Będzie produkować drony z Ukraińcami. "Mają zakłady, ekspertów i know-how"

Nikt nie będzie już na tyle naiwny, by zakładać, że zagrożenie ze strony Rosji nie powróci. Z tego względu uważam drony za bardzo interesującą część sektora obronnego - mówi money.pl Adam Sikorski, prezes Grupy Unimot. Firma ta chce produkować drony wspólnie z Ukraińcami - najpierw cywilne, później wojskowe.

Adam Sikorski, prezes Unimotu, zapowiada inwestycje w dronyAdam Sikorski, prezes Unimotu, zapowiada inwestycje w drony cywilne i wojskowe
Źródło zdjęć: © Getty Images, materiały prasowe | Creative Images, Unimot
Marcin Walków

Powstanie PZL Defence ogłoszono przed miesiącem. Spółka ma produkować drony cywilne we współpracy z ukraińskim partnerem, a później - po uzyskaniu koncesji - również drony wojskowe i systemy antydronowe. 40 proc. spółki ma należeć do Unimotu, 10 proc. do PZL Sędziszów, a pozostałe 50 proc. do partnera z Ukrainy.

- Kapitał zakładowy spółki wynosi 1 mln zł i został już zarejestrowany. To środki przeznaczone na około 12 miesięcy obsługi spraw administracyjnych i koncesyjnych, a nie na uruchomienie samej fabryki czy produkcji. Uznaliśmy, że większe nakłady będą racjonalne dopiero po uzyskaniu koncesji, ponieważ cały proces potrwa jeszcze pewien czas - mówi money.pl Adam Sikorski, prezes Grupy Unimot.

Produkcja dronów cywilnych przez PZL Defence ma ruszyć jeszcze w tym roku, a czas na uzyskanie koncesji - niezbędnej, by uruchomić centrum badawczo-rozwojowe dronów wojskowych i przygotować ich produkcję - spółka szacuje na 6-12 miesięcy po zarejestrowaniu spółki.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Eksplozja w Osinach. Gen. Różański: Musimy wysłać Rosji mocny sygnał

W 2024 r. światowe wydatki na obronność wyniosły 2,7 bln dol., czyli o 9,9 proc. więcej niż rok wcześniej. W całej Europie wydano 693 mld dol., z czego na Rosję przypadło 149 mld dol. NATO przyjęło zobowiązanie, że do 2035 r. państwa uczestniczące w sojuszu przeznaczą 3,5 proc. na cele wydatków obronnych, a uwzględniając cyberbezpieczeństwo - do 5 proc. PKB. Stockholm Peace Research Institute wylicza, że Polska z wydatkami obronnymi na poziomie 186,6 mld zł (4,7 proc. PKB) zajęła 15. miejsce na świecie.

"Bardzo obiecująca i dynamiczna". Sytuacja na rynku dronów

- Sytuacja na rynku dronów jest bardzo obiecująca, a jednocześnie dynamiczna. Docierają do nas sygnały, że w ramach porozumienia Zełenskiego z Trumpem Ukraina może uzyskać możliwość eksportu broni – obecnie, z obiektywnych powodów, jest to zakazane. Zakładam, że po zakończeniu wojny będzie to jeden z kluczowych filarów obecności Ukrainy w światowej gospodarce, obok sektora rolnego. Kraj dysponuje zakładami, ekspertami i know-how w przemyśle zbrojeniowym. Dziś te zasoby są wykorzystywane przede wszystkim do produkcji na potrzeby frontu – dziesiątki tysięcy dronów trafiają na pole walki. Po zakończeniu działań zbrojnych lub zawarciu rozejmu naturalnym kierunkiem będzie przekierowanie tej produkcji na eksport - podkreśla Sikorski.

Widzę perspektywy dla rynku dronów – nawet jeśli wojna w Ukrainie się zakończy, kraje europejskie nie przestaną się dozbrajać i modernizować swoich armii. Nikt nie będzie już na tyle naiwny, by zakładać, że zagrożenie ze strony Rosji nie powróci. Z tego względu uważam drony za bardzo interesującą część sektora obronnego, w którym chcemy mieć swój udział - zaznacza szef Unimotu.

Wartość światowego rynku dronów wojskowych w tym roku szacuje się na 24-35 mld dol., a do 2032 r. sektor ten ma rosnąć w tempie 11-14 proc. rocznie.

- Nasz projekt na Ukrainie rozpoczął się od propozycji samych Ukraińców, którzy zgłosili potrzebę posiadania zakładu zapasowego. Charakterystyczne jest to, że tam procesy przebiegają niezwykle szybko – w piątek rozmawiamy o koncepcji alternatywnej linii produkcyjnej, a w poniedziałek produkcja działa już w innym miejscu. To tempo wynika z warunków wojennych, które wymuszają sprawność i elastyczność. Obecnie kompletujemy zespół inżynierów, prowadzimy rozmowy z kilkoma partnerami ukraińskimi oraz finalizujemy umowę spółki - wyjaśnia prezes Unimotu.

PZL Sędziszów to firma z 85-letnią historią, która dziś produkuje komponenty do pojazdów opancerzonych Rosomak i śmigłowców wojskowych Leonardo. Od 2021 r. działa tam też linia produkcyjna części na potrzeby Odnawialnych Źródeł Energii (OZE).

- Gdyby Unimot nie był zaangażowany w PZL Sędziszów, prawdopodobnie nie zdecydowałbym się na ten kierunek, ponieważ jest on odległy od podstawowej działalności paliwowej. Warto jednak zaznaczyć, że przed objęciem funkcji prezesa Unimot byłem prezesem PZL Sędziszów, więc mam już doświadczenie w produkcji komponentów dla wojska i znam ten rynek, dlatego właśnie uznałem, że jest to właściwy moment, aby zaangażować się w ten sektor. W Unimot rzadko podążamy za rynkowymi "modami" – nawet w biznes solarny weszliśmy nieco później, już na chłodno, gdy wielu pionierów zdążyło już zniknąć z rynku - mówi nam Adam Sikorski.

Rewolucja dronowa w polskiej armii. "Ukraina zmieniła wszystko"

Kilka dni przed ogłoszeniem przez Unimot swoich planów, rozpoczęcie "rewolucji dronowej" w Polsce zapowiedziało Ministerstwo Obrony Narodowej.

- Siły Zbrojne RP wchodzą w nową erę, w której masowe nasycenie wojska systemami bezzałogowymi stanie się jednym z głównych filarów naszej obronności. Ukraina jest dla nas punktem wyjścia. Ukraina zmieniła wszystko. Agresja Rosji na Ukrainę pokazała, jak ważne są systemy bezzałogowe, jak one zmieniły współczesne pole walki, jak sprawy które jeszcze niedawno wydawały się nowinkami technologicznymi dzisiaj zawładnęły tym współczesnym konfliktem - powiedział wiceminister Cezary Tomczyk w Instytucie Technicznym Wojsk Lądowych w Warszawie.

Jeszcze w 2025 r. wojsko wyda 200 mln zł na zakup dronów, z czego połowa tej kwoty będzie przeznaczona na systemy szkoleniowe. Ta kwota może zostać podwojona, jeśli krajowi producenci będą gotowi do realizacji dostaw. Co więcej, uproszczone mają zostać procedury zakupowe. "Wojsko będzie mogło nabywać drony pozytywnie przetestowane z pominięciem przepisów ustawy Prawo zamówień publicznych" - informował resort.

Marcin Walków, dziennikarz i wydawca money.pl

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
Ropa po 150 dol.? Skandynawia kreśli czarne scenariusze
Ropa po 150 dol.? Skandynawia kreśli czarne scenariusze
Ataki Iranu obejmują Katar. To zagrożenie dla dostaw gazu do Polski? Minister Energii odpowiada
Ataki Iranu obejmują Katar. To zagrożenie dla dostaw gazu do Polski? Minister Energii odpowiada
Atak na Iran zamyka niebo. Loty masowo wstrzymywane
Atak na Iran zamyka niebo. Loty masowo wstrzymywane
Polska sprowadza LNG z Kataru. "Źródło ogromnej niestabilności"
Polska sprowadza LNG z Kataru. "Źródło ogromnej niestabilności"
Czy USA mają gotowy plan politycznej transformacji Iranu? [OPINIA]
Czy USA mają gotowy plan politycznej transformacji Iranu? [OPINIA]
Izrael i USA atakują Iran. Ministerstwo Infrastruktury reaguje
Izrael i USA atakują Iran. Ministerstwo Infrastruktury reaguje
USA i Izrael uderzają w Iran. Stawką jest bomba atomowa
USA i Izrael uderzają w Iran. Stawką jest bomba atomowa
Połączenia do Izraela. LOT podjął decyzję. Jest komunikat
Połączenia do Izraela. LOT podjął decyzję. Jest komunikat
Świat patrzy na Ormuz. Iran może uderzyć w światowy handel ropą
Świat patrzy na Ormuz. Iran może uderzyć w światowy handel ropą
Iran to potęga naftowa. Atak Izraela może wstrząsnąć cenami ropy i paliw
Iran to potęga naftowa. Atak Izraela może wstrząsnąć cenami ropy i paliw
Wojna w Iranie uderzy w polskie firmy? Chodzi o ceny paliw
Wojna w Iranie uderzy w polskie firmy? Chodzi o ceny paliw
Izrael uderza na Iran. "Atak w sobotę rano nie jest przypadkowy"
Izrael uderza na Iran. "Atak w sobotę rano nie jest przypadkowy"