Autosan zaczął rok na dużym minusie. Prokuratura bada, czy było działanie na szkodę spółki

Strata prawie 33 milionów złotych - takim bilansem zakończyła zeszły rok państwowa spółka Autosan. To wynik zawierania kontraktów poniżej kosztów produkcji autobusów, wyjaśnia Witold Słowik - prezes Polskiej Grupy Zbrojeniowej, w skład której wchodzi sanocka fabryka.

Autosan od przejęcia przez PGZ nie ma dobrej passy
Źródło zdjęć: © PAP | Darek Delmanowicz
Martyna Kośka

Szef Polskiej Grupy Zbrojeniowej zapewnia, że fabryka powoli wychodzi na prostą po tym, jak poprzedni zarząd został odwołany. To on miał się dopuszczać błędów, które nadal przyczyniają się do powstawania strat – informuje RMF FM.

Spółka ubiega się o kredyt, realizuje nowe zamówienia.

- Po czterech miesiącach jest co prawda strata wynosząca ponad siedem milionów. Wynika ona w dużej mierze z dostarczenia autobusów z tych kontraktów, zawartych poniżej rentowności. Natomiast jest szansa, że Autosan wyjdzie na prostą - powiedział w rozmowie z RMF FM Witold Słowik.

Obejrzyj: WP Express. Ekologiczne autobusy w Tomaszowie Mazowieckim

Błędami w zarządzaniu zajmuje się prokuratura. Bada 13 umów na dostawy autobusów. Podejrzewa działanie na szkodę spółki, które spowodowało szkodę majątkową w wielkich rozmiarach – donosi RMF FM.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Wybrane dla Ciebie