Cięcie pensji lekarzy. Ci nie kryją zaskoczenia

Obniżkę pensji do 5 tys. zł brutto zaproponował specjalistom z oddziału internistycznego dyrektor jednego z dużych szpitali na Mazowszu - czytamy w "Rzeczpospolitej". Dotychczas otrzymywali oni 6,75 tys. zł.

Niektóre placówki proponują lekarzom niższe pensjeNiektóre placówki proponują lekarzom niższe pensje
Źródło zdjęć: © Flickr | Hospital CLÍNIC CC BY-ND 2.0 Flickr
Katarzyna Izdebska-Białka

Lekarze dostawali 6,75 tys. zł zgodnie z nowelizacją ustawy o świadczeniach zdrowotnych z lipca 2018 r., zwaną także ustawą 6 proc. PKB.

- Byłam w szoku - w rozmowie z "Rzeczpospolitą" emocji nie ukrywała lekarka z oddziału. Jak dodała, ma dwie specjalizacje i nieco ponad 5 tys. na rękę to też "nie kokosy".

Szpital nie jest jednak wyjątkiem. Do Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy zgłaszają się specjaliści z różnych dziedzin, którym jednostki też obcinają pensje.

Utrzymanie podwyżek dla specjalistów zagwarantowane jest ustawą do końca roku. Projekt nowelizacji zakładający utrzymanie obecnego poziomu do czerwca 2021 r. czeka na poprawki Senatu. Ale szpitale negocjują płace już teraz.

Obejrzyj także: Szczepionka na COVID-19. "Lekarze nie otrzymali żadnych procedur"

- Jeśli nie obniżę pensji, nie dopnie mi się budżet – powiedział wprost "Rzeczpospolitej" dyrektor jednego ze szpitali.

Lekarze od dawna zwracają uwagę na zbyt niskie, ich zdaniem, wynagrodzenia.

Obecnie na jednym etacie pracuje zaledwie 24 proc. lekarzy. W większości osoby pracujące w publicznej służbie zdrowia dorabiają w prywatnych przychodniach.

Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy sprawdził, jak musiałyby wzrosnąć pensje, by lekarze zdecydowali się na pracę tylko w jednym miejscu. Okazało się, że 87,8 proc. badanych twierdzi, że powinno to być przynajmniej 9300 złotych netto. Obecnie przeciętna płaca w publicznej służbie zdrowia to ok. 5100 zł netto.

Po pandemii 15 proc. lekarzy i 10 proc. pielęgniarek zamierza odejść z rynku pracy – wyemigrować lub całkowicie odejść z zawodu - wynika z kolei z raportu Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie (UEK). "Fakt jest taki, że wyniki badań zapowiadają katastrofę w zakresie zasobów ludzkich w ochronie zdrowia w Polsce w czasach postpandemicznych" – czytamy w dokumencie.

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
Dosadny głos z Rady Polityki Pieniężnej o Glapińskim. "Jest tchórzem"
Dosadny głos z Rady Polityki Pieniężnej o Glapińskim. "Jest tchórzem"
Grenlandia za cła? Kreślą scenariusze dla globalnej gospodarki
Grenlandia za cła? Kreślą scenariusze dla globalnej gospodarki
Rosyjska inflacja oficjalnie hamuje. Nie wszyscy wierzą w spadek
Rosyjska inflacja oficjalnie hamuje. Nie wszyscy wierzą w spadek
Nie tylko handel. Dino stawia na nowy biznes. Obok swoich marketów
Nie tylko handel. Dino stawia na nowy biznes. Obok swoich marketów
Ukraińcy testowali niemieckie drony. Zrezygnowali z dostaw
Ukraińcy testowali niemieckie drony. Zrezygnowali z dostaw
Zwolnienia w spółkach Agory. Pracę może stracić 166 osób
Zwolnienia w spółkach Agory. Pracę może stracić 166 osób
Awaria BLIK-a. Problemy z przelewami od wielu godzin. Mamy wyjaśnienia
Awaria BLIK-a. Problemy z przelewami od wielu godzin. Mamy wyjaśnienia
"Będzie rosnąć najszybciej w UE". Oto najnowsza prognoza dla Polski
"Będzie rosnąć najszybciej w UE". Oto najnowsza prognoza dla Polski
Nie tylko odmowa wjazdu. MON szykuje kolejny zakaz dla chińskich aut
Nie tylko odmowa wjazdu. MON szykuje kolejny zakaz dla chińskich aut
Wielka Brytania zmienia zasady pobytu. Dotknie to też Polaków
Wielka Brytania zmienia zasady pobytu. Dotknie to też Polaków
"Zagraża Polsce". Nawrocki mówi o problemie w polskim prawie
"Zagraża Polsce". Nawrocki mówi o problemie w polskim prawie
Szantaż Trumpa ws. Grenlandii. Minister finansów: odpowiedź musi być jednoznaczna
Szantaż Trumpa ws. Grenlandii. Minister finansów: odpowiedź musi być jednoznaczna