Wcześniej Prokuratura Krajowa poinformowała, że sprawdzi informacje o możliwych nieprawidłowościach w funkcjonowaniu giełdy kryptowalutowej Zondacrypto. Jako pierwsi o kulisach funkcjonowania giełdy kryptowalut napisali dziennikarze money.pl i WP, Karolina Wysota i Szymon Jadczak. "Prokuratorzy zbadają pojawiające się w mediach informacje dotyczące nieprawidłowości w funkcjonowaniu giełdy kryptowalutowej Zondacrypto" - przekazano w komunikacie.
Zondacrypto pod lupą rządu i służb
Zondacrypto odpiera zarzuty, twierdząc, że medialne doniesienia o problemach z płynnością opierają się na błędnej analizie danych. Jednak money.pl ustalił, że klienci uskarżali się na problemy z wypłatami środków. Sprawą ma zająć się śląski wydział Prokuratury Krajowej.
W odpowiedzi na pytania money.pl spółka zadeklarowała współpracę z organami państwa. "Jako licencjonowana instytucja finansowa, podlegająca rygorystycznym audytom i nadzorowi w wielu europejskich jurysdykcjach, traktujemy zainteresowanie organów państwowych jako standardowy mechanizm weryfikacji nieprawdziwych informacji pojawiających się w przestrzeni medialnej" - czytamy w komentarzu spółki.
Dlaczego zarabiasz za mało? Ekspert wskazuje jeden nawyk
Do sprawy odniósł się też Waldemar Żurek, prokurator generalny i zarazem minister sprawiedliwości. "Jeżeli klienci przez wiele godzin albo dni nie mogą wypłacić swoich środków, jeżeli pojawiają się poważne pytania o rezerwy, płynność i wiarygodność działania giełdy, państwo nie może udawać, że nic się nie dzieje" - ocenił w serwisie X Żurek.
Dlatego z mojej inicjatywy prokuratorzy zbadają wszystkie informacje o tym, czy doszło do popełnienia przestępstwa w związku z funkcjonowaniem giełdy Zondacrypto. Te czynności będą prowadzone w ramach śledztwa śląskiego wydziału Prokuratury Krajowej dotyczącego zaginięcia Sylwestra Suszka, założyciela BitBay (poprzednika Zondacrypto). Coś tu śmierdzi" - skomentował dalej minister sprawiedliwości.
Spółka twierdzi, że źródłem nieporozumień była błędna interpretacja danych o tzw. hot walletach. Według firmy nie pokazują one pełnej skali aktywów, bo większość środków trafia do cold walletów, odłączonych od internetu. Zondacrypto podała też, że na 1 kwietnia miała ponad 4,5 tys. bitcoinów (BTC) rezerw, co umożliwiać ma pełne pokrycie zobowiązań wobec klientów.
źródło: X.com, money.pl