu PKO BP.

Ekonomiści mBanku dodają, że konferencja Powella utrzymana była w optymistycznym tonie, nastawionym na podkreślenie wysokiej atencji komitetu dla inflacji.

"Uczestnicy rynku nie usłyszeli jednak zapewnienia, że Fed jest gotowy do podwyżek większych niż 0,5 pkt proc. A że były wycenione, rynek musiał się cofnąć. Stąd pozytywna reakcja giełdy i obligacji. Brak gotowości Fed do podwyżek większych niż 50 sugeruje również, że Komitet daleki jest od paniki" - wskazują eksperci mBanku.

Oczekują stóp procentowych w USA w okolicach 3 proc. na początku 2023 roku. Oceniają, że dalsze zacieśnienie może być problematyczne z uwagi osłabienie wzrostu gospodarki. Jest też duże prawdopodobieństwo, że w tym samym roku zaczną się również obniżki stóp.

Damian Słomski, dziennikarz money.pl

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
giełda
gospodarka
gospodarka światowa
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(17)
RTG
3 tyg. temu
No to nasza śmieciowa GPW zapadnie się pod ziemię.
Joźin
3 tyg. temu
Waluty śmieciowe mają to do siebie że rosną.
Baca ma kaca
3 tyg. temu
Przeca wiecznie nie będzie rosnąć, ani spadać. Przepraszam zapomniałbym w szulerni i kasynie zwanej przez pomyłkę GPW tylko spada, ale to wyjątek na świecie niema tylu debili.
Jogi
3 tyg. temu
Takiego gówfna jak Polska GPW niema na całym świecie. Dobra rada dla Prezesów wycofać swoje spółki z GPW zanim Putin, albo Hamerykanie i szwaby wykupią je praktycznie za darmo.
Jami
3 tyg. temu
Dalej dolar wartościuje w oklicach 4,45-4,48. To te gigantyczne spadki kursu? Zdecydowanie wyżej niż pikowanie z pocżatku COVIDa.