Bezrobocie wiosną znowu zacznie spadać. Ekonomiści komentują najnowsze dane GUS

Mniejsze zatrudnienie w budownictwie czy turystyce w zimie spowodowało wyraźny wzrost bezrobocia w Polsce na przełomie roku. Ekonomiści nie są zdziwieni. Sugerują, że z nadejściem wiosny wrócą lepsze statystyki.

Zimą rynek pracy lekko zamiera.
Źródło zdjęć: © flickr.com
Damian Słomski

W styczniu bez pracy było zarejestrowanych 6,1 proc. Polaków - wynika z najnowszych danych GUS. To oznacza wyraźny wzrost bezrobocia w porównaniu z grudniem. Grubo ponad miliona bezrobotnych nie było od maja ubiegłego roku.

"Styczeń był drugim z rzędu miesiącem wzrostu stopy bezrobocia, ale na tym - prawdopodobnie - jej wzrost się zakończy. Najpóźniej w marcu, z przyczyn sezonowych, liczba bezrobotnych ponownie zacznie maleć i znajdzie się znowu poniżej miliona" - komentują ekonomistki Banku Pocztowego.

Podkreślają, że w porównaniu do lat poprzednich potencjał do spadku liczby zarejestrowanych bezrobotnych, jak i stopy bezrobocia, jest znacząco mniejszy.

"Opublikowana dziś stopa bezrobocia wg BAEL, znajdująca się na bardzo niskim poziomie, pokazuje że bezrobocie w Polsce znajduje się blisko tzw. bezrobocia naturalnego. A zatem osoby, które pozostają bezrobotnymi poniekąd z własnego wyboru, raczej trudno będzie aktywizować" - czytamy w komentarzu.

Bank Pocztowy na koniec roku prognozuje stopę bezrobocia rejestrowanego w okolicach 5,5-5,6 proc.

Rząd chce wyższego zasiłku dla bezrobotnych. Nie dla każdego

Bardzo podobnie sytuację na rynku pracy i perspektywy na ten rok oceniają ekonomiści BOŚ Banku. Wyraźny styczniowy wzrost w statystykach tłumaczą wyłącznie efektem negatywnego wpływu czynników o charakterze sezonowym, czyli ograniczeniami zatrudnienia w chłodniejszej części roku w niektórych sektorach gospodarki (np. budownictwo, turystyka).

"Wskaźnik sezonowości w trakcie roku rośnie najsilniej właśnie pomiędzy grudniem a styczniem. Szacujemy, że stopa bezrobocia po wykluczeniu wpływu efektów sezonowych mogła lekko obniżyć się do 5,7 proc. Z początkiem roku liczba bezrobotnych kontynuowała tendencję spadkową, choć tempo tego spadku systematycznie obniża się" - oceniają ekonomiści.

Eksperci BOŚ Banku zauważają, że struktura danych na temat przepływów na rynku pracy wskazuje na utrzymujący się spadek (w ujęciu rocznym) liczby osób wyrejestrowanych z tytułu podjęcia pracy. Równoważy go efekt spadku liczby osób nowo zarejestrowanych jako bezrobotne, skutkując stabilizacją lub minimalnymi zmianami stopy bezrobocia.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Wybrane dla Ciebie