Aglomeracja biedy w Polsce. Raport pokazuje skalę problemu

W Polsce żyje już blisko 2 mln osób, które według Szlachetnej Paczki tworzyłyby "Biedańsk" - miasto większe niż Warszawa. Choć skrajna bieda zmalała, rośnie aglomeracja ubóstwa relatywnego, obejmująca niemal 5 mln mieszkańców - podaje Onet.

RZESZOW, POLAND  NOVEMBER 21:People walk along a partially snow-covered street in the center of Rzeszow, Poland, on November 21, 2025.The Institute of Meteorology and Water Management issued a Moderate Snow and Ice Warning for southeastern Poland (Podkarpackie Voivodeship), forecasting periods of moderate to heavy snowfall and snow cover increases of 20 to 30 centimeters in some areas. (Photo by Artur Widak/NurPhoto via Getty Images)Aglomeracja biedy w Polsce. Raport pokazuje skalę problemu
Źródło zdjęć: © GETTY | NurPhoto
Magda Żugier

Najnowszy "Raport o biedzie" przygotowany przez Szlachetną Paczkę pokazuje, że w 2024 r. skrajne ubóstwo w Polsce dotyczyło niemal 2 mln osób. Autorzy publikacji opisują tę grupę metaforycznie jako mieszkańców "Biedańska" - miasta większego niż Warszawa i największego pod względem liczby ludności w kraju.

Choć liczba osób skrajnie ubogich zmniejszyła się rok do roku o ok. 600 tys., problem nie zniknął - zmienił skalę. Wokół "Biedańska" powstaje "aglomeracja ubóstwa relatywnego", obejmująca blisko 5 mln osób. To mieszkańcy, którzy według raportu żyją "nad kreską", ale z bardzo niewielkim marginesem bezpieczeństwa. Różnicę między skrajną a relatywną biedą autorzy sprowadzają do 300 zł miesięcznie - równowartości ok. 10 zł dziennie.

Potężna rewolucja tuż za rogiem. Kiedy komputer kwantowy?

Skrajne ubóstwo w Polsce po raz drugi w historii przewyższyło ubóstwo ustawowe. Oznacza to, że ponad milion osób żyje w tzw. szarej strefie ubóstwa - nie kwalifikują się do pomocy społecznej, ale ich wydatki nie pokrywają podstawowych potrzeb. W 2024 r. granica skrajnego ubóstwa dla osoby samotnej wynosiła 972 zł miesięcznie - podaje Onet.

Raport szczegółowo opisuje również strukturę "aglomeracji biedy". W grupie najbardziej zagrożonych pozostają osoby utrzymujące się z rolnictwa (11,4 proc.) oraz ze świadczeń społecznych (10,8 proc.). Silnie narażone są gospodarstwa domowe, w których żyje osoba z niepełnosprawnością - stopa zagrożenia ubóstwem wynosi tam 7 proc.

Najbardziej dotknięci? Dzieci i seniorzy

Bieda szczególnie dotyka dzieci i seniorów. W 2024 r. w skrajnym ubóstwie żyło 364 tys. najmłodszych. Co piąta starsza osoba w Polsce doświadcza głodu lub niedożywienia, a ponad 400 tys. seniorów funkcjonuje poniżej granicy minimum egzystencji. Liczba tzw. głodowych emerytur - poniżej minimalnego świadczenia - sięgnęła 433 tys.

Raport pokazuje też rosnące obciążenia kosztami życia. Dla połowy rodziców wyprawka szkolna kosztowała powyżej 500 zł, a 44 proc. dzieci, które nie wyjechały na wakacje, wskazało brak pieniędzy jako główny powód. Jednocześnie 78 mln recept w 2024 r. nie zostało wykupionych, a 1,1 mln osób nie stać na ogrzewanie mieszkania.

W metaforycznym "Biedańsku" autorzy wskazują również na powracalność ubóstwa - część osób, które na krótko "wyprowadzają się" ponad próg, często wraca z powodu choroby, utraty pracy czy wzrostu kosztów. Stąd opis pustostanów, które "czekają" na kolejnych mieszkańców.

Raport konkluduje, że ubóstwo relatywne w Polsce przyjmuje formę rozrastającej się aglomeracji, w której żyje już ponad 13 proc. społeczeństwa. Choć liczba osób w skrajnym ubóstwie zmalała, całkowita skala problemu - w ujęciu przestrzennym, demograficznym i ekonomicznym - rośnie.

Źródło: Onet

Wybrane dla Ciebie