Browar Leżajsk nie powinien być zamykany. Podkarpacki samorząd przeciwko planom właściciela

Radni województwa podkarpackiego przyjęli w poniedziałek stanowisko, w którym sprzeciwiają się planom zamknięcia browaru w Leżajsku przez Grupę Żywiec. Apelują do właścicieli o rozważenie innych rozwiązań, dzięki którym pracy nie straciłoby aż pół tysiąca osób.

Grupa Żywiec chce zamknąć browar w Leżajsku, ale dalej produkować piwo pod tą markąGrupa Żywiec chce zamknąć browar w Leżajsku, ale dalej produkować piwo pod tą marką
Źródło zdjęć: © Adobe Stock | daily_creativity

"To likwidacja ponad 100 miejsc pracy, a tym samym brak zatrudnienia dla kolejnych około 400 osób w firmach kooperujących. W wyniku niespodziewanej decyzji, w obecnie tak trudnych czasach, zostaną pozbawieni zarówno środków do życia, jak i poczucia stabilizacji, spokoju oraz godności" – napisali radni w stanowisku, przyjętym podczas poniedziałkowej sesji sejmiku województwa.

Zaapelowali do właścicieli browaru o rozważenie alternatywnych rozwiązań dotyczących przyszłości zakładu. "Jednym z nich może być jego przekształcenie w browar specjalizujący się w produkcji lokalnych wyrobów. Utrzymanie zatrudnienia umożliwi uspokojenie sytuacji społecznej, a także będzie miało pozytywny wpływ na funkcjonowanie regionalnej gospodarki" – tłumaczą samorządowcy.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Unijne miliardy dla Polski. "Rząd przemilcza jeden fakt"

W dyskusji radni ze wszystkich klubów byli zgodni, że browar w Leżajsku powinien nadal funkcjonować i konieczne są rozmowy z Grupą Żywiec, żeby uratować w tym miejscu produkcję piwa.

Grupa Żywiec ogłosiła zamiar reorganizacji swojej produkcji w Polsce na początku lutego. Firma chce inwestować w browary w Żywcu, Elblągu, Warce i Namysłowie, a zakończyć produkcję w Browarze Leżajsk. Zakład ten zatrudnia 103 osoby, a w 2021 roku uwarzył około 800 tysięcy hektolitrów piwa.

Są dumni, ale zamykają

– Decyzja o zamiarze zakończenia produkcji w Browarze Leżajsk została podjęta po dogłębnej analizie i jest częścią transformacji w kierunku silnego, zrównoważonego i odpornego na przyszłość łańcucha dostaw. Zdaję sobie sprawę z tego, że to jest trudny moment dla naszych pracowników i społeczności w Leżajsku. Jesteśmy dumni z naszych tradycji piwowarskich i utrzymamy markę Leżajsk w naszym portfolio. Zmiana, którą ogłaszamy, jest jednak niezbędna, abyśmy jako Grupa mogli się adaptować do zmieniających się warunków rynkowych i budować silną firmę na przyszłość – przekonywał Simon Amor, prezes zarządu Grupy Żywiec.

Władze miasta też przeciwko likwidacji

Na decyzję właścicieli szybko zareagował burmistrz Leżajska Ireneusz Stefański. – W imieniu społeczności Leżajska wyrażam kategoryczny sprzeciw i protest związany z podjętą przez zarząd spółki decyzją. W pełni solidaryzuję się w tej sprawie ze związkami zawodowymi i pracownikami leżajskiego browaru – napisał w mediach społecznościowych włodarz miasta.

Natomiast wójt gminy Leżajsk Krzysztof Sobejko napisał, że gmina jest zainteresowana przejęciem Browaru Leżajsk i jego dalszym funkcjonowaniem.

Jeśli chcesz być na bieżąco z najnowszymi wydarzeniami ekonomicznymi i biznesowymi, skorzystaj z naszego Chatbota, klikając tutaj

Wybrane dla Ciebie