353 zł za bilet tańszy o 30 gr. Jest zwrot w sprawie 15-latki

Wydawało się, że mandat wystawiony 15-latce za bilet tańszy o 30 gr zostanie anulowany. Po interwencji burmistrza MZK zapowiadało wycofanie takich kar. Firma kontrolerska odrzuciła jednak odwołanie i wezwała do zapłaty 353 zł - opisał Onet.

353 zł za bilet tańszy o 30 gr. Jest zwrot w sprawie 15-latki (zdj. ilustracyjne)353 zł za bilet tańszy o 30 gr. Jest zwrot w sprawie 15-latki (zdj. ilustracyjne)
Źródło zdjęć: © Getty Images | martin-dm
Magda Żugier

15-letnia Maja, która otrzymała 353 zł opłaty dodatkowej za zakup biletu tańszego o 30 gr, nadal ma zapłacić mandat. Firma kontrolerska CPW odrzuciła reklamację rodziny, mimo wcześniejszych zapowiedzi władz Żywca o anulowaniu tego typu kar.

Sprawa dotyczy przejazdu autobusem MZK Żywiec na trasie Łodygowice – Żywiec. Nastolatka kupiła w aplikacji bilet za 2,70 zł, podczas gdy na tej trasie obowiązywał bilet kosztujący 3 zł. Kontrolerzy uznali, że pasażerka nie posiadała ważnego dokumentu przewozu i wystawili opłatę dodatkową w wysokości 353 zł.

Po nagłośnieniu sprawy burmistrz Żywca Antoni Szlagor zwrócił się do zarządu MZK o anulowanie takich opłat, a przewoźnik poinformował, że decyzją władz miasta i spółki zostaną one uchylone - podaje Onet.


WIDEO
Trzy prace, trzy klęski. Trudne początki Patrycjusza Wyżgi II Pierwsza Praca #1 


Firma odrzuciła odwołanie

W poniedziałek ojciec dziewczynki opublikował odpowiedź otrzymaną od firmy CPW, która zajmuje się kontrolą biletów.

Spółka poinformowała, że nie znalazła podstaw do uwzględnienia reklamacji. W uzasadnieniu wskazała, że podczas kontroli pasażerka posiadała bilet o niewłaściwej wartości dla realizowanej trasy, dlatego nie mógł on zostać uznany za ważny dokument przewozu.

Firma podkreśliła również, że omyłkowy wybór biletu w aplikacji nie zwalnia pasażera z obowiązku posiadania właściwego biletu i nie stanowi podstawy do anulowania ani obniżenia opłaty dodatkowej.

CPW poinformowała także, że do zapłaty pozostaje 353 zł, a w razie braku wpłaty sprawa może zostać skierowana do Krajowego Rejestru Długów.

Burmistrz: mandatu nie będzie

Stanowisko firmy pozostaje jednak sprzeczne z deklaracjami władz miasta. W poniedziałek burmistrz Żywca Antoni Szlagor opublikował oświadczenie, w którym zapewnił, że dziewczynka nie będzie musiała płacić mandatu. Zaapelował do rodziców, aby nie przekazywali pieniędzy firmie kontrolerskiej.

Zapowiedział również zwołanie spotkania z udziałem zarządu MZK, rady nadzorczej spółki oraz przedstawicieli miasta i firmy CPW. Rozmowy mają dotyczyć zarówno zasad wystawiania mandatów, jak i sposobu prowadzenia kontroli oraz windykacji w autobusach żywieckiej komunikacji miejskiej.

Wybrane dla Ciebie