Szefowa Banku Centralnego Rosji "odnalazła się". Ogłosiła decyzję
Elwira Nabiullina, szefowa Banku Centralnego Rosji, która od blisko miesiąca nie pokazała się publicznie i nie pojawiła się na kilku kluczowych wydarzeniach, w piątek zdecydowała o obniżeniu bazowej stopy procentowej. Wyjaśniła także krótko powód swojej nieobecności.
Bank Rosji obniżył stopę procentową z 14,5 proc. do 14,25 proc. To dziewiąta z rzędu obniżka stóp procentowych w Rosji od czerwca 2025 r. Zaskoczeniem jest jednak poziom obniżki. Analitycy i władze spodziewali się bowiem większej obniżki o 50 punktów bazowych.
W komunikacie bank wskazał, że roczna inflacja na dzień 15 czerwca wyniosła 5,6 proc. Pomimo nacisków bank podtrzymał prognozę, że inflacja spadnie do poziomu od 4,5 proc. do 5,5 proc. w dalszej części roku, osiągając ostatecznie cel na poziomie 4 proc. w 2027 r.
Czy mamy bańkę na złocie? Analityk mówi kiedy kupować surowiec
Prezes banku centralnego Elwira Nabiullina mówiła na konferencji, że zagrożenie wzrostem inflacji wynika z podwyżek cen paliw oraz sytuacji budżetowej, ponieważ wydatki mogą okazać się zauważalnie wyższe od planowanych.
Chodzi oczywiście o dodatkowe środki potrzebne na wojnę, która może kosztować budżet od 4 do 5 bln rubli więcej, niż przewidywała ustawa budżetowa (od 203 do 254 mld zł).
Ostatni skok cen paliwa wpłynie na czerwcową inflację. Rząd podejmuje konieczne działania, ale odbudowa dostaw może zająć trochę czasu - powiedziała.
Było to pierwsze wystąpienie szefowej rosyjskiego banku od blisko miesiąca. O jej nagłym "zniknięciu" i niepojawianiu się na ważnych wydarzeniach aż huczało od plotek i spekulacji o jej rychłej rezygnacji. Nabiulliny zabrakło m.in. na Międzynarodowym Forum Ekonomicznym w Petersburgu.
Wpływ ataków ukraińskich dronów na ceny paliw
Szefowa banku centralnego mówiła także o ryzyku spadku produkcji benzyny i oleju napędowego w związku z atakami ukraińskich dronów na rafinerie i szlaki dostaw.
Z przytoczonych danych wynika, że średnia cena benzyny w Rosji wzrosła od początku roku o 6,6 proc., a 15 czerwca sięgnęła 69,11 rubla za litr.
Na koniec swojego wystąpienia Elwira Nabiullina wyjaśniła powód swojej nieobecności.
- Byłam przeziębiona, straciłam głos - stwierdziła jednym zdaniem. W te wyjaśnienia jednak nie wierzą komentatorzy, którzy uważają, że szefowa rosyjskiego banku mogła popaść w niełaskę Kremla z powodu swej opinii, że należy obniżyć wydatki na obronność.
Stale mówiła, że jeśli nie zostaną ograniczone wydatki w budżecie, czyli - w tłumaczeniu na prosty język - jeśli nie zakończy się wojna i nie spadną wydatki na kompleks zbrojeniowy, na drony i resorty siłowe, to trzeba będzie zaostrzyć politykę monetarną - powiedział Radiu Swoboda ekonomista Władisław Żukowski.
Nabiullina jest szefową rosyjskiego banku centralnego już trzecią kadencję, która kończy się w czerwcu przyszłego roku. Według prawa to jej ostatnia kadencja.
Źródło: "Moskow Times"