Prezes czołowego dewelopera: "błąd, że nie ma dopłat do kredytów hipotecznych"
Błędem społecznym i politycznym jest to, że dopłat do kredytów nie ma. Dopłaty źle zrobione destabilizują rynek, ale te dobrze "skrojone" dadzą dużo dobrego - podkreślił w rozmowie z propertynews.pl Zbigniew Juroszek, prezes zarządu Atal, jednego z największym deweloperów mieszkaniowych w Polsce.
Zbigniew Juroszek, prezes Atal Deweloper, przyznał że obecna szeroka oferta mieszkań świadczy o tym, że "rynek się profesjonalizuje". - Klient ma duży wybór i może negocjować cenę. Sprzedaż ma dobre tempo, więc rynek działa w tej chwili bardzo dobrze – powiedział serwisowi propertynews.pl prezes Atalu. Dopytywany o odstąpienie przez rządzących od programów dopłat do kredytów odparł, że jest to "błąd społeczny i polityczny".
Diabeł tkwi w szczegółach. Dopłaty źle zrobione destabilizują rynek, ale te dobrze "skrojone", z dobrym regulaminem dadzą dużo dobrego. Mówi się o demografii, która już doskwiera, a za 20 lat będzie problemem. Brak wspierania rodzin przy drugim lub trzecim dziecku z łagodzeniem skutków odsetek jest błędem - podkreślił
Eksperci serwisu rynekpierwotny.pl ocenili już w styczniu, że sześć obniżek stóp procentowych w 2025 r. nie poprawiło dostępności kredytów na tyle, by po nowe mieszkania znów zaczęły ustawiać się kolejki chętnych. Podkreślają, że efektem tego jest duża, a w niektórych metropoliach wręcz rekordowa oferta. – Najpewniej był to zimny prysznic dla deweloperów, którzy liczyli na gwałtowny wzrost popytu – ocenił Marek Wielgo, analityk rynekpierwotny.pl.
"Boom się kończy". Znany analityk o cenach mieszkań
Z danych Big Data serwisu wynika, że w Warszawie, Krakowie, Wrocławiu, Trójmieście, Łodzi, Poznaniu i w miastach Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii deweloperzy znaleźli w 2025 r. chętnych na ok. 49,5 tys. mieszkań, czyli o 8 proc. więcej niż rok wcześniej, ale zarazem o jedną piątą mniej niż w 2023 r., gdy działał program "Bezpieczny Kredyt 2 proc.".
Ekonomiści dr Karol Wałachowski i Piotr Palac oszacowali jesienią ubiegłego roku, że wdrożony przez rządy PiS program dopłat "Kredyt 2 proc." podniósł docelowo ceny mieszkań o 7 proc. "Zadziałał jak zastrzyk adrenaliny" – analizowali jesienią ubiegłego roku eksperci.
W obecnej koalicji również przymierzano się do nowej wersji dopłat do kredytów. PSL szykowało już projekty - najpierw "Kredyt na start", a potem "Pierwsze klucze". Istotą obu były dopłaty, mające obniżyć oprocentowanie kredytów. Po niekończących się sporach między ludowcami a Lewicą ci pierwsi odstąpili od inicjatyw. – Jestem za tym, by postawić na budownictwo społeczne, przekazać pieniądze samorządom, niech one budują – mówił w czerwcu ub. r. wicepremier i szef PSL Władysław Kosiniak-Kamysz.
źródło: propertynews.pl, money.pl