Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na

Budowa Baltic Pipe. "200-300 mln zł kosztuje zdobycie referencji"

- Trwa etap audytów, według mojej wiedzy, nie doszło do dyskusji o cenie. Firmy zagraniczne, które chcą zdobyć referencje na rynku polskim, są w stanie dołożyć 200-300 mln zł. Zdobycie takich referencji kosztuje. Większość polskich firm dostało propozycje od zagranicznych firm, aby współpracować, jak podwykonawcy. Wszyscy odmówili. Szukamy polskich firm, bo bronimy swoich interesów. I nie robimy to jako jedyni. W każdym kraju na rynku europejskim preferuje się firmy lokalne - mówił w programie "Money. To się liczy" Piotr Gwizd, prezes Polmax SA.

0
0
17
Podziel się
Komentarze (17)
zobacz więcej komentarzy (17)
KOMENTARZE
(17)
iw..............
2 lata temu
Gaz jest nam po prostu potrzebny. Czy chcemy czy nie chcemy będziemy go czerpac z Rosji, czy to poprzez gazociąg od Niemiec czy przez Białoruś jeżeli ten kraj będzie jeszcze funkcjonował. Chyba tu chodzi o wojnę gazową na górze. Prze Białoruś mamy gazociąg Przyjaźń. Jeszcze Przyjaźń , bo zaczynam mieć wrażenie że ta przyjaźń sąsiedzka zaczyna komuś przeszkadzać. I tak będziemy słono płacić z powodu miłego wschodniego sąsiada. Trudno. Taki już los Polski , być po wschodniej stronie Unii Europejskiej i ciągle dostawać w pupę tylko po to aby się inni mogli bogacić i spać spokojnie. To tyle co mam do powiedzenia na ten temat i nie dziwi mnie już fakt że Polska jako kraj się wyludnia a Polacy emigrują. Tu nigdy nie żyło się bezpiecznie , zawsze jakieś pokolenie dostawało po tyłku.
121
2 lata temu
Akurat jestem z branży. Czytam te wypociny, kto powinien budować , jakie firmy itd.. NIestety..w gazownictwie rządzą księgowi i ludziki po prywatnych szkołach biznesu- nie mają pojęcia o niczym. Z tego względu wszystko w Polsce buduje się w oparciu o przetargi, gdzie rządzi cena, a nie jakość i trwałość. Wiele polskich firm z branży gazowniczej, a wierzcie mi jest ich bardzo dużo , przegrywa pojedynki z chińskimi firmami. Chińczyk pokaże lewy certyfikat, niską cenę, da urządzenie z plastiku i wygrywa przetarg. Polskie firmy przodują na rynkach: niemieckich, włoskich , angielskich, szwajcarskich - tam gdzie jeszcze liczy się jakość, nie tylko cena. W Niemczech nim dopuści się urządzenie do przetargu musi przejść prekwalifikacje w laboratorim rządowym, wszyscy zainteresowani wysyłają urządzenia i są one badane - chińczycy nawet tam nie podchodzą. Tylko elita z Warszawy kupuje chińskie badziewie, w Polsce przetargi organizuje centralnie warszawka..ale myśle, że do pierwszego porządnego; buuuuuuuuuuuum, chińskich plastikowych zabawek
gazownik
2 lata temu
Akurat jestem z branży. Czytam te wypociny, kto powinien budować , jakie firmy itd.. NIestety..w gazownictwie rządzą księgowi i ludziki po prywatnych szkołach biznesu- nie mają pojęcia o niczym. Z tego względu wszystko w Polsce buduje się w oparciu o przetargi, gdzie rządzi cena, a nie jakość i trwałość. Wiele polskich firm z branży gazowniczej, a wierzcie mi jest ich bardzo dużo , przegrywa pojedynki z chińskimi firmami. Chińczyk pokaże lewy certyfikat, niską cenę, da urządzenie z plastiku i wygrywa przetarg. Polskie firmy przodują na rynkach: niemieckich, włoskich , angielskich, szwajcarskich - tam gdzie jeszcze liczy się jakość, nie tylko cena. W Niemczech nim dopuści się urządzenie do przetargu musi przejść prekwalifikacje w laboratorim rządowym, wszyscy zainteresowani wysyłają urządzenia i są one badane - chińczycy nawet tam nie podchodzą. Tylko elita z Warszawy kupuje chińskie badziewie, w Polsce przetargi organizuje centralnie warszawka..ale myśle, że do pierwszego porządnego; buuuuuuuuuuuum, chińskich plastikowych zabawek
pam
2 lata temu
Ten pomysł PiS-u przebija wszystkie inne. Nie dość że zapłacimy za budowę gazociągu, to jeszcze będziemy sprowadzać drogi gaz z Norwegii. Ciekawe dlaczego Niemcy nie rzucają się na norweski gaz.
Brrr zimno
2 lata temu
Rurociągi Baltic Peaple na teranie kraju powinny wykonywać polskie firmy. Z zagranicy powinniśmy sprowadzać tylko te urządzenia i to najwyższej jakości, które nie jesteśmy w stanie sami produkować. Natomiast nadzór wykonawczy gazociągu powinna sprawować firma np.z Norwegii, która ma olbrzymie doświadczenie w realizacji tego typu inwestycji. Wszystko inne winno pochodzić z kraju.