Iran otwiera cieśninę Ormuz. Jest deklaracja polskiego MSZ i kolejnych państw
Polska deklaruje wsparcie dla działań zmierzających do trwałego otwarcia Cieśniny Ormuz, zaznaczając, że powodzenie tych planów zależy od utrzymania zawieszenia broni oraz skutecznej deeskalacji napięcia na linii Teheran - Waszyngton - podkreśliło MSZ po piątkowej międzynarodowej wideokonferencji. Podobne deklaracje płyną też od przywódców innych państw UE.
Ministerstwo Spraw Zagranicznych podkreśliło znaczenie kontynuacji dialogu oraz przedłużenia rozejmu w Cieśninie Ormuz. W międzynarodowej wideokonferencji, której tematem przewodnim był kryzys w regionie, uczestniczył wicepremier i szef MSZ Radosław Sikorski, reprezentujący polski rząd. Konferencja została zorganizowana z inicjatywy liderów Wielkiej Brytanii i Francji, a jej celem było wypracowanie rozwiązań umożliwiających swobodną żeglugę.
"Uczestnicy zgodnie uznali, że obecna sytuacja paraliżuje Cieśninę Ormuz jako szlak międzynarodowych dostaw zaopatrzenia i surowców strategicznych. Koszty tej sytuacji ponosi cała społeczność międzynarodowa, w tym najbiedniejsze państwa na świecie" - zaznaczyło MSZ w piątkowym komunikacie.
Polska stanowczo zaznaczyła, że jej wsparcie dla trwałego otwarcia cieśniny jest uzależnione od skutecznej deeskalacji napięć na linii Teheran-Waszyngton. Wicepremier Sikorski wyraził nadzieję na przedłużenie zawieszenia broni oraz kontynuację dialogu.
Trump konfliktuje się z Europą. "Popełniłby niewybaczalny błąd"
Wpływ na sytuację na Ukrainie
Według informacji przedstawionych przez polskie ministerstwo, podczas spotkania podkreślono konieczność nieosłabiania czujności wobec działań Rosji na Ukrainie. Zaznaczono, że regionalna destabilizacja oraz wzrost cen energii mogą działać na korzyść Rosji. "Konieczna jest dalsza presja na Moskwę" - wskazuje komunikat MSZ, aby uniemożliwić jej korzystanie z globalnych kryzysów do wspierania wojny.
Inicjatywa ma na celu zabezpieczenie międzynarodowych interesów i stabilizacji w jednym z kluczowych rejonów strategicznych wpływających na światową gospodarkę.
Deklaracje płyną z kolejnych państw
– Kilkanaście krajów wyraziło gotowość wniesienia wkładu w ewentualną przyszłą wielostronną misję obronną, mającą zapewnić swobodę żeglugi w cieśninie Ormuz – powiedział brytyjski premier Keir Starmer. Zapowiedział konferencję w przyszłym tygodniu w Londynie ws. tej inicjatywy na temat planowania wojskowego.
Starmer powiedział w piątek, że na konferencji w Londynie podanych zostanie więcej szczegółów na temat składu przyszłej misji. – Ponowne otwarcie cieśniny jest globalną koniecznością i globalną odpowiedzialnością – powiedział Starmer.
Premier Wielkiej Brytanii wypowiadał się w Paryżu wspólnie z prezydentem Francji Emmanuelem Macronem i premierami Niemiec i Włoch: Friedrichem Merzem i Giorgią Meloni.
Również kanclerz Niemiec Friedrich Merz powiedział w piątek, że jego kraj jest gotowy wnieść wkład w misję zapewniającą swobodę żeglugi w cieśninie Ormuz. Dodał, że pożądany byłby w niej także udział Stanów Zjednoczonych.
– Potrzebuję decyzji rządu federalnego, mandatu ze strony Bundestagu oraz solidnej koncepcji wojskowej – oświadczył Merz na konferencji w Paryżu.
Szef niemieckiego rządu powiedział, że chciałby, aby w misji wzięły udział także Stany Zjednoczone.
Meloni: przyszła misja musi poczekać na zakończenie walk
Premier Włoch Giorgia Meloni powiedziała, że misja będzie musiała poczekać na zakończenie działań zbrojnych i jej charakter byłby wyłącznie obronny.
Zadeklarowała, że Włochy są gotowe "odegrać swoją rolę", przede wszystkim koncentrując się na sytuacji statków, które już znajdują się w rejonie cieśniny. Podkreśliła, że należy zagwarantować nieobecność min i zapewnić bezpieczeństwo jednostek przepływających przez Ormuz.
- Włochy są gotowe oddać do dyspozycji swoje jednostki morskie, oczywiście z nastawieniem obronnym - powiedziała szefowa włoskiego rządu w Paryżu.
Źródło: PAP