Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
oprac. Martyna Kośka
|

Alimenciarze bezkarni. Bez rejestru nowe prawo nie zadziała

31
Podziel się

Od grudnia obowiązują nowe przepisy Kodeksu pracy, które pozwalają karać gigantycznymi grzywnami pracodawców za nieuczciwych alimenciarzy. Cóż z tego skoro bez Krajowego Rejestru Zadłużonych przepisy są martwe. Do tej pory Inspekcja Pracy przeprowadziła zaledwie 13 kontroli. Liczba ukaranych: zero.

Alimenciarze bezkarni. Bez rejestru nowe prawo nie zadziała
Za pomaganie w unikaniu płacenia alimentów pracodawca zapłaci nawet 45 tys. zł. Aby prawo egzekwować, potrzebny jest Krajowy Rejestr Zadłużonych (wp.pl, Rafał Parczewski)
bDTaDXaZ

Miało być sprawniej i bez oszukiwania. Ustawodawca przygotował prawo, które m.in. nakłada dodatkowe kary na pracodawcę, który wypłaca wynagrodzenie (lub choćby jego część) dłużnikowi alimentacyjnemu "pod stołem", wyłączając tym samym te pieniądze spod egzekucji komorniczej. W rezultacie wierzyciele alimentacyjni, czyli w praktyce samotny rodzic, który wychowuje dziecko po rozstaniu, miał łatwiej uzyskać zasądzone na dziecko pieniądze.

Kierunek zmian może i słuszny, ale wykonanie wadliwe. "Rzeczpospolita" przytacza dane Inspekcji Pracy, z których wynika, że do tej pory skontrolowano pod tym kątem zaledwie 13 pracodawców. Nie nałożono żadnej grzywny. A te są niebagatelne – kary za "ułatwianie życia" dłużnikom alimentacyjnym mogą wynieść nawet 45 tys. zł.

bDTaDXbb

Czy to wynik tego, że pracodawcy nie zatrudniają na czarno? Nie w tym rzecz. Dopóki nie ruszy rejestr dłużników alimentacyjnych, pracodawcy nie będą wiedzieli, kto ma zobowiązania względem swoich dzieci. Nie mogą oczekiwać podania takiej informacji przed podjęciem pracy.

Art. 221 Kodeksu pracy określa, jakich informacji może oczekiwać pracodawca przed zatrudnieniem i nie ma wśród nich kwestii zalegania z alimentami. Stworzono więc prawo, które uspokaja sumienie ustawodawcy, ale nie ułatwia życia wierzycielom.

Zobacz także: Resort sprawiedliwości: mniej więcej milion osób nie płaci alimentów

Krajowy Rejestr Zadłużonych ma ruszyć w lipcu. Czy jego uruchomienie, niczym zaklęcie, z dnia na dzień zmieni sytuację samotnych rodziców, którzy nie mogą się doprosić od niesolidnego dłużnik tego, co im się należy? Niekoniecznie. Mądre i przemyślane prawo jest oczywiście konieczne, by egzekwować zadłużenie, ale równie ważna jest zmiana sposobu myślenia nie tylko dłużników, ale też ludzi, którzy ich otaczają. Na "ukrywanie dłużnika" jest bowiem w Polsce duże przyzwolenie społeczne.

bDTaDXbh

Tak mówił o tym w rozmowie z money.pl Andrzej Ritmann, rzecznik prasowy Izby Komorniczej w Łodzi.

- Dłużnicy alimentacyjni bardzo często mają pieniądze, ale nie płacą, bo wyznają zasadę, że "na byłe dzieci nie płacą". "Bo to zła kobieta była". Nie żartuję - to są cytaty z dłużników i to nierzadkie. Trudno mi stać po ich stronie - mówi Ritmann. - Do tego często powstaje coś, co nazywam "zorganizowaną grupą wspierania dłużnika". Wchodzi do niej obecny partner, pracodawca, rodzice. Kryją i chwalą dłużnika, że taki sprytny, bo wykiwał komornika. Na pewno komornika? – pytał retorycznie rzecznik prasowy Izby Komorniczej w Łodzi.

Bez zmiany postrzegania alimentów, obowiązków względem dzieci i postawy dłużników alimentacyjnych żadna regulacja nie poprawi sytuacji, bo kto chce oszukać, ten znajdzie sposób. I zawsze znajdzie sposób, by wybielić swój czyn w oczach innych.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
bDTaDXbC
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(31)
mysz18
1 tyg. temu
Kobieta która zwiewa z dzieckiem do konkubenta nigdy nie powinna mieć przyznanego dziecka ,a tym bardziej alimentów. A WTEDY,jedna z drugą zastanowiła by się,czy pieniądze są dla dziecka czy do utrzymania konkubenta. Kalkulacja ,że za alimenty opłacę mieszkanie i będę szczęśliwsza,to krzywda dziecka. A takich coraz więcej,niby samotnych matek,a samotnych inaczej. Dziecko w przedszkolu,bo ma pierszeństwo,ale pierszeństwo do pracy jest takiej obce. Jak więc nazwać tych co żyją na koszt alimentów własnych dzieci?
Ja85
1 tyg. temu
A może będziemy robić opiekę naprzemienna zamiast zabierać dzieci ojcom, oddawać je na wyłączność matkom a potem wszyscy sie dziwimy że ojcowie nie chcą płacić alimentów matce aby ta sobie kupowała nowe buty.
Anonim
1 tyg. temu
Dłużnik alimentacyjny czyli mężczyzna (przynajmniej w 99%, bo sądy nie zasądzają opieki naprzemiennej, a dziecko przecież najlepiej wychowa matka) jak najbardziej powinien łożyć na utrzymanie dzieci. Dobrze, że oszustwo i wypłacanie wynagrodzenia "pod stołem" chcą ukrócić. Ale nich się wezmą również za rodziców, którzy utrudniają kontakt z dzieckiem czyli głównie matki. Robią one co chcą, a sądy przymykają na to oko, albo wręcz przyzwalają, tak samo jak społeczeństwo. Są ojcowie, którzy nie interesują się swoimi dziećmi, nie płacą alimentów i nie chcą utrzymywać z nimi kontaktu. Ale są też tacy, którym zależy na dzieciach, chcą mieć z nimi kontakt i płacą alimenty. Oni nie mają gdzie szukać pomocy. Alimenty można już zasądzić na pierwszej rozprawie, a ukarać matkę za utrudnianie kontaktów już nie tak łatwo. Po dwóch latach rozprawy dostaje tylko ostrzeżenie. Trzeba kolejnych dwóch albo i więcej, żeby zasądzono karę w śmiesznej wysokości. W tym czasie dziecko i tak nie jest wydawane na spotkanie z drugim rodzicem. Najsmutniejsze jest to, że często w konflikt zamieszane są dzieci i to one najbardziej cierpią. Chociaż z drugiej strony od dzieci niewiele się wymaga, jeśli w ogóle się czegoś wymaga. Nikt im nie mówi, że należy szanować drugiego rodzica i należałoby chociażby zadzwonić z życzeniami na święta. To rodzic musi starać się o aprobatę dziecka - w ten sposób dzisiaj rozumie się dobro dziecka.
bDTaDXbD
xvx
1 tyg. temu
najpierw zróbcie porządek w sadach rodzinnych!!
ddrr
1 tyg. temu
na pohybel alimenciarom! Ta patologia szkodzi nie tylko ojcom ale i DZIECIOM! Przyszłość Polski zagrożona. Kobiety zniszczyły rodzinę, bo chcą tylko pieniędzy.
...
Następna strona