"Akt bandytyzmu". Zełenski ostro o ruchu Węgier
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski oświadczył, że zatrzymanie przez Węgry konwoju ukraińskiego banku państwowego z transportem pieniędzy i złota jest aktem bandytyzmu.
- Przykład z bandytyzmem bardzo tu pasuje. To tyle, jeśli chodzi o to, czym to było. Jeśli chodzi o partnerów - z wieloma rozmawiałem i powtarzam wam to już oficjalnie, publicznie to, co mówiłem wielu naszym przyjaciołom. Od Europy potrzeba dziś jednego: aby nie milczała - powiedział prezydent w rozmowie z dziennikarzami.
Szkieletowy czy murowany? Daria wybudowała dom za 466tys. w 3 miesiące
W ubiegły czwartek węgierskie służby zatrzymały dwa pojazdy należące do ukraińskiego państwowego Oszczadbanku wraz z siedmioma jego pracownikami. Przewozili oni przez terytorium Węgier 40 mln dolarów, 35 mln euro oraz 9 kg złota z Austrii do Ukrainy. W piątek Węgry uwolniły zatrzymanych pracowników tego banku.
Prezes Narodowego Banku Ukrainy Andrij Pysznyj przekonywał, że gotówka i złoto zostały odprawione zgodnie z międzynarodowymi przepisami, a transport pieniędzy drogą lądową między bankami jest standardową praktyką w trakcie pełnoskalowej wojny.
Sprawa wywołała ostrą reakcję Kijowa - szef ukraińskiego resortu dyplomacji Andrij Sybiha nazwał działania Budapesztu "częścią szantażu i kampanii wyborczej na Węgrzech". Nawiązał do zbliżających się wyborów parlamentarnych zaplanowanych na 12 kwietnia.
Gorąco na linii Budapeszt-Kijów
Sytuacja ta przyczyniła się do dalszego pogorszenia i tak już złych od dawna relacji między Kijowem a Budapesztem. W ostatnich tygodniach napięcia nasiliły się także po awarii rurociągu Przyjaźń, który od końca stycznia jest nieczynny po rosyjskim ataku.
To właśnie tą rurą tranzytem przez Ukrainę rosyjska ropa płynęła na Węgry i do Słowacji, krajów uzależnionych energetycznie od Rosji.
Kijów zapewnia, że rurociąg Przyjaźń jest naprawiany, podczas gdy Budapeszt i Bratysława zarzucają Ukrainie intencjonalne blokowanie tranzytu. Rząd w Budapeszcie oświadczył, że do czasu wznowienia transportu ropy będzie blokować 20. pakiet sankcji UE wobec Rosji oraz unijną pożyczkę dla Kijowa o wartości 90 mld euro.