"Czas położyć temu kres". Szef samorządu lekarskiego apeluje do rządu

Przewodniczący Naczelnej Izby Lekarskiej przedstawił w środę postulaty dotyczące zmian w zatrudnianiu lekarzy przez szpitale. Nie ukrywał, że samorząd lekarski żąda ich wdrożenia przez rząd w czasie, gdy światło dzienne ujrzała afera z organizacją pracy w Szpitalu Południowym w Warszawie.

Szef NIL Łukasz JankowskiSzef NIL Łukasz Jankowski
Źródło zdjęć: © East News | Filip Naumienko/REPORTER
Bartłomiej Chudy

Łukasz Jankowski mówił o tym dzień po ujawnieniu szokujących praktyk w warszawskim Szpitalu Południowym przez byłego już ordynatora Emila Jędrzejewskiego. - Żądamy od pana premiera ujednolicenia maksymalnego czasu pracy niezależnie od formy zatrudnienia i ujednolicenia wyceny procedur.

Limit czasu pracy obowiązuje dziś lekarzy na etacie. To 48 godzin lub 78 godzin przy klauzuli opt out. Kontraktowi lekarze nie mają obecnie żadnych ograniczeń czasu pracy. To rodzi patologie. Czas położyć temu kres. Żądamy od pana premiera ujednolicenia maksymalnego czasu pracy niezależnie od formy zatrudnienia. To miałoby być (maksymalnie) 78 godzin tygodniowo, czyli nieco ponad 300 godzin w miesiącu - powiedział na konferencji w środę Łukasz Jankowski, szef Naczelnej Izby Lekarskiej.

Średnia krajowa to 9500 złotych? Skąd GUS bierze takie dane

Szef NIL podkreślił, że Izba żąda też zmiany wyceny procedur. - Nieprawidłowa wycena doprowadziła do kosmicznych zarobków niektórych lekarzy. To musi się skończyć, to demoralizuje młodych ludzi. Rozwarstwienie budzi emocje, zwłaszcza gdy do tego dochodzą wpływy polityczne - wyjaśnił Jankowski.

Rezydenci: przykład lekarza-radnego to ewenement

Do zarobków 28-letniego lekarza-radnego, kierownika SOR w trakcie specjalizacji, odniosło się też dla PAP Porozumienie Rezydentów Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy. Ich zdaniem ta sprawa to ewenement, który obnaża głębokie uchybienia w placówce.

"Nie jesteśmy w stanie zrozumieć, z jakich przyczyn stworzono dla ww. lekarza stanowisko koordynatora SOR, nieprzewidziane regulaminem organizacyjnym Szpitala Południowego, skoro przepisy jednoznacznie wskazują, że SOR ma mieć lekarza kierującego oddziałem (ordynatora), który musi mieć prawem określone specjalizacje - postrzegamy to jako stworzenie lukratywnego stanowiska, do zajmowania którego nie trzeba mieć prawem określonych kompetencji" - podało PR OZZL w oświadczeniu.

Wybrane dla Ciebie