Co trzecią złotówkę LOT zarobi w USA. Wojna w Ukrainie odcięła go od ważnych rynków

- Około 30 proc. przychodów w tym roku wypracujemy na rynku amerykańskim - powiedział Rafał Milczarski, prezes Polskich Linii Lotniczych LOT. Narodowy przewoźnik wciąż poturbowany przez skutki pandemii, musi szukać pieniędzy, aby wyjść na prostą. Szansy upatruje w zagospodarowaniu niszowego segmentu - ruchu etnicznego. Ale wojna w Ukrainie przyniosła kolejne problemy.

W sezonie letnim Dreamlinery LOT-u do USA latały nawet ponad 40 razy w tygodniuW sezonie letnim Dreamlinery LOT-u do USA latały nawet ponad 40 razy w tygodniu
Źródło zdjęć: © Adobe Stock | Markus Mainka
Marcin Walków

Polskie Linie Lotnicze LOT zakończyły ubiegły rok stratą w wysokości 1,3 mld zł. Ta dziura w budżecie ma zostać pokryta nie tylko z kapitału zapasowego, ale i przyszłych zysków. Tych samych, z których będzie spłacać także stratę za 2020 r. i otrzymaną w pandemii pomoc publiczną. Narodowy przewoźnik w tym roku liczy na około 8 mln pasażerów, a jego szefowie już kilkukrotnie przyznali, że prawdopodobnie w 2022 r. LOT jeszcze nie wróci do rentowności.

Wracamy do naszego modus operandi, czyli działania w taki sposób, by generować nie tylko przychody, ale i zyski. Robiliśmy tak w latach 2015-2019 i zrobimy wszystko, by już ten rok zakończył się dla nas pozytywnym wynikiem. Czy to się uda nie wiem, bo początek był bardzo trudny - powiedział Rafał Milczarski polskim dziennikarzom w Nowym Jorku.

Dla tradycyjnych linii lotniczych, takich jak LOT, najważniejszy jest ruch przesiadkowy i połączenia dalekiego zasięgu. Po pandemii COVID-19 oraz w związku z wojną w Ukrainie i zamknięciem przestrzeni powietrznej nad Rosją, siatka połączeń i rozwój LOT-u w kierunku wschodnim przyhamowały. LOT nie wrócił jeszcze do Pekinu ani Singapuru, najdalej na wschód lata do Seulu, Tokio i Tianjin.

Czartery zamiast lotów z portów regionalnych

LOT porzucił też pomysł rozwijania bezpośrednich rejsów z lotnisk regionalnych do kurortów, czyli akcję, której w latach 2020 i 2021 nadał nazwę "LOT na wakacje". Jak mówił niedawno w rozmowie z money.pl Dariusz Kuś, prezes portu lotniczego we Wrocławiu, to tanie linie lotnicze "korzystają teraz z potencjału, który w początkach pandemii pobudził LOT". Narodowy przewoźnik postawił na rejsy czarterowe.

- Odbudowujemy pozycję LOT-u na rynku czarterowym. W sezonie zimowym sześć z 15 naszych Boeingów 787 Dreamliner będzie latać tylko na rejsach czarterowych - zapowiedział na początku września Michał Fijoł, wiceprezes ds. handlowych.

Dreamlinery LOT-u miały w tym roku wozić turystów po raz pierwszy z Gdańska i po raz drugi z Poznania. Jak poinformował we wtorek portal rynek-lotniczy.pl, zainteresowanie wylotami z tych miast jest zbyt małe i nie uda się zrealizować pełnej oferty biura Rainbow na sezon zimowy 2022/2023. "Ze stolicy Pomorza biuro wraz z PLL LOT zaoferują loty czarterowe, obsługiwane przez szerokokadłubowe B787 tylko na Dominikanę. Oznacza to, że egzotyczna oferta została zmniejszona aż o 75 proc. Z portu lotniczego Poznań-Ławica Rainbow w dalszym ciągu będzie oferował wycieczki do Meksyku i na, popularną wśród Polaków, Dominikanę" - czytamy.

Dlatego część Dreamlinerów, które miały latać z turystami z Gdańska i Pomorza, przejdzie zimą przeglądy techniczne i ma stanowić rezerwę na czas wzmożonego ruchu w okresie świąteczno-noworocznym.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Przegląd techniczny Dreamlinera

LOT liczy na Polonię

Silnym filarem biznesu Polskich Linii Lotniczych LOT, są Stany Zjednoczone. W tym roku LOT świętował 50-lecie rejsów na trasie Warszawa-Chicago, a w 2023 r. minie pół wieku od inauguracji trasy Warszawa-Nowy Jork.

- Około 30 proc. przychodów w tym roku wypracujemy na rynku amerykańskim. W sezonie letnim osiągnęliśmy rekordową liczbę 42 połączeń tygodniowo do USA. Średnie obłożenie naszych rejsów przekracza 90 proc. - dodał Milczarski. Za ocean narodowy przewoźnik regularnie lata z Warszawy, Krakowa, Rzeszowa i Budapesztu.

W listopadzie 2019 r. władze USA zniosły wymóg posiadania wiz dla Polaków, podróżujących do USA w celach turystycznych i biznesowych. Jeszcze przed pandemią LOT zapowiedział ogłoszenie nowych tras do San Francisco i Waszyngtonu, które do dziś nie zostały otwarte. - Jeśli chodzi o rynek amerykański, to mamy istotne plany na przyszłość, chcemy, żeby rejsów było więcej, ale do tego potrzebne są i samoloty, i przepustowość na lotniskach. Ten proces musi trochę potrwać - zaznaczył Milczarski.

Ruch etniczny

W pierwszą niedzielę października LOT wziął udział w najważniejszym wydarzeniu dla amerykańskiej Polonii, czyli 85. Paradzie Pułaskiego w Nowym Jorku. - To nasza forma podziękowania dla Polonii - podkreślił Milczarski. Dodał, że w tym roku LOT spodziewa się łącznie 665 tys. pasażerów na trasach między Polską i USA, z czego blisko połowy na rejsach do i z Nowego Jorku.

- Oferta LOT-u do Ameryki Północnej zawsze opierała się o ruch etniczny, przede wszystkim Polonię. Choć są to pasażerowie zazwyczaj wrażliwi na cenę i z perspektywy marży mało rentowni, równocześnie są bardzo silnie związani z LOT-em i polskojęzycznymi załogami. Wielu z nich nawet nie szuka biletów u innych przewoźników. Jednak LOT oferuje już rejsy do większości miast, gdzie jest liczna Polonia, więc możliwości dalszego rozwoju w USA w oparciu o ten rodzaj ruchu są ograniczone - komentuje Dominik Sipiński, analityk ch-aviation.com i Polityki Insight, w rozmowie z money.pl.

Dlatego LOT musi sięgąć do kieszeni nie tylko Polonii i Amerykanów latających do i z Polski. Przyznał to również Rafał Milczarski, wskazując, że swoją ofertę narodowy przewoźnik kierował także do innych diaspor za oceanem. Ale znów wojna w Ukrainie pokrzyżowała plany.

Bardzo liczną grupą naszych pasażerów byli mieszkający w USA Ukraińcy, a przez długi czas również Białorusini. W związku z aresztowaniem samolotu Ryanaira w Mińsku, przestaliśmy jednak latać do Białorusi, a agresja Rosji na Ukrainę zmusiła nas do zaprzestania lotów i na Ukrainę, i do Rosji. To też była znacząca grupa pasażerów dla nas; podobnie jak Ormianie, Hindusi i Żydzi - mówił prezes narodowego przewoźnika.

Również Sipiński podkreśla, że obecnie ruch przesiadkowy do i z Ukrainy w Warszawie nie istnieje, dlatego LOT może próbować przyciągnąć inne diaspory, które nie mają bezpośrednich połączeń z USA, jak np. bardzo liczną ormiańską.

- Ruch etniczny to szansa dla LOT-u, ponieważ nie ma on większych szans na osiągnięcie silnej pozycji na lukratywnym rynku połączeń między europejskimi stolicami i USA. Warszawa jako hub jest położona za daleko na wschód. Ale z tego względu może być atrakcyjna dla mniejszego, a zatem mniej konkurencyjnego, ruchu biznesowego ruchu między Stanami Zjednoczonymi a Europą Środkowo-Wschodnią, Kaukazem i Azją Środkową. Największą przewagą konkurencyjną LOT-u pozostaje względnie rozbudowana siatka w tych regionach oraz względnie niskie ceny - dodaje ekspert.

Marcin Walków, dziennikarz i wydawca money.pl 

Wybrane dla Ciebie
Rosyjska inflacja oficjalnie hamuje. Nie wszyscy wierzą w spadek
Rosyjska inflacja oficjalnie hamuje. Nie wszyscy wierzą w spadek
Nie tylko handel. Dino stawia na nowy biznes. Obok swoich marketów
Nie tylko handel. Dino stawia na nowy biznes. Obok swoich marketów
Ukraińcy testowali niemieckie drony. Zrezygnowali z dostaw
Ukraińcy testowali niemieckie drony. Zrezygnowali z dostaw
Zwolnienia w spółkach Agory. Pracę może stracić 166 osób
Zwolnienia w spółkach Agory. Pracę może stracić 166 osób
Awaria BLIK-a. Problemy z przelewami od wielu godzin. Mamy wyjaśnienia
Awaria BLIK-a. Problemy z przelewami od wielu godzin. Mamy wyjaśnienia
"Będzie rosnąć najszybciej w UE". Oto najnowsza prognoza dla Polski
"Będzie rosnąć najszybciej w UE". Oto najnowsza prognoza dla Polski
Nie tylko odmowa wjazdu. MON szykuje kolejny zakaz dla chińskich aut
Nie tylko odmowa wjazdu. MON szykuje kolejny zakaz dla chińskich aut
Wielka Brytania zmienia zasady pobytu. Dotknie to też Polaków
Wielka Brytania zmienia zasady pobytu. Dotknie to też Polaków
"Zagraża Polsce". Nawrocki mówi o problemie w polskim prawie
"Zagraża Polsce". Nawrocki mówi o problemie w polskim prawie
Szantaż Trumpa ws. Grenlandii. Minister finansów: odpowiedź musi być jednoznaczna
Szantaż Trumpa ws. Grenlandii. Minister finansów: odpowiedź musi być jednoznaczna
Nocleg dla 12 tys. osób. To będzie największy plac budowy w Polsce
Nocleg dla 12 tys. osób. To będzie największy plac budowy w Polsce
Rekordowy wzrost rejestracji samochodów elektrycznych w Polsce
Rekordowy wzrost rejestracji samochodów elektrycznych w Polsce