Ceny ropy w górę. "Czarne złoto" zyskuje
Ceny ropy Brent i WTI zyskały we wtorek o ponad dwa procent. Jak podaje CNBC, to efekt ataku zimy w USA, która w weekend sparaliżowała produkcję ropy i spowodowała spadek eksportu ropy z wybrzeża Zatoki Meksykańskiej do zera.
Ropa Brent zwyżkowała we wtorek o 2,56 proc. do 67,27 dol. za baryłkę, a WTI o 2,52 proc. do 62,16 dol. CNBC tłumaczy, że to efekt ograniczeń podaży, które wynikają z gwałtownego ochłodzenia w USA. Jak wyjaśnia serwis, analitycy szacują, że producenci stracili do 2 mln baryłek dziennie, czyli ok. 15 proc. krajowej produkcji.
Według danych firmy Vortex w niedzielę eksport ropy i LNG z portów Zatoki Meksykańskiej spadł do zera. W poniedziałek przepływy odbiły powyżej sezonowych norm po otwarciu portów. - Zimno w USA może spowodować istotne spadki zapasów ropy w najbliższych tygodniach - powiedział Tamas Varga z firmy PVM Oil Associates, cytowany przez CNBC.
"Boom się kończy". Znany analityk o cenach mieszkań
Na podwyżki cen wpływ ma też sytuacja w Kazachstanie, gdzie pole Tengiz ma do 7 lutego odbudować mniej niż połowę standardowego wydobycia po pożarze i awarii zasilania - podaje Reuters.
CNBC podaje również, że napięcie na Bliskim Wschodzie również sprawiają, iż cena ropy poszła w górę. Serwis przypomina, że USA wysłały w ten region lotniskowiec USS Abraham Lincoln z towarzyszącymi mu okrętami po przybyciu amerykańskiego lotniskowca do regionu. Brak postępów wokół Ukrainy oraz sygnały, że OPEC+ utrzyma pauzę w zwiększaniu wydobycia na marzec, dodatkowo stabilizują oczekiwania względem podaży.
źródło: CNBC, Reuters