ChatGPT traci udziały w rynku. Gemini i Grok rosną w siłę
Dominacja OpenAI w sektorze sztucznej inteligencji wyraźnie słabnie. Z najnowszego raportu platformy Similarweb wynika, że udział ChatGPT w globalnym ruchu spadł poniżej 70 proc., podczas gdy konkurencyjne rozwiązania od Google oraz xAI dynamicznie zyskują użytkowników.
Krajobraz sztucznej inteligencji przechodzi obecnie przez fazę gwałtownego przetasowania. ChatGPT, który przez długi czas pozostawał niekwestionowanym liderem i synonimem chatbota AI, zaczyna tracić swoją dominującą pozycję na rzecz rosnącej konkurencji. Według najnowszych danych analitycznych udostępnionych przez Similarweb, udział ChatGPT w całkowitym ruchu na stronach tego typu platform spadł do poziomu 68 proc. stanu na 5 grudnia bieżącego roku. Jest to znaczący regres, biorąc pod uwagę dotychczasową historię serwisu.
Szczególnie niepokojące dla OpenAI mogą być statystyki z ostatnich sześciu tygodni, które zbiegły się w czasie z premierą nowej wersji narzędzia od Google – Gemini 3. W tym krótkim okresie ruch na ChatGPT skurczył się o 22 proc. Średnia liczba tygodniowych wizyt spadła z około 203 milionów do 158 milionów. Choć eksperci wskazują, że część tego spadku może wynikać z sezonowego spowolnienia w okresie świątecznym, to konkurencyjne Gemini utrzymało stabilny poziom zainteresowania. Obecnie platforma Google generuje ruch odpowiadający około 40 proc. wolumenu ChatGPT, co czyni ją najpoważniejszym rywalem rynkowym dla firmy wspieranej przez Microsoft.
Milioner szczerze do bólu. "Czułem się debilem"
Od absolutnej dominacji do zaciętej walki
Warto przypomnieć, że zaledwie rok temu sytuacja na rynku wyglądała zupełnie inaczej. Wówczas ChatGPT kontrolował aż 87,2 proc. całego ruchu internetowego w swojej kategorii, pozostawiając konkurencję daleko w tyle. W tamtym okresie Google Gemini (wcześniej znane pod nazwą Bard) mogło liczyć jedynie na 5,4 proc. udziałów. Pozostałe platformy, takie jak Perplexity, Claude czy Copilot, dzieliły między siebie zaledwie 5 proc. tortu. Zmiana narracji nastąpiła w połowie roku, kiedy to udział ChatGPT po raz pierwszy spadł poniżej bariery 80 proc., a użytkownicy zaczęli masowo testować alternatywne rozwiązania.
Istotnym graczem okazał się również model DeepSeek, który zadebiutował na początku stycznia bieżącego roku. To tanie i otwarte rozwiązanie wywołało prawdziwy wstrząs nie tylko w branży technologicznej, ale i na globalnych rynkach finansowych. Premiera DeepSeek, którego koszty trenowania są ułamkiem kwot wydawanych przez OpenAI, doprowadziła do gwałtownej wyprzedaży akcji spółek technologicznych. W ciągu jednej nocy kapitalizacja rynkowa giganta w produkcji procesorów AI, firmy Nvidia, spadła o rekordowe 593 miliardy dolarów. To wydarzenie pokazało, że rynek jest niezwykle wrażliwy na pojawienie się nowych, efektywnych kosztowo technologii.
Wyścig zbrojeń w świecie modeli językowych
Równolegle do walki o uwagę użytkownika toczy się intensywny wyścig technologiczny. Elon Musk i jego firma xAI wprowadzili w listopadzie model Grok 4.1, który w ciągu zaledwie sześciu miesięcy niemal trzykrotnie zwiększył swoją obecność w sieci. Według deklaracji twórców, nowa wersja Groka ma cechować się wyjątkową zdolnością do interakcji kreatywnych i emocjonalnych, lepiej odczytując niuanse intencji użytkownika niż dotychczasowe rozwiązania. Grok pozycjonowany jest jako bezpośrednia alternatywa dla istniejących chatbotów, stawiająca na specyficzną osobowość i spójność wypowiedzi.
OpenAI nie pozostaje dłużne i stara się odzyskać inicjatywę poprzez wdrażanie nowych funkcjonalności. Firma udostępniła niedawno modele z serii GPT-5.1 w dwóch wariantach: Instant oraz Thinking. – Modele te zostały zaprojektowane, aby ułatwić użytkownikom personalizację doświadczeń poprzez dostosowanie tonu i stylu wypowiedzi sztucznej inteligencji – informują przedstawiciele OpenAI. Zmiany te mają na celu zwiększenie użyteczności narzędzia w codziennej pracy i bardziej precyzyjne dopasowanie odpowiedzi do kontekstu zapytania.
W tym samym czasie Google odnotowało sukces wizerunkowy dzięki funkcji Gemini Nano Banana, która niespodziewanie stała się trendem wiralowym w mediach społecznościowych, przyciągając do platformy nową grupę odbiorców. Choć ChatGPT wciąż pozostaje liderem zestawień, dynamika zmian sugeruje, że okres bezwzględnego monopolu jednej firmy dobiegł końca. Rosnąca konkurencja wymusza na producentach nie tylko szybszy rozwój technologiczny, ale także walkę o lojalność użytkownika, który ma dziś do dyspozycji szeroki wachlarz zaawansowanych narzędzi AI.