Braun kandyduje na prezydenta. Wipler zdradza powód. "Postanowił, że będzie brutalnie licytował"

Po tym jak Grzegorz Braun ogłosił, że zamierza wystartować w wyścigu o fotel prezydencki, w Konfederacji zawrzało. Grozi mu wydalenie. Przemysław Wipler, jeden z liderów ugrupowania wyjawia, co działo się wewnątrz ugrupowania i skąd kontrowersyjna decyzja Brauna.

WARSAW, POLAND - 2024/04/06: Far-right politician Grzegorz Braun waves to the crowd during a protest. Several hundred people gathered in Warsaw to show their opposition to "pushing Poland into war with Russia" protesters are also against helping, in their opinion, "the Nazi dictatorship in Ukraine". (Photo by Marek Antoni Iwanczuk/SOPA Images/LightRocket via Getty Images)Grzegorz Braun
Źródło zdjęć: © GETTY | SOPA Images

Przemysław Wipler w rozmowie z "Rzeczpospolitą" tłumaczył, co było powodem samowolnej decyzji Brauna, która tak wzburzyła ugrupowanie i podzieliła Konfederację.

Jego zdaniem kontrowersyjny poseł "chce więcej pieniędzy, więcej jedynek na listach wyborczych i większego wpływu na Konfederację".

- A nie dostał tego. Jasno powiedział, że chce 1/3 jedynek, pieniędzy. A moi koledzy z Rady Liderów Konfederacji uważają zgodnie, że już ma bardzo, bardzo dużo. On postanowił, że będzie bardzo brutalnie licytował, rozbijając jedność - wyjaśnił w rozmowie z "Rz" Wipler.

Braun może zostać usunięty

Podczas czwartkowej konferencji prasowej wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak podkreślił, że Rada Liderów Konfederacji dała mandat Sławomirowi Mentzenowi i to on jest kandydatem ugrupowania na prezydenta.

Jednocześnie do sądu partyjnego trafi wniosek o usunięcie z Konfederacji europosła Grzegorza Brauna.

Sławomir Mentzen powiedział, że z pewnym zaskoczeniem przyjęto informację o starcie Brauna w wyborach prezydenckich, co nazwał "rozstaniem się" Brauna z Konfederacją.

Kandydat Konfederacji na prezydenta Sławomir Mentzen wskazał w oświadczeniu na portalu X, że Grzegorz Braun popełnił w jego odczuciu błąd. "Według mnie popełnił błąd, ale jak zwykle, osądzi to dopiero historia. Z drugiej strony trzeba docenić to, że Braun zdobył się na podjęcie dużego ryzyka" - napisał.

O błędzie mówił też Bosak, ale zaznaczył, że za "błędy ponosi się konsekwencje". Europoseł jednak nie wydaje się przejęty zamieszaniem wokół swojej osoby.

O tym, że będzie kandydował na prezydenta Braun powiedział w środę wieczorem w serwisie internetowym Sprawki.

Wybrane dla Ciebie