Takich tłumów nigdy tam nie było. Mieszkańcy wyspy mają dość

Rada samorządowa włoskiej wyspy Capri podniosła alarm w związku ze zjawiskiem tzw. nadmiernej turystyki. Na jej skutki skarżą się mieszkańcy. - Paraliżujące port tłumy i chaos w porcie stanowią zagrożenie dla bezpieczeństwa publicznego - ostrzega burmistrz.

Narodowe ?wi?to Niepodleg?o?ci
PHOTO: ZOFIA I MAREK BAZAK / EAST NEWS 
Wlochy region Kampania wyspa i miasteczko Capri N/z Port Marina Grande, do ktorego docieraja statki turystyczne, promy, wodoloty, motorowki. Domy wzniesione na skraju morza zostaly przeksztalcone glownie w hotele i restauracje.
ZOFIA BAZAKMieszkańcy wyspy Capri mają dość najazdu turystów
Źródło zdjęć: © East News | ZOFIA BAZAK

Capri od lat zmaga się ze skutkami masowego napływu turystów z całego świata. Także oni sami nie zwiedzają z tego powodu wyspy w zadowalających warunkach.

Od dawna lokalne władze informowały o chaosie na nabrzeżu, na które dociera coraz więcej statków i wodolotów.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Polak sprzedaje roboty warte miliony. Utrze nosa gigantowi? Cezary Kozanecki w Biznes Klasie

Paraliżujące port tłumy i chaos w porcie stanowią zagrożenie dla bezpieczeństwa publicznego - ostrzegał burmistrz Marino Lembo. Wystosował apel do prefekta, czyli szefa lokalnej administracji o interwencję i działania, by zapewnić porządek na wyspie.

Dodatkową uciążliwością jest to, że mieszkańcy często mają kłopoty z dostaniem się do miejscowych małych autobusów, którymi dojeżdżają do pracy i do szkoły. Szturmują je też turyści, których tysiące dociera na wyspę.

Apel do władz o podjęcie natychmiastowych działań

Samorządowcy na ostatnim posiedzeniu rady przed czerwcowymi wyborami przyjęli w głosowaniu dokument, w którym zaapelowali do władz regionu Kampania o podjęcie natychmiastowych działań, które położą kres trudnościom w transporcie.

W uchwale podkreślono, że istnieje ryzyko, iż sytuacja wymknie się spod kontroli w sezonie letnim, kiedy turystów będzie jeszcze więcej.

Wybrane dla Ciebie