Ceny wystrzeliły. Najbardziej zyskają Chiny. Tak rozgrywają Europę

Chiny wciąż ograniczają dostęp do jednego z kluczowych metali ziem rzadkich. Cena itru w Europie wzrosła o 4440 proc. Jego globalne zasoby kurczą się. Chiny mają aż 40 proc. złóż i niemal zmonopolizowały produkcję tlenku itru. - To narzędzie nacisku politycznego – przyznaje dr Katarzyna Sierocińska z PIE.

Chiny wykorzystują metale ziem rzadkich jako dźwignięChiny wykorzystują metale ziem rzadkich jako dźwignię
Źródło zdjęć: © GETTY
Przemysław Ciszak

Chiny trzymają w garści kluczowe zasoby i technologię związaną z rafinacją metali ziem rzadkich (tzw. REE – rare earth elements). Ograniczając eksport części minerałów ziem rzadkich i magnesów oraz wymagając od eksporterów posiadania odpowiedniej licencji sprawiły, że ceny niektórych z nich drastycznie wzrosły. Jednym z nich jest tlenek itru, który znalazł się chińskiej liście ograniczeń.

To szczególny pierwiastek, jego udokumentowane zasoby United States Geological Survey (USGS) oszacowała na 540 tys. ton, a zdaniem Reutersa jego zapasy już są "na wyczerpaniu". Co istotne, 40 proc. światowych złóż znajduje się w południowych prowincjach Chin. To właśnie w rejonach Fujian, Guangdong, Jiangxi, Guangxi i Hunan wydobywa się łącznie około 22 tys. ton surowca.

Skąd sałata w Polsce zimą? Ujawnia swój biznes

Mimo że złoża itru występują również w Australii, Brazylii, Kanadzie, USA czy Indiach, to Chiny zdominowały jego światową produkcję. Według ostatnich dostępnych danych USGS z około 7,1 ton rocznej światowej produkcji, praktycznie całość rafinacji odbywa się w Chinach (ok. 7 tys. ton rocznie). Pozostała – śladowa – część produkcji tlenku itru rozkłada się na takie kraje jak: Brazylia, Indie, USA, Australia i Malezja.

Itr
© USGS | Money.pl

Deng Xiaoping, jeden z najważniejszych chińskich polityków lat 70., stwierdził w przeszłości, że tak jak Bliski Wschód ma swoją ropę naftową, tak Chiny mają pierwiastki ziem rzadkich.

Trudny do zastąpienia

Itr jest jednym z ważniejszych dla nowoczesnego przemysłu pierwiastków. Wykorzystuje się go choćby w produkcji półprzewodników.

Ma również zastosowanie w przemyśle lotniczym, np. w produkcji powłok silników odrzutowych. Używa się go m.in. w czujnikach tlenu w silnikach samochodowych oraz narzędziach skrawających odpornych na zużycie i korozję.

Itr jest również niezbędny w przemyśle elektronicznym. Wykorzystuje się go jako komponent radarów mikrofalowych. To także istotny składnik kryształów laserowych stosowanych w zabiegach stomatologicznych i chirurgicznych, spawaniu w przemyśle, fotochemii czy optyce.

To wszystko sprawia, że zapotrzebowanie na itr stale rośnie. Ograniczenia w dostępie do niego, jakie wprowadziły Chiny w odpowiedzi na wojnę celną Donalda Trumpa, już odbiły się na światowych cenach. Jak pisaliśmy w money.pl, jego cena w Europie od stycznia skoczyła aż o 4400 proc.

Znacznie mocniejsza karta

Tak jak Rosja wykorzystywała gaz i ropę naftową jako narzędzie polityczne, również Pekin odkrył, jaką przewagę daje dostęp do ograniczonego surowcowa. Jednak, jak podkreśla w rozmowie z money.pl dr Katarzyna Sierocińska, starsza analityczka zespołu gospodarki światowej w Polskim Instytucje Ekonomicznym, dostawy węglowodorów można było zdywersyfikować, a w przypadku metali ziem rzadkich, jest to znacznie trudniejsze.

Z jednej strony wynika to z tego, że chiński eksport jest zróżnicowany. Sprzedaż pierwiastków ziem rzadkich stanowi niewielką część chińskich dostaw. Z drugiej strony kraj ten posiada niemal monopolistyczną pozycję w produkcji (61 proc. w 2024 r.) i przetwórstwie (92 proc.) tych produktów – zaznacza dr Sierocińska.

Jak przypomina, Chiny zaczęły stosować metale ziem rzadkich jako narzędzie nacisku politycznego w odpowiedzi na politykę Stanów Zjednoczonych w grudniu 2023 r. Wtedy dotyczyło to eksportu technologii wydobywania i przetwarzania metali ziem rzadkich, a także magnesów.

Ograniczenia z kwietnia objęły eksport kolejnych siedmiu metali ziem rzadkich (samar, gadolin, terb, dysproz, lutet, skand oraz itr) i wprowadzone zostały w odpowiedzi na cła Trumpa. Są to restrykcje obecnie obowiązujące w przeciwieństwie do ograniczeń wprowadzonych 9 października na holm, erb, tul, europ, iterb, dla których uzgodniono roczną pauzę.

Na eksport tych siedmiu metali ziem rzadkich konieczne jest uzyskanie zgody ze strony chińskiej. Opóźnienia w licencjonowaniu są jednak tak duże, że działają one jako faktyczne wstrzymanie dostaw i utrudnienia z tym związane, jak w przypadku itru, wpływają także na znaczny wzrost cen – tłumaczy analityczka PIE.  

Europa zdana na łaskę Pekinu

Dostęp do pierwiastków ziem rzadkich dały więc Pekinowi poważną broń do ręki. Cena itru w Europie wzrosła do 233,25 euro za kilogram (czyli około 270 dol.). Dla porównania, w Chinach ten sam itr kosztuje równowartość niewiele ponad 6 euro za kilogram (czyli ok. 7 dol.).

Ponad 90 proc. europejskiego zużycia magnesów ziem rzadkich pochodzi z importu z Chin. To stanowi zagrożenie dla Europy i jej najbardziej strategicznych sektorów przemysłu: od motoryzacji po silniki przemysłowe, od przemysłu obronnego po lotnictwo i kosmonautykę, od układów AI po centra danych.

W ostatnich tygodniach temat chińskich limitów (nałożonych 9 października) na handel pierwiastkami ziem rzadkich oraz spór między Pekinem a Holandią o eksport przez dostawcę chipów motoryzacyjnych Nexperia podgrzały dyskusję o skutkach zależności Starego Kontynentu od Państwa Środka.

Jak mówiła szefowa Komisji Europejskie Ursula von der Leyen, w ostatnich miesiącach Chiny drastycznie zaostrzyły kontrolę eksportu pierwiastków ziem rzadkich i materiałów akumulatorowych.

Metale ziem rzadkich
© money.pl | Opracowanie własne

– Ma to ogromny wpływ na nas, tutaj w Europie. Wszyscy wiemy, jak ważne są pierwiastki ziem rzadkich dla naszego przemysłu – czy to w motoryzacji, półprzewodnikach, czy sprzęcie wojskowym. Decyzje ogłoszone przez chiński rząd 9 października stanowią poważne ryzyko. W istocie działania te poważnie utrudniłyby innym krajom rozwój przemysłu pierwiastków ziem rzadkich – mówiła szefowa KE.

Dyplomaci z Niemiec i Holandii są obecnie w Pekinie, by rozmawiać o tych kwestiach. Jak zapowiadała szefowa KE, UE koncentruje się na znajdowaniu rozwiązań z Chinami. "Jesteśmy jednak gotowi wykorzystać wszystkie dostępne nam narzędzia, aby w razie potrzeby zareagować. Będziemy również współpracować z naszymi partnerami z G7 nad skoordynowaną reakcją" – podkreśliła w przemówieniu w Berlinie.

USA szukają wyjścia z impasu

USA mają podobny problem co Europa. Od lat korzystają z rozwiniętej przez Chiny bazy przemysłowej do przetwarzania metali ziem rzadkich. 70 proc. amerykańskiego importu pochodzi z Chin, 13 proc. z Malezji, 6 proc. z Japonii, a z Estonii 5 proc. Pozostałe kierunki to łącznie 6 proc.

Aż 99,9 proc. światowego dysprozu, którego producent chipów Nvidia używa do tworzenia kondensatorów, wydobywa się w Chinach – informował niedawno "The New York Times".

Dlatego też zarówno UE, jak i USA szukają alternatywnych kierunków. Miała być nią umowa z Ukrainą, naciski na Grenlandię, ale również porozumienia z Australią czy niektórymi krajami Azji zawarte podczas ostatniej podróży Trumpa w ten region.

Problem w tym, że przewaga Pekinu jest w tym względzie znacząca. Do wcześniej wspomnianych danych warto dorzucić te z początku stycznia, które wskazują, że w Chinach znajduje się 44 mln ton metali ziem rzadkich nadających się do wydobycia. Jak czytamy w raporcie Critical Raw Materials Alliance (CRMA), Chiny odpowiadają za 80 proc. światowej produkcji galu i 60 proc. germanu.

Około 90 proc. magnesów ziem rzadkich jest produkowanych w Chinach.

Przemysław Ciszak, dziennikarz money.pl

Wybrane dla Ciebie
Wenezuelskie obligacje na fali. Inwestorzy stawiają na restrukturyzację długu po usunięciu Maduro
Wenezuelskie obligacje na fali. Inwestorzy stawiają na restrukturyzację długu po usunięciu Maduro
Miedź najdroższa w historii. Ceny przebiły 13 tysięcy dolarów
Miedź najdroższa w historii. Ceny przebiły 13 tysięcy dolarów
ChatGPT traci udziały w rynku. Gemini i Grok rosną w siłę
ChatGPT traci udziały w rynku. Gemini i Grok rosną w siłę
Trump nie poparł opozycji w Wenezueli. Bał się chaosu i braku ropy
Trump nie poparł opozycji w Wenezueli. Bał się chaosu i braku ropy
USA: Dobra konsumpcyjne liderem wzrostu, ale gospodarka traci impet
USA: Dobra konsumpcyjne liderem wzrostu, ale gospodarka traci impet
Ropa coraz mocniej uderza w budżet Rosji. Wiadomo co przyniósł początek roku
Ropa coraz mocniej uderza w budżet Rosji. Wiadomo co przyniósł początek roku
Tak rośnie InPost. Akcje spółki zyskują blisko 23 proc. po informacji o ofercie przejęcia
Tak rośnie InPost. Akcje spółki zyskują blisko 23 proc. po informacji o ofercie przejęcia
Paczkomaty będą przejęte? To oni mieli złożyć ofertę firmie Brzoski
Paczkomaty będą przejęte? To oni mieli złożyć ofertę firmie Brzoski
Głośna reforma idzie do kosza? "Nie ma zgody na dalsze procedowanie"
Głośna reforma idzie do kosza? "Nie ma zgody na dalsze procedowanie"
Zełenski po rozmowie z Macronem: liczymy na wsparcie, które wzmocni naszą pozycję negocjacyjną
Zełenski po rozmowie z Macronem: liczymy na wsparcie, które wzmocni naszą pozycję negocjacyjną
Trump bierze na cel Grenlandię. To kolejny krok po Wenezueli
Trump bierze na cel Grenlandię. To kolejny krok po Wenezueli
Chiny zaostrzają relacje handlowe z Japonią. Powodem deklaracja ws. Tajwanu
Chiny zaostrzają relacje handlowe z Japonią. Powodem deklaracja ws. Tajwanu