Akcje Orlenu w dół. To reakcja na zapowiedzi rządu i "pakiet CPN"
Notowania Orlenu zareagowały spadkami na czwartkową konferencję prasową Donalda Tuska. Premier zapowiedział wprowadzenie maksymalnych cen paliw oraz nowy podatek od nadmiarowych zysków koncernów naftowych. Rządowy pakiet ma obniżyć koszty tankowania jeszcze przed Wielkanocą.
Inwestorzy giełdowi natychmiastowo zareagowali na plany gabinetu Donalda Tuska, co przełożyło się na wyraźny spadek kursu akcji Orlenu. Przecena walorów płockiego koncernu to bezpośredni efekt czwartkowej konferencji prasowej, podczas której szef rządu przedstawił założenia tak zwanego "pakietu CPN". Głównym filarem projektu jest odgórny zakaz sprzedaży paliwa powyżej określonej kwoty, co ma chronić portfele kierowców przed zawirowaniami na rynkach globalnych.
To kolejna już interwencja rządu w sprawie cen paliw w ostatnich tygodniach. W połowie marca diesel podrożał o ponad złotówkę na litrze, co wywołało falę protestów kierowców i zaostrzyło debatę o roli państwa w kształtowaniu cen detalicznych.
– Polska nie miała wpływu na to, jak rozwija się sytuacja na Bliskim Wschodzie. Nie zaczynaliśmy tej wojny, nie będziemy mieli też wpływu na jej zakończenie – powiedział Donald Tusk, tłumacząc dziennikarzom genezę obecnego kryzysu energetycznego.
Produkuje w Polsce. Ogrywa chińskie podróbki
Cena maksymalna i cięcia podatków
Rządowy plan zakłada błyskawiczną ścieżkę legislacyjną, która ma doprowadzić do drastycznego obniżenia obciążeń fiskalnych. Stawka VAT na paliwa ma spaść z 23 proc. do 8 proc., a akcyza zostanie zredukowana do minimalnego poziomu dopuszczalnego przez unijne przepisy. Kluczowym mechanizmem blokującym zapędy marżowe sprzedawców będzie jednak codzienne ustalanie maksymalnej ceny detalicznej przez ministra energii. Rozwiązanie to ma zagwarantować, że cięcia podatków trafią do konsumentów, a nie powiększą zysków stacji benzynowych.
– Wszyscy powinniśmy zobaczyć ceny obniżone. Około 1,20 zł na litrze każdego z paliw – zapowiedział premier podczas czwartkowego wystąpienia.
Gabinet planuje przeprowadzić ustawę przez Sejm i Senat w zaledwie 1 dzień, aby dokument natychmiast trafił na biurko prezydenta. Szybkie tempo prac ma związek ze zbliżającym się okresem świątecznym.
– Ważne dla nas jest, aby szczególnie w perspektywie świąt wielkanocnych, wiadomo wszyscy przemieszczamy się wtedy w intensywniejszy sposób, żebyśmy zdążyli właśnie w tygodniu przedświątecznym z tymi zmianami – podkreślił szef rządu.
Podatek od zysków uderza w koncerny
Spadki na warszawskim parkiecie to również reakcja na plany wprowadzenia tak zwanego windfall tax, czyli podatku od nadmiarowych zysków. Nowa danina ma objąć firmy naftowe, które notują nieprzewidziane korzyści finansowe w wyniku wysokich notowań ropy na światowych giełdach. To właśnie ta perspektywa w połączeniu z limitami cenowymi najmocniej zaniepokoiła inwestorów posiadających akcje spółek paliwowych w swoich portfelach.
Temat interwencji państwa w ceny paliw był szczególnie gorący w ostatnich tygodniach. Na początku marca Orlen obniżył marżę na diesla niemal do zera, reagując na presję rządu i rosnące niezadowolenie społeczne. Eksperci już wtedy wskazywali, że prawdziwym rozwiązaniem byłoby obniżenie podatku VAT na paliwa, co teraz staje się faktem. Wcześniej premier zapowiadał, że Orlen "użyje dostępnych narzędzi" do ograniczenia wzrostu cen, jednak analitycy ostrzegali przed sztucznym blokowaniem mechanizmów rynkowych i przerzucaniem kosztów na koncern paliwowy.