Co dalej z ETS2? Jest decyzja Parlamentu Europejskiego
Parlament Europejski w czwartek zagłosował ws. przyszłości ETS2. Polska chciała przełożyć wejście w życie nowego prawa klimatycznego o kolejne trzy lata, a nie o rok, jak uzgodniła wcześniej większość krajów UE.
Parlament Europejski przyjął mandat do negocjacji w sprawie opóźnienia wejścia w życie systemu handlu emisjami ETS2 (do 2028 r.) i nowego celu klimatycznego na 2040 r. W kolejnym kroku rozpoczną się negocjacje z państwami członkowskimi w ramach Rady nad ostatecznym kształtem nowych przepisów.
O taki stan sprawy wnosiła m.in. Polska, o czym wiele razy mówił premier Donald Tusk. Na początku listopada ministrowie środowiska państw UE zdecydowali w głosowaniu.
Chodzi o głosowanie w sprawie zmian w tzw. prawie klimatycznym. Na początku listopada, po trwających blisko dobę negocjacjach, ministrowie środowiska krajów UE zgodzili się na zredukowanie przez Unię emisji gazów cieplarnianych o 90 proc. do 2040 r. Przeciwko zagłosowały Polska, Węgry, Słowacja i Czechy, a Belgia i Bułgaria wstrzymały się od głosu. Wejście w życie ETS2, który zakłada objęcie transportu i budownictwa pozwoleniami na emisję CO2, decyzją ministrów zostało opóźnione o rok.
"Politycy nie mają czasami pojęcia". Mówi, jak potrafią zaszkodzić
Ostateczny kształt nowych przepisów musi zostać wynegocjowany z Parlamentem Europejskim. Stanowi to warunek, żeby te regulacje weszły w życie.
Polska delegacja PO-PSL z Europejskiej Partii Ludowej złożyła przed czwartkowym głosowaniem poprawki ws. odłożenia wejścia w życie ETS2 o trzy lata. Polska delegacja PiS w grupie Europejskich Konserwatystów i Reformatorów złożyła z kolei poprawki ws. wstrzymania wejścia w życie ETS2. Poprawki te nie uzyskały jednak poparcia większości w głosowaniu w PE.
Wyższe ceny i opłaty
Rozszerzenie systemu ETS, tzw. ETS2, na sektor transportu i budynków od dawna wywołuje polityczne napięcia w wielu krajach UE. System, który zacznie obowiązywać od 2028 r., obciąży gospodarstwa domowe dodatkowymi opłatami m.in. za paliwo i ogrzewanie. Dlatego Polska oraz Czechy, Hiszpania czy kraje bałtyckie apelowały do Komisji Europejskiej o wprowadzenie poprawek, zanim mechanizm zacznie działać.
Szacuje się, że wprowadzenie ETS2 podniesie ceny benzyny o kilkadziesiąt groszy na litrze, a rocznie za ogrzewanie gazem rodzina może zapłacić nawet 1,5 tys. zł więcej.
Przypomnijmy, że UE chce do 2030 r. obniżyć emisję gazów cieplarnianych o 55 proc. w ramach pakietu "Fit for 55", dlatego ETS2 ma wejść w życie w 2027 r. - w roku wyborów parlamentarnych.