Ponad 2 tys. zł kary. Wystarczy podzielić się z sąsiadem. Oto co mówi prawo
Nawet okazjonalna sprzedaż nasion lub sadzonek wymaga zgłoszenia do Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Roślin i Nasiennictwa. Brak rejestracji może skończyć się opłatą sankcyjną, maksymalnie do 2 270 złotych.
Polscy ogrodnicy coraz częściej rozmnażają rośliny i tworzą własne kolekcje nasion. Gdy jednak nadwyżki trafiają do innych osób za pieniądze, taka aktywność może zostać potraktowana jako obrót materiałem siewnym, a nie prywatne hobby.
Co do zasady prowadzenie obrotu materiałem siewnym wymaga wcześniejszego zgłoszenia do właściwego wojewódzkiego inspektora ochrony roślin i nasiennictwa. Za obrót bez zgłoszenia ustawa przewiduje opłatę sankcyjną w wysokości 2270 zł. To maksymalna kara finansowa, jaka wynika z ustawy o nasiennictwie. Zasady obejmują nie tylko firmy, ale też osoby prywatne.
Handel nasionami i sadzonkami. Brak zgłoszenia naraża na kary
Sprawa dotyczy nie tylko nasion, ale też sadzonek czy bulw. Ustawa wymienia wprost sadzeniaki ziemniaka obejmujące bulwy, materiał szkółkarski oraz sadzonki winorośli.
Sekret ceny z "99" na końcu. "W naszym mózgu to jest dużo mniej"
Handel nasionami i sadzonkami należy zgłosić
Konsekwencje mogą pojawić się także przy niewielkiej, sąsiedzkiej sprzedaży "za symboliczną kwotę". Zgłoszenia dokonuje się 7 dni przed planowanym rozpoczęciem obrotu. Dla przedsiębiorców chodzi o obrót materiałem siewnym roślin rolniczych i warzywnych, dla rolników — o materiał z własnego gospodarstwa, a dla dostawców — m.in. o materiał szkółkarski, rozmnożeniowy, nasadzeniowy i sadzonki winorośli.
Osobny rygor dotyczy sprzedaży roślin do sadzenia przez internet. Państwowa Inspekcja Ochrony Roślin i Nasiennictwa wyjaśnia, że przy sprzedaży na odległość rośliny muszą mieć paszport roślin, a sprzedający — nawet przy małych ilościach czy nadwyżkach z ogrodu — musi być zarejestrowany w rejestrze podmiotów profesjonalnych. Jednocześnie wymiana roślin między hobbystami, bez sprzedaży internetowej, nie wymaga wpisu i paszportu.
"Kto prowadzi obrót materiałem siewnym bez zgłoszenia właściwemu wojewódzkiemu inspektorowi zamiaru prowadzenia obrotu materiałem siewnym, jest obowiązany do wniesienia na rachunek wojewódzkiego inspektoratu właściwego ze względu na miejsce zamieszkania lub siedzibę prowadzącego obrót albo dostawcy opłaty sankcyjnej w wysokości 2 270 zł, na podstawie decyzji wojewódzkiego inspektora właściwego ze względu na miejsce zamieszkania lub siedzibę prowadzącego obrót albo dostawcy" - art. 123 ustawy o nasiennictwie.
Prawo dopuszcza przekazywanie nasion i sadzonek na własny użytek, czyli np. dzielenie się z rodziną lub sąsiadem, o ile nie ma elementu sprzedaży ani zorganizowanej działalności. Problem zaczyna się wtedy, gdy pojawiają się opłaty albo publiczne promowanie oferty.
Źródło: PIORN, Ustawa o nasiennictwie.