"Ciężko pracujemy". Nowy rząd Węgier idzie po wielkie pieniądze z UE 

Budapeszt ma nadzieję wypłacić całość z sumy 10,4 mld euro przysługujących państwu w ramach unijnego Funduszu Odbudowy po pandemii - przyznała minister spraw zagranicznych Węgier Anita Orban w opublikowanym w piątek wywiadzie z portalem Valasz. Dodała, że "kluczową sprawą jest opracowanie wystarczającej liczby projektów, które miały rozdysponować unijne środki".

Wizyta premiera W?gier w Polsce
Fot. Adam Burakowski/East News, 20.05.2026. Warszawa. Nowo wybrany premier Wegier Peter Magyar (L) z wizyta w Polsce. Jest to pierwsza wizyta zagraniczna szefa wegierskiego rzadu. Spotkanie z prezydentem RP Karolem Nawrockim w Belwederze. Obok minister spraw zagranicznych Anita Orban.
Adam BurakowskiAnita Orban, szefowa węgierskiej dyplomacji i Peter Magyar, premier Węgier
Źródło zdjęć: © East News | Adam Burakowski
Katarzyna Kalus

- Ciężko pracujemy, aby rozwiązać temat do końca sierpnia. Przejęliśmy od poprzedników dokumentację dotyczącą funduszu w opłakanym stanie, a to ogromna kwota: oprócz 6,5 mld euro dotacji, mówimy o pożyczce w wysokości 3,9 mld euro z preferencyjnym oprocentowaniem. Naszym celem jest wypłacenie wszystkich 10,4 mld euro. Jestem przekonana, że się uda - zaznaczyła Orban.

Minister dodała, że "nastawienie urzędników Komisji Europejskiej jest pozytywne, wiedzą, że te środki trafiają do narodu węgierskiego, i widzą również stan węgierskiej gospodarki". Zaznaczyła, że kluczową sprawą jest opracowanie wystarczającej liczby projektów, które miały rozdysponować unijne środki.

Szefowa węgierskiej dyplomacji skomentowała też niedawną wizytę premiera Petera Magyara i części jego rządu w Polsce oraz współpracę w ramach Grupy Wyszehradzkiej. Odpowiadając na pytanie, czy Donald Tusk może być postrzegany jako mentor Magyara, zwróciła uwagę, że węgierski premier "jest w Europie tak wielką gwiazdą, jak w kraju".

Żadna partia opozycyjna nie odniosła w Europie tak wielkiego sukcesu od dekad. W tym sensie jest on politykiem odnoszącym największe sukcesy w UE. I Donald Tusk również to przyznaje - zaznaczyła Orban.

Komentując relacje wewnątrz Grupy Wyszehradzkiej, podział na duety Magyar-Tusk oraz Babisz-Fico (premierzy Czech i Słowacji Andrej Babisz i Robert Fico), podkreśliła, że "istnieje poważny zamiar wznowienia współpracy po impasie ostatnich lat".

Według Orban, Grupa Wyszehradzka opiera się zarówno na interesach, jak i wartościach. Są poważne zamiary, by wznowić jej działalność po impasie ostatnich lat - powiedziała szefowa węgierskiej dyplomacji. Zaznaczyła, że kluczową rolę będzie tu odgrywała Polska jako "największe państwo V4 i znaczący gracz na arenie europejskiej". Dodała, że Polska w ostatnich latach znacznie rozwinęła się gospodarczo i widzi tutaj pole do współpracy, m.in. w dziedzinie infrastruktury czy energetyki.

- Jestem przekonana, że odbudowa relacji węgiersko-polskich, które w ostatnich latach zostały fatalnie nadszarpnięte przez poprzedni rząd Węgier, będzie miała pozytywny wpływ na współpracę wyszehradzką jako całość - podsumowała Orban.

Szefowa MSZ Węgier: z Rosją pragmatyczne relacje

Polityk odniosła się też do stosunków między Budapesztem a Kijowem, mówiąc, że Węgry są "otwarte na uregulowanie relacji dwustronnych, ale uważają za niezbędne uregulowanie kwestii praw edukacyjnych i językowych społeczności węgierskiej na Zakarpaciu".

- Nie będziemy kontynuować prac nad innymi kwestiami, takimi jak przystąpienie Ukrainy do UE, dopóki nie pojawią się konkretne rezultaty. Nie zadowolimy się ogólnikowymi obietnicam" - podkreśliła Orban.

Szefowa węgierskiej dyplomacji przyznała też, że "jeśli pojawi się potrzeba omówienia jakiegoś tematu na szczeblu ministrów spraw zagranicznych", spotka się z szefem rosyjskiej dyplomacji Sergiejem Ławrowem. - Rosja jest ważnym graczem regionalnym, chcemy pragmatycznych relacji - dodała.

źródło: PAP

Wybrane dla Ciebie