Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
oprac. Witold Ziomek
|

Afera GetBack. 18 osobom postawiono zarzuty

8
Podziel się:

Wśród zatrzymanych są byli prezesi i członkowie zarządu Idea Banku i Lion's Banku. Prokuratura postawiła im zarzuty oszustw na szkodę klientów. Grozi im do 15 lat więzienia.

18 osób z zarzutami w związku z aferą GetBack.
18 osób z zarzutami w związku z aferą GetBack. (East News, Marek Konrad/REPORTER)

Do pierwszysch zatrzymań doszło w poniedziałek. Na zlecenie prokuratury, służby zatrzymały Jarosława A. - byłego prezesa - i kilkunastu innych byłych pracowników Idea Banku i Lion's Banku.

Chodzi o wprowadzanie w błąd klientów przy oferowaniu ryzykownych obligacji GetBacku.

Zdaniem śledczych, zatrzymani mieli dopuścić się oszustw na szkodę prawie 400 klientów Idea Banku, którzy kupili obligacje spółki GetBack za niemal 90 mln zł.

- Z ustaleń śledztwa wynika, że mimo iż Idea Bank nie miał uprawnień do oferowania obligacji spółki GetBack S.A., podejrzani sprzedawali klientom obligacje m.in. pod pozorem zawierania umów na lokaty bankowe. Nie informowali o tym klientów i wprowadzali ich błąd w kwestii gwarancji zysku i bezpieczeństwa inwestowania. Zachęcali do zakupu instrumentów finansowych, fałszywie informując, że oferta ma charakter ekskluzywny i jest ograniczona w czasie - informuje warszawska prokuratura regionalna.

Zdaniem prokuratury, motywem działania zatrzymanych była chęć zysku w postaci prowizji.

- W ten sposób podejrzani doprowadzili prawie 400 klientów Idea Bank S.A. do niekorzystnego rozporządzania ich mieniem o wartości 89 mln 350 tys. zł - czytamy w komunikacie prokuratury.

Zobacz także: Zobacz też: Ekspert o pogarszającej się sytuacji Idea Banku i Getina. "Mają trochę pecha"

Członkom zarządu Idea Banku śledczy postawili też zarzuty niedopełnienia obowiązków poprzez dopuszczenie do sprzedaży obligacji bez wymaganej zgody KNF.

Już w lipcu 2018 r. Idea Bank złożył do prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez niektórych byłych członków zarządu

Idea Bank przyznał we wtorek, że od wielu miesięcy współpracuje z organami prokuratury i ustala działania swoich byłych pracowników i byłych członków zarządu, które mogą nosić znamiona przestępstw. Szkody, które mogły powstać w wyniku działań byłych pracowników i członków zarządu, przekraczają wiele milionów złotych. W prowadzonym postępowaniu bank ma status pokrzywdzonego.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

gospodarka
wiadomości
KOMENTARZE
(8)
lolo
3 lata temu
Wiadome kogo poza Jarkiem zatrzymano? Tak z ciekawoci pytam. Moje typy to Darek M., Marcin E., Damian G., Michal K., Maciej G. ale lista jest dluzsza.
adam
3 lata temu
Najwyższa pora, szkoda tylko że tak późno.
rahid
3 lata temu
A jakie to kredyty bank rozdawał ,może po znajomości ? gdy przestały być spłacane ,to bankowcy je odsprzedali za gotówkę swoich klientów za wyższe pieniądze niż były warte ? ,połowa darmozjadów w bankach jest nie potrzebna ,jedynie szukają sposobu jak zdobyć pieniądze na wypłatę dla siebie comiesięcznej pensji ,wprowadzić prawo szaridu i dziadostwo zniknie z powierzchni ziemi ,w Polsce dzisiątki tysięcy ludzi w bankowości wykonuje mało wartościową pracę ,generują koszty państwu ,rachnek dla prokuratury ,prawników policji ,wszyscy ponosimy koszty dziadostwa
PJB
3 lata temu
Dlaczego prokuratura nie bada jak getback wszedł na giełdę to przecież filar całego procederu. Bez zgody KNF, bez pozytywnej opinii rewidenta Deloitte, bez prospektu wprowadzającego i sprzedającego akcje głównego akcjonariusza Abris nie byłoby tej całej sprawy bo nikt nie kupowałby obligacji mało wiarygodnej spółki. Tutaj jest źródło całej afery !!!
OLEK
3 lata temu
DAJCIE SOBIE JUŻ SPOKÓJ Z TYM ZATRZYMYWANIEM TO NIC NIE DAJE PSY SZCZEKAJĄ KARAWANA IDZIE DALEJ